Orange chce pokojowo rozwiązać konflikty z Netią

Po negocjacjach, spór telekomów trafił do sądu. Netia złożyła pozew o odszkodowanie w wysokości kilkuset milionów złotych, które - zdaniem przedstawicieli Netii- spółka straciła przez monopolistyczne działania TPSA. Maciej Witucki, prezes Orange, dawnej Telekomunikacji Polskiej, mówi że lepiej wspólnie inwestować niż spotykać się na sali sądowej.

Wspólne inwestycje zamiast sporów sądowych- proponuje Maciej Witucki. Jego zdaniem współpraca biznesowa z Netią pomoże jednej i drugiej stronie sprostać rosnącej konkurencji na rynku. “W tej chwili mamy procedurę, która została przez Netię uruchomiona. Z jednej strony nie zgadzam się z kwotami, o których oni w tych procedurach mówią. Z drugiej strony mam nadzieję, że jakoś uda nam się wyjść z tego impasu, może bardziej w koncepcie wspólnych inwestycji i wspólnego myślenia o rozwoju biznesu niż spotykania się na salach sądowych"- mówi Maciej Witucki, prezes Orange w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria.

Firmy próbowały się już porozumieć w 2009 r. Podpisały wtedy porozumienie wynegocjowane przy udziale ówczesnej prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anny Streżyńskiej, które regulowało wzajemne relacje. W rzeczywistości jednak porozumienie nic nie dało. "Dwa lata temu próbowaliśmy uruchomić proces wspólnych inwestycji, bo obydwie firmy są firmami telekomunikacyjnymi, więc mają zarabiać na sprzedaży głownie usług internetowych. Potrzebujemy takich inwestycji, jeśli nie, to przegramy z operatorami kablowymi"- przekonuje Maciej Witucki. Jego zdaniem, z dwustronnej współpracy korzyści odniosą obie strony. "Potrzebuje tego nie tylko Orange, ale również Netia, więc mam nadzieję, że na bazie dyskusji wokół sporów, uda nam się znaleźć jakiś nowy teren do wspólnych działań"- podkreśla prezes Orange.

Zobacz również:

  • Rośnie liczba dużych centrów danych w Polsce
Aktualizacja: 10 lipca 2012 12:17

Prezes Netii zapytany o to, czy możliwe byłoby wycofanie pozwu z sądu w celu rozpoczęcia współpracy inwestycyjnej, odpowiada, że to są dwie odrębne kwestie, których nie należy łączyć. "Mówimy o przyszłości, kiedy poruszamy temat budowy infrastruktury. Jednak niechlubna przeszłość, kara już nałożona przez KE i potencjalna sprawa sądowa są konsekwencją przeszłych zaniechań i te dwie sprawy niekoniecznie powinny być ze sobą łączone" - podkreśla Mirosław Godlewski, prezes Netii w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria. Nie mówi jednak "nie", szczególnie, że również dostrzega potrzebę współpracy, która przyniesie korzyści każdej ze stron.

"Na koniec można o tym wszystkim zapomnieć, powiedzieć: tak, skupmy się na tym, co niesie przyszłość, na rozwoju infrastruktury. To są olbrzymie inwestycje, ciężko jest je ponieść tylko jednemu operatorowi i to bez względu na skalę. Tym samym współpraca wydaje się być dobrym sposobem na jej rozwój"- podkreśla prezes Netii. I dodaje, że czas najwyższy zacząć rozmawiać o szczegółach tego pomysłu. "Współpracujemy z TP SA na wielu poziomach i wzajemne wyczekiwanie na konkretne propozycje nie jest potrzebne. Mamy nawet zaplanowane robocze spotkania, żeby zacząć zastanawiać się, jak do tego podejść, a nie czy tego rodzaju współpracę rozpoczynać" - przekonuje Mirosław Godlewski.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200