Okiem małego operatora

Z usług małych i średnich operatorów korzysta w Polsce co najmniej 20% użytkowników Internetu. To fenomen naszej części Europy. Niestety, rozwój lokalnych sieci napotyka wiele trudności.

Jeszcze niedawno wedle wszelkich raportów, rankingów i oficjalnych opracowań dotyczących rynku usług szerokopasmowych w Polsce, Internet w Polsce dostarczały wyłącznie duże telekomy i kablówki. Dopiero ostatni raport Urzędu Komunikacji Elektronicznej za 2009 r. (opublikowany jesienią 2010 r.) pokazał, jak duży udział w tym rynku mają mali i średni operatorzy.

Polski fenomen

Według raportu UKE operatorzy ethernetowi pod koniec 2009 r. mieli bowiem co najmniej 1,26 mln abonentów, z czego mniej więcej połowę stanowią użytkownicy sieci bezprzewodowych, a połowę abonenci sieci kablowych. Piotr Marciniak z Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej zauważa jednak, że ponieważ to pierwsze sprawozdanie uwzględniające ethernet, należy zakładać, iż sektor ten jest nadal niedoszacowany. "Dopiero w tym roku latem po raz pierwszy w Polsce przeprowadzono inwentaryzację zasobów sieciowych, na które wg danych UKE odpowiedziało przeszło 4 tys. ISP - część z nich po raz pierwszy. Można się spodziewać, że kolejny raport za 2010 r. wykaże jeszcze większą liczbę abonentów w sieciach lokalnych niż wykazuje raport za 2009 r." - wyjaśnia Piotr Marciniak. I dodaje, że lokalne sieci to fenomen naszej części Europy. Sieci te wyrosły z lokalnych inicjatyw, które przetrwały i często urosły do przedsięwzięć sięgających od lokalnych, małych instalacji, obejmujących wieś, blok, biurowiec lub kilka budynków, po duże sieci mające kilkanaście tysięcy gniazd.

Źródłem większości tych inicjatyw był drogi Internet z TP SA i chęć podziału kosztów, brak dostępu do Internetu lub pasja młodych posiadaczy komputerów szukających możliwości łączenia prywatnych komputerów w sieci. Niekiedy też sieci powstawały jako działalność uboczna sklepów komputerowych i kawiarenek internetowych lub lokalnych przedsiębiorstw. "Wedle oficjalnych informacji sieci lokalnych praktycznie nie ma w Europie Zachodniej, której rynki zdominowane są przez duże telekomy. Jest ich jednak dużo w Europie Środkowej i Wschodniej, w której duży udział w dynamicznym rozwoju nowoczesnych technologii, w tym sieci i usług telekomunikacyjnych, mają firmy z sektora MSP. Podobnych analogii można się doszukać w innych rejonach świata" - mówi ekspert z Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej. Niestety, rozwój lokalnych sieci jest bardzo trudny.

Regulacje dla dużych

Zdaniem przedstawicieli małych i średnich operatorów zrzeszonych w KIKE, obowiązujące regulacje i procedury skrojone są przede wszystkim na dużych operatorów. Ogrom sprawozdawczości i obowiązków urzędowych zupełnie nie przystaje do możliwości kilku-kilkunastoosobowych firm lokalnych. Efekt jest taki, że firmy więcej czasu spędzają w biurach i urzędach niż budując sieci. Nawet niewielki operator musi bowiem corocznie wypełniać dziesiątki formularzy i ankiet, często z krótkimi terminami i pod rygorami wysokich kar.