Offshoring wersją outsourcingu

W poszukiwaniu niższych kosztów i większej elastyczności działania przedsiębiorstwa, a także łatwości w pozyskiwaniu zasobów ludzkich (i sprzętowych) duże firmy coraz częściej kierują swój biznes poza granice kraju (w wydaniu amerykańskim na tereny zamorskie - offshore), gdzie siła robocza jest tańsza. Taka odmiana outsourcingu, nazwana offshoring, polega na korzystaniu z usług bądź angażowaniu do pracy pracowników najemnych lub całych zespołów projektowych znajdujących się daleko poza lokalizacją macierzystego przedsiębiorstwa. Zwykle dotyczy to osób zamieszkałych i zatrudnionych w innym mieście lub kraju. Mogą to być grupy pracujące nawet tysiące kilometrów od zarządu firmy oraz komunikujące się z przedsiębiorstwem macierzystym jedynie przez łącza szerokopasmowe lub Internet.

W poszukiwaniu niższych kosztów i większej elastyczności działania przedsiębiorstwa, a także łatwości w pozyskiwaniu zasobów ludzkich (i sprzętowych) duże firmy coraz częściej kierują swój biznes poza granice kraju (w wydaniu amerykańskim na tereny zamorskie - offshore), gdzie siła robocza jest tańsza. Taka odmiana outsourcingu, nazwana offshoring, polega na korzystaniu z usług bądź angażowaniu do pracy pracowników najemnych lub całych zespołów projektowych znajdujących się daleko poza lokalizacją macierzystego przedsiębiorstwa. Zwykle dotyczy to osób zamieszkałych i zatrudnionych w innym mieście lub kraju. Mogą to być grupy pracujące nawet tysiące kilometrów od zarządu firmy oraz komunikujące się z przedsiębiorstwem macierzystym jedynie przez łącza szerokopasmowe lub Internet.

Użycie pracowników zewnętrznych (offshoring rozproszony) do rozwiązania problemu lub powołanie specjalistycznych zespołów na określony czas pracy - z dostępem do firmowych zasobów oraz sprzętu i narzędzi projektowych - może być wielokrotnie tańsze niż zatrudnienie nowych pracowników na etacie w firmie macierzystej. Ma to bezpośredni związek z rozwojem nowoczesnych technologii telekomunikacyjnych (telekonferencje audio, telekonferencje wideo, telekonferencje danych), a także z możliwością całodobowego dostępu online do wszelkich potrzebnych pracownikom zasobów firmowych.

Zainteresowanie outsourcingiem i offshoringiem rośnie w firmach o wysokim poziomie przetworzenia produktów IT, które starają się konkurować ze sobą poprzez obniżanie kosztów produkcji.

W majowym raporcie Gartnera podano przykładowo, że outsourcing serwisowych usług IT na światowym rynku już osiągnął poziom 53% tego typu usług, a przewiduje się, że w 2007 r. wzrośnie do 56%.

Obniżka kosztów nie jest jedynym powodem zatrudniania pracowników na odległość. Niekiedy znalezienie i zaangażowanie na miejscu odpowiedniej grupy specjalistów w celu zrealizowania konkretnego zadania jest po prostu niemożliwe.

W Indiach bardzo szybko znaleźliśmy poszukiwanych przez nas specjalistów w programowaniu SAP, których nie mogliśmy wynająć na miejscu w USA, a ponadto byli oni o 35-40% tańsi - wypowiedź jednego z amerykańskich uczestników spotkania Outsourcing Summit 2004 jest najlepszą ilustracją tej tendencji.

Według badań prowadzonych przez IDC (maj 2004) 26 amerykańskich przedsiębiorstw korzystających z usług offshoringowych wykorzystało w ub.r. do tego celu 5,4% swoich funduszy IT, a w bieżącym (lub dwóch kolejnych latach) zamierzają oni przeznaczyć na ten cel ok. 25%. Są to bardzo wysokie wskaźniki.

Istnieją czynniki, które zdecydowanie wstrzymują rozszerzanie się offshoringu miejsc pracy poza granicami państwa. Jednym z nich jest wzrost bezrobocia w krajach firm macierzystych spowodowany spadkiem zatrudnienia wykształconych i wyspecjalizowanych pracowników. Drugim jest zmniejszanie się wpływów podatkowych z tak prowadzonej działalności, a więc ze szkodą dla gospodarki kraju. Na tym tle nawet niedomagania długodystansowych sieci teleinformatycznych, różnice kulturowe między odległymi zespołami roboczymi czy odmienne strefy czasowe współpracujących firm mają rzeczywiście niewielki wpływ na podejmowanie decyzji o offshoringu zatrudnienia poza granice własnego kraju.