Obraz widziany w szklanej kuli

Deloitte opublikował raport „TMT Predictions 2009”. Opisuje on najważniejsze z trendów w branżach technologii, mediów i telekomunikacji.

Deloitte opublikował raport „TMT Predictions 2009”. Opisuje on najważniejsze z trendów w branżach technologii, mediów i telekomunikacji.

Ta seria prognoz oparta jest na informacjach pochodzących od klientów Deloitte z całego świata, jak również na analizach 6000 ekspertów tej firmy specjalizujących się w zagadnieniach technologii, mediów i telekomunikacji (TMT). W 2009 r. rynek TMT czekają zmiany, spowodowane spowolnieniem gospodarczym, ale również będące skutkiem dojrzewania pewnych trendów rynkowych, które po raz pierwszy odnotowano w 2008 r.

„Biorąc pod uwagę nieoczekiwane zmiany, które zaszły w światowej gospodarce w 2008 r. niektórzy nasi klienci wątpili, czy można przewidzieć trendy na 2009 r. Naszym zdaniem jednak dobrze przemyślane scenariusze rozwoju wydarzeń są najbardziej przydatne właśnie w takich czasach. Raport TMT Predictions 2009 można traktować jako zbiór spostrzeżeń najważniejszych graczy na rynkach technologii, mediów i telekomunikacji” - przekonuje Dariusz Nachyła, partner Deloitte odpowiedzialny za sektor TMT.

Netbooki i rynek PC

Telekomunikacja w roku 2009

W branży telekomunikacyjnej utrzymujące się w 2009 roku spowolnienie gospodarcze może mieć negatywny wpływ na losy urządzeń smartphone - prognozują analitycy Deloitte. Operatorzy mobilni, zainteresowani redukcją kosztów, a zarazem stanowiący główny kanał sprzedażowy dla tego typu telefonów, mogą bowiem rozpocząć weryfikację wysokości dopłat do sprzedawanych telefonów, które co roku kosztują branżę dziesiątki miliardów dolarów. Producenci telefonów komórkowych muszą więc efektywnie przekonywać operatorów, że urządzenie smartphone może przynieść zwrot z inwestycji oraz opracować odpowiednie strategie marketingowe, aby - mimo kryzysu - przyciągnąć klientów. W raporcie Deloitte zwrócono również uwagę m.in. na konieczność zainteresowania się operatorów sprzedażą aplikacji i obniżenia stawek rozliczeń za zakończenie połączenia w sieciach komórkowych.

Zdaniem , w dziedzinie technologii w 2009 r. nastąpią znaczące zmiany na rynku komputerów osobistych. Rozpędu nabierze rynek netbooków dzięki udoskonalonym modelom z lepszymi procesorami i wystarczająco pojemnymi dyskami twardymi. Choć netbooki mogą zagrozić racji bytu niektórym typom innych urządzeń komputerowych, dynamiczny rozwój rynku i aplikacji stwarza jednak znaczące możliwości wzrostu dla większości istniejących typów urządzeń.

Firmy technologiczne powinny zaś skorzystać z rozwoju netbooków i wykorzystywać tanie, niskonapięciowe jednostki centralne netbooków w systemach typu home media, cyfrowych nagrywarkach wideo czy konsolach do gier. Już teraz operatorzy komórkowi zainteresowani są subsydiowaniem netbooków tak, aby zwiększyć popyt na usługi transmisji danych (w Polsce Plus sprzedaje Samsunga NC10). Jak przekonują zaś eksperci Deloitte, subsydiowanie urządzeń elektronicznych przez dostawców usług może zaś odwrócić ewentualny negatywny trend w ich sprzedaży. Netbooki można też wykorzystać w pracy zamiast konwencjonalnych komputerów PC, jak również zastąpić nimi palmtopy i podobne urządzenia przenośne wykorzystywane obecnie w biznesie przez pracowników mobilnych, zwiększając ich funkcjonalność i jakość pracy.

