Oprogramowanie używane nawet za 50% ceny

Niemiecka firma wchodzi na polski rynek z oprogramowaniem pozyskiwanym od przedsiębiorstw, które redukują miejsca pracy i chcą upłynnić zainwestowane środki, zmieniających oprogramowanie na aktualniejsze, bądź tych ogłaszających upadłość.

usedSoft sprzedaje licencje po cenie wynoszącej od 20% do 50% ceny oprogramowania nowego. Przedsiębiorstwa i urzędy w Polsce mogą w ten sposób znacznie zaoszczędzić na kosztach. Niemiecka firma oferuje przede wszystkim oprogramowanie firmy Microsoft - Windows, Microsoft Office, Microsoft Exchange Server, ale także np. CAD/CAM. Poprzez stronę internetową usedSoft firmy - także z Polski - mogą przedstawić ofertę zawierającą takie dane, jak nazwa oprogramowania i liczba oferowanych licencji. Pomysł na handel nieużywanymi już licencjami na oprogramowanie wywodzi się z Niemiec. usedSoft zaczęła już w 2003 r. budować rynek używanych produktów tego typu. Na polski rynek firma weszła dzięki stworzeniu latem 2009 r. przedstawicielstwa w Polsce.

Pod względem prawnym handel używanymi licencjami opiera się na obowiązującej w Unii Europejskiej zasadzie wyczerpania praw. Przysługujące producentowi oprogramowania prawo do sprzedaży wygasa z pierwszym wprowadzeniem danego produktu do obrotu i zakupieniu go przez pierwszego nabywcę. Już w 1993 r. zakres obowiązywania tej zasady objął w Unii Europejskiej - mocą dyrektywy UE - oprogramowanie i obowiązuje we wszystkich państwach członkowskich. usedSoft oferuje klientom poświadczenie notarialne, gwarantujące bezpieczeństwo prawne przy przeniesieniu licencji. Sprzedający składa uprzednio oświadczenie, że był prawnym posiadaczem przekazywanych licencji oraz usunął wszelkie kopie sprzedanych licencji i w przyszłości nie będzie z nich korzystać. W ten sposób można w każdym przypadku zapewnić możliwość pełnego prześledzenia łańcucha sprzedaży licencji, począwszy od samego producenta czy autoryzowanego dealera. Dodatkowo zaświadcza się w ten sposób, że nabywca jest jedynym użytkownikiem licencji, co jest niezbędne również z punktu widzenia prawa autorskiego.


TOP 200