O tych, którym się udało otworzyć

Programy "Otwartego Rządu" realizowane są głównie w krajach rozwiniętych, ale również w Ameryce Łacińskiej. Agendy rządowe udostępniają tam gromadzone przez siebie dane w Internecie, a obywatele mogą tworzyć własne aplikacje, by te dane wykorzystywać.

O tych, którym się udało otworzyć

Program Open Government został już wprowadzony w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii oraz w pewnym zakresie w Estonii. Całkiem dobrze projekt Open Gov radzi też sobie w Chile. W niektórych przypadkach wdrażane w ramach tych programów rozwiązania przypominają nasze słynne jedno okienko - umożliwiają obywatelom wystąpienie do urzędu w jakiejś sprawie przez Internet, otrzymanie dokumentów pocztą i odesłanie ich tą samą drogą. Największy akcent kładzie się jednak na udostępnianie obywatelom przez Internet danych posiadanych przez administrację i umożliwienie im udziału w rządzeniu.

Otwartość i transparentność

W Stanach Zjednoczonych wprowadzenie zasad otwartości rządu rozpoczęło się po objęciu prezydentury przez Baracka Obamę. Wydał on dyrektywę Open Government, która jest realizacją memorandum o uczynieniu prac rządu prawdziwie przejrzystymi. Prezydent zobligował wszystkie agencje federalne do publikowania najważniejszych dokumentów i danych na stronach internetowych. Na stronie Białego Domu ma powstać narzędzie umożliwiające obywatelom kontrolę nad wypełnianiem przez poszczególne agendy zaleceń prezydenta. Ponadto w USA duży nacisk kładzie się na to, by prezentowane dane nie były suchymi, niezrozumiałymi dla przeciętnego obywatela liczbami. Dlatego agencje nie mogą zapominać o kontekście i możliwych zastosowaniach upublicznionych danych.

Co więcej, amerykański rząd postanowił zachęcić Amerykanów do tworzenia własnych aplikacji internetowych w oparciu o udostępniane przez administrację dane. Przykładem takiej aplikacji jest stworzona na uniwersytecie Princeton aplikacja FedThread, pozwalająca przeszukiwać rejestry federalne na podstawie tagów.

Ameryce nie brakuje innowacyjnych pomysłów w zakresie Open Government. Departament kierowany przez Hillary Clinton udostępnił narzędzie umożliwiające obywatelom inicjowanie pewnych działań i ich ocenę. Stworzona platforma crowdsourcingowa, przypominająca serwisy Digg czy Wykop, jest obecnie używana przez 23 agendy rządowe. W USA postały też narzędzia umożliwiające obywatelom dodawanie swoich propozycji rozwiązania trudnych problemów, z którymi zmaga się rząd i jego agencje.


TOP 200