Oprogramowanie dla firmy, urzędu (cz. 3)

Naturalny porządek alfabetyczny, z jakim od dwóch tygodni drukujemy cennik krajowego business software'u zebrany na katowickim Softargu '93, został tym razem zakłócony ze względu na napływ nowych, nie tylko softargowych materiałów.

Naturalny porządek alfabetyczny, z jakim od dwóch tygodni drukujemy cennik krajowego business software'u zebrany na katowickim Softargu '93, został tym razem zakłócony ze względu na napływ nowych, nie tylko softargowych materiałów.

Zaczynamy znowu od początku alfabetu, gdyż dzięki temu cennikowe zestawienie oprogramowania dla firmy czy urzędu jest łatwiejsze do przeglądania. Nie świadczy to jednak wcale, że drukowany w trzech kolejnych numerach CW PL cennik wyczerpuje całkowicie tematykę. Zdajemy sobie sprawę, że informacje, które do nas dotarły stanowią jedynie część krajowej oferty. Możemy jednocześnie obiecać, że w miarę napływania dalszych materiałów będziemy je nadal zamieszczać na naszych łamach, chociażby po to, by uświadomić naszym Czytelnikom (a być może potencjalnym nabywcom i użytkownikom pakietów wspomagających księgowość, zarządzanie firmą czy pracę w urzędzie) wielkość i różnorodność tego typu oferty na naszym rynku.

Będziemy chętnie ogłaszać informacje o nowych oraz już zainstalowanych pakietach business software'u, może już nie w formie takich wieloodcinkowych zestawień, lecz w rubryce "Wiadomości" czy "Firmy informują".

Zakup oprogramowania dla biznesu jest sprawą poważną, może bowiem głęboko ingerować w organizację komputeryzowanego przedsiębiorstwa, wymaga więc chwili namysłu i spokojnego przyjrzenia się ofertom. Znane są przecież wypadki całkowitego fiaska wdrożeń oprogramowania typu business software w realia organizacyjne niektórych krajowych firm.

Pośpiech jest zresztą niewskazany i z drugiego powodu. Na kilkanaście dyskietek typu demo, jakie udało się nam zebrać w czasie katowickiego Softargu, dwie z nich po prostu nic nie demonstrowały. (Nazwę producentów tym razem przemilczymy, licząc się z faktem, że są to niewielkie firmy, debiutujące na rynku). Jedna z dyskietek żąda wejścia w okienko konfiguracyjne, z którego nie ma wyjścia, zaś druga wymaga podania hasła, które dla wersji demo nie ma prawa bytu. Taka promocja towaru jest dokładnie swoim zaprzeczeniem.

A wyobraźmy sobie firmę, która po zakupieniu pakietu napotka podobne niechlujstwo w czasie jego funkcjonowania. Aż strach pomyśleć. A jednocześnie aż trudno uwierzyć, że w warunkach dużej konkurencji pojawiają się jednak takie firmy, które lekkomyślnie wchodzą na rynek z nie sprawdzonym oprogramowaniem. I nieważne, że chodzi tu o wersję demo - właśnie ona powinna być wizytówką oferowanego pakietu.


TOP 200