W 2009 r. netbooki stanowić mają 15% całkowitej sprzedaży wszystkich komputerów przenośnych. W 2008 r. sprzedano ich ok. 11 mln sztuk, teraz ma być to już 25 mln sztuk. W tym roku ich cena ma zaś spaść poniżej 250 USD. Producenci powinni jednak ostrożnie podchodzić do tego tematu, bo w przypadku netbooków marże są jeszcze niższe niż te dla notebooków. Być może sprawę marż rozwiązałoby powstanie systemu operacyjnego (np. kolejnej edycji Linuxa) przystosowanego właśnie dla netbooków. W przypadku notebooków powinni - jak Apple - postawić zaś bardziej na wygląd niż zaawansowane możliwości techniczne.

Efektywność energetyczna

Kolejne wyzwanie dla działów IT to dbanie o efektywność energetyczną, zwłaszcza w centrach przetwarzania danych, które konsumują jej coraz więcej. Obecnie współczynnik PUE (Power-Unit Effectiveness) wynosi dla tych ośrodków średnio 2.0, tymczasem najnowsze mają ten współczynnik na poziomie 1.2. Według prognoz, wzrost sprzedaży serwerów w 2009 r. to jedynie 4%, podczas gdy ten związany z kosztami dostarczenia energii i odpowiedniego chłodzenia wyniesie ok. 15%.

Spowodowane jest to tym, że stare centra danych były zwykle tworzone w budynkach biurowych, nieprzystosowanych na potrzeby przechowywania licznych serwerów i systemów pamięci masowych. Przykładowo powoduje to, że powietrze jest wymieniane trzy razy na godzinę, a wystarczyłoby jeden raz, a zimą ogrzewanie jest nastawione na temperatury przystosowane dla ludzi. To realne oszczędności. Kolejną może przynieść wyłączanie sprzętu komputerowego na noc w biurach.

Deloitte radzi, aby nie oglądać się na ceny ropy, które są nie do przewidzenia, lecz szukać oszczędności, gdzie tylko się da. Poza wyżej wymienionymi sposobami, należy też sprawdzić systemy energetyczne dostarczające prąd do budynków. Nawet 10% energii tracone jest, zanim w ogóle dotrze ona do odbiorcy. Outsourcing centrum danych to także dobry pomysł na oszczędności.

Wśród innych znaczących trendów w obszarze green IT w raporcie Deloitte wymieniono również wzrost zainteresowania zagadnieniami ochrony środowiska w branży IT przy jednoczesnym zwiększeniu wykorzystywania energii jądrowej. Zwrócono również uwagę na powstanie technologii SmartGrid (inteligentnej sieci energetycznej).

Sieci społecznościowe

Serwisy społecznościowe nie są już zarezerwowane tylko dla uczniów i studentów. Coraz częściej korzystają z nich osoby po 35 roku życia. W zeszłym roku osiągnęły one 25 proc. wzrost liczby użytkowników. Zdaniem Deloitte, ten rok może doprowadzić do przełamania barier w ich stosowaniu w przedsiębiorstwach. Pojawiło się nawet nowe hasło - Enterprise Social Networking (ESN).

Prognozowane wydatki na budowę sieci społecznościowych szacowane są przez Deloitte w tym roku na ok. 500 mln USD. Wiele dużych firm IT zamierza zaś wydać znaczące kwoty na rozwój technologii wspierających ich rozwój. Natomiast firmy telekomunikacyjne zamierzają uruchamiać serwisy społecznościowe jako dodatkową usługę, aby zwiększyć ruch w sieciach.

Utrata danych osobistych i firmowych

Kolejny trend, a raczej zagrożenie, to szacunki Deloitte dotyczące tego, że w 2009 r. około miliarda urządzeń z osobistymi danymi zostanie skradzionych lub zgubionych, a tysiące danych firmowych zostanie ujawnionych. W wielu przypadkach przedsiębiorcy mogą nawet nie zdawać sobie sprawy, że przestępcy mają stały dostęp do ich sieci bądź, że utracili dane. Niedawno jeden z prokuratorów na własnym dysku USB, który zgubił, przechowywał dane dotyczące procesu przeciwko mafii pruszkowskiej.

