Optymizm Computerlandu

W połowie roku zarząd Computerlandu przedstawił prognozy, zapowiadające osiągnięcie w drugim półroczu zysku netto na poziomie 20 mln złotych. Mimo zastoju na rynku zamówień publicznych prezes ComputerLandu konsekwentnie podtrzymuje te zapowiedzi. "Trudno mi sobie przypomnieć rok, który zwłaszcza w sektorze publicznym byłby trudniejszy niż ten" - mówi Michał Danielewski.

W trzecim kwartale br. Grupa ComputerLand osiągnęła przychody na poziomie 175 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł 3,9 mln złotych, przy zysku netto 2,4 mln złotych. Sam Computerland SA odnotował 1,14 mln zł straty przy 130 mln zł przychodu.

Po trzech kwartałach sprzedaż CL przekroczyła 500 mln zł. Tradycyjnie już 1/3 przychodów tj. około 170 mln przyniósł sektor finansowy (m.in. umowa z NBP na realizację usług związanych z serwisem i konserwacją oprogramowania dla Podsystemów Zintegrowanego Systemu Księgowego NBP oraz z Lukas Bankiem na wdrożenie scentralizowanego Systemu Gospodarki Własnej opartego na Oracle E-Business Suite). "Coraz lepiej rozwijają się usługi związane z systemem Flexcube. Ostatnio podpisaliśmy umowy z bankami w Irlandii, Austrii, Słowenii, Czechach i Rosji. Jak uczy doświadczenie tego typu projekty okazują się prawdziwą lokomotywą dla sprzedaży innych, dodatkowych usług" - mówi Michał Danielewski. Po 25% przyniosły: sektor publiczny (m.in. umowa z MON na dostawę 650 zestawów komputerowych klasy TEMPEST umożliwiających przetwarzanie tajnych informacji oraz kontrakty z ARiMR, MpiPS, GUGiK) oraz branża "utilities". Około 13% sprzedaży spółka zrealizowała w sektorze telekomunikacyjnym.

W trzecim kwartale pierwsze oszczędności przyniósł także projekt restrukturyzacyjny CoLorado. Jak szacują przedstawiciele Computerlandu na samej koncentracji sprzedaży (redukcja liczby klientów i zespołów handlowych, zrównoważenie portfeli klientów poszczególnych handlowców) spółka zaoszczędziła 3 mln złotych. Kolejne 2,5 mln przyniosło wdrożenie w firmie struktury projektowej a centralizacja zakupów 1,7 mln.

"Największe rezerwy spoczywają oczywiście w kwestiach związanych z produkcją oprogramowania" - mówi Michał Danielewski. Tu jednak osiągnięcie zakładanych oszczędności jest jednak najtrudniejsze i zajmuje najwięcej czasu. Wszelkie szacunki związane z tą sferą utrudnia również realizowany równolegle proces fuzji z Emaksem. "Do tej pory opracowaliśmy strategię i szczegółowy połączenia oraz strukturę zarządu nowej spółki. Cały czas pracujemy nad dokładną strukturą synergii przychodów i kompetencji obydwu spółek. Więcej informacji podamy 30 listopada" - zapowiada Michał Danielewski.