Deloitte doradza szkolenia dla pracowników dotyczące sposobów minimalizacji takich zagrożeń. Standardem powinno też być - w skrajnych przypadkach - szyfrowanie przechowywanych danych. Firmy powinny zaś wprowadzać polityki bezpieczeństwa dotyczące nie tylko skutecznych sposobów , ale i niszczenia urządzeń, które wyszły z użytku, a przechowywano w nich wrażliwe dane. Należałoby też rozważyć zakaz wykorzystywania służbowych urządzeń przez członków rodziny. Dzieci mogą bowiem przypadkowo – bawiąc się w Internecie – zainstalować program szpiegowski.

Przechowywanie danych

Deloitte przewiduje, że w 2009 r. zmieni się także sposób podejścia do przechowywania danych. Firmy zaczną uważniej przyglądać się temu, co jest archiwizowane w celu ograniczenia wydatków na nowe pamięci masowe. Dotychczas, dzięki ich spadającym cenom, udawało się być o krok przed możliwym zagrożeniem wyczerpania dostępnych zasobów. Nie zastanawiano się więc, co i w jakim celu jest przechowywane. To jednak wywołuje wśród użytkowników złudne wrażenie, że dostępne zasoby są nieograniczone. Tymczasem – mimo spadku cen samych urządzeń – rosną ceny ich utrzymania i dostarczenia niezbędnej energii elektrycznej. Nie wspominając o coraz bardziej zaawansowanych systemach do przeszukiwania zasobów pamięci masowych. Nieco powierzchni dyskowej mogą uwolnić narzędzia do deduplikacji danych.

Ograniczanie kosztów działania przedsiębiorstw może doprowadzić do uważniejszego przyglądania się kosztom TCO (Total Cost of Ownership) systemów pamięci masowych i zmuszeniu użytkowników do zrewidowania ich poglądów na ten temat. Pomóc mogą w tym szkolenia, a także uświadomienie takich faktów, jak ten, że do 25% zasobów pamięci masowych wykorzystywanych jest na potrzeby przechowywania starej korespondencji. Rozwiązaniem problemu może być też kupowanie usług przechowywania danych u firm trzecich. Tu jednak pojawiają się problemy z regulacjami tego typu działań w poszczególnych państwach. Jak się szacuje, na świecie jest bowiem ok. 20 tys. różnych przepisów regulujących ten aspekt.

Mimo to Deloitte spodziewa się, że przedsiębiorstwa co miesiąc będą potrzebować kolejnych exabajtów powierzchni dyskowej na potrzeby generowanych danych. Radą dla dostawców zaś stanie się jednak nie tylko sprzedaż samych urządzeń, ale także usług dodatkowych i odpowiednich rozwiązań programowych.

Media AD 2009

Prognozy dotyczące mediów przewidują m.in. wzrost przychodów telewizji. Już w drugiej połowie 2008 r. średnia oglądalność tego medium wzrosła, co tłumaczone jest przez analityków Deloitte faktem, iż w czasach trudności finansowych konsumenci coraz więcej czasu spędzają w domach. Przewidywany jest dodatkowy wzrost oglądalności szklanego ekranu - na jednego widza nawet do 30 minut tygodniowo - wynikający z przejścia wielu krajów na telewizję cyfrową. Być może zatem nadchodzi dobry moment, aby telewizja nieco zdystansowała się od innych mediów dzięki inwestycjom w treści, alianse i nowoczesną infrastrukturę, prowadzonym przez najsilniejszych uczestników rynku?

Wśród innych prognoz dotyczących sektora mediów warto wymienić rozwój reklamy mobilnej (zauważalny już podczas prezydenckiej kampanii w Stanach Zjednoczonych) oraz początek ery radia WiFi (przewidywany jest 20-proc. wzrost liczby słuchaczy radia internetowego). Analitycy Deloitte zwrócili także uwagę na spadek wartości reklamy w serwisach społecznościowych wynikający z kryzysu finansowego oraz z problemów znalezienia odpowiedniego modelu na monetyzację potencjału tego typu portali. Prawdopodobnie wzrosną również koszty przechowywania w sieci materiałów tworzonych przez użytkowników.


TOP 200