O opłacalności przeróbek i kosztach z tym związanych

Komputer, jak każde urządzenie, musi być przystosowany do realizacji zadań jakim ma służyć. Od tych zadań zależy konfiguracja systemu, czyli dobór kart, monitora, złącz (interfejsów), jednostki centralnej, pojemności twardego dysku itd. Wyboru trzeba dokonać już przy zakupie, bowiem im trafniejszy jest dobór elementów składowych, tym większa korzyść i niższe koszty. Pomocą w doborze właściwej konfiguracji zajmują się liczne firmy konsultingowe.

Komputer, jak każde urządzenie, musi być przystosowany do realizacji zadań jakim ma służyć. Od tych zadań zależy konfiguracja systemu, czyli dobór kart, monitora, złącz (interfejsów), jednostki centralnej, pojemności twardego dysku itd. Wyboru trzeba dokonać już przy zakupie, bowiem im trafniejszy jest dobór elementów składowych, tym większa korzyść i niższe koszty. Pomocą w doborze właściwej konfiguracji zajmują się liczne firmy konsultingowe.

Jak kosztowna jest błędna decyzja, postaram się pokazać na kilku przykładach. Może się np. okazać, że z powodu "rozrzutności" kupiliśmy po prostu nie to, czego rzeczywiście potrzebujemy. Może się też zdarzyć, że z powodu nieracjonalnej "oszczędności", zakupiona pierwotnie konfiguracja jest niewystarczająca. Wtedy nie pozostaje nam nic innego, niż zwrócić się do serwisu z prośbą o dokonanie zmian w hardware naszego systemu.

Potrzeba dokonania pewnych przeróbek może również wystąpić ze względu na wymagania konkretnych programów. Przypuśćmy np., że w naszym komputerze nie możemy sterować przebiegiem wspaniałej gry Digger, ponieważ prędkość płyty głównej jest regulowana przy pomocy zmian w ilości taktów oczekiwania (tzw.wait states), a nie, jak to się powszechnie stosuje, zmiany częstotliwości zegara. Rownież w tym przypadku musimy skorzystać z usług serwisów. Przyjrzyjmy się zatem jak w nich kstałtują się ceny:

Rodzaj usługi cena Montaż HDD 8-10% wartości dysku Montaż FDD 120 tys. zł Montaż drugiego RS 120 tys. zł Rozszerzenie RAM płyty głównej 250 tys. zł Rozszerzenie RAM karty graficznej 100 tys. zł Dołożenie koprocesora arytmetycznego 200 tys. zł Wymiana karty graficznej 100 tys. zł Wymiana płyty głównej 10% wartości płyty

Ceny te nie uwzględniają kosztu samych urządzeń, kart i podzespołów użytych przez serwis do wykonania przeróbki.

Zobaczmy np. ile kosztuje domontowanie twardego dysku 40 MB firmy Seagate. Za dysk będziemy musieli zapłacić ok. 2.300 tys. zł oraz 8 do 10% jego wartości za zamontowanie, czyli ok. 230 tys. zł., co razem wyniesie ok. 2,5 mln. Jak łatwo zauważyć, nie jest to kwota mała. Zatem kupując komputer warto mieć na uwadze, że zakup gotowej konfiguracji jest tańszy, niż późniejsza jej rozbudowa, czy modyfikacja.

Ponieważ koszty serwisowe są wysokie, niektórzy użytkownicy chcąc na nich zaoszczędzić, mogą pokusić się o dokonywanie zmian we własnym zakresie. Stanowczo jednak odradzam tego rodzaju praktyki, bowiem przy obecnej liczbie wytwórców i dostępnych na rynku podzespołów łatwo nabyć takie, które nie będą "chciały" prawidłowo działać w naszym komputerze. Wówczas ta, początkowo zaoszczędzona, niewielka w gruncie rzeczy kwota może się stać zalążkiem wprost niewyobrażalnych strat czasu, energii i pieniędzy poświęconych na usunięcie niesprawności sprzętu.

Uwagi dla początkujących użytkowników komputerów

Kraj nasz niewątpliwie dynamicznie się komputeryzuje. Kupuje się komputery z różnych powodów. W wielu przypadkach nabywcy, nie zdając sobie z tego sprawy, poddają te wymyślne urządzenia niewiarygodnym torturom. Sprawcami ich są bądź kompletni laicy, ludzie o niskiej kulturze technicznej bądź przeróżni "wynalazcy", usiłujący ulepszyć posiadany sprzęt w sposób, delikatnie mówiąc, niekonwencjonalny. Ponieważ najpełniejszy obraz tej radosnej twórczości można podziwiać w punktach naprawczych, udałem się do jednego z nich. Oto krótki spis tego, czego, będąc użytkownikiem komputera robić się nie powinno.

A zatem nie należy:

1) Stawiać komputera w miejscach silnie zapylonych, narażonych na zalanie różnymi cieczami, nie pozwalających na stabilne umieszczenie klawiatury i jednostki centralnej, ani transportować tego delikatnego skądinąd sprzętu bez należytej ostrożności. Powoduje to bowiem takie uszkodzenia jak: przełamanie klawiatury na dwie części, pogięcie obudowy, uszkodzenia kart, płyt głównych, napędów dyskowych oraz zwarcia w układach elektronicznych.

2) Używać obudowy jednostki centralnej jako schowka np. na przybory kosmetyczne, narzędzia itp. (to także się zdarza).

3) Lekceważyć konieczności uziemienia komputera oraz wszystkich podłączanych do niego urządzeń takich jak np. obrabiarki.

4) Oliwić drukarek w taki sposób, jak to się robi z maszyną do szycia i samodzielnie regenerować taśm (prowadzi to do zablokowania głowicy drukującej).

5) Zaniedbywać okresowego wygarniania "confetti", jeżeli używamy papieru z perforacją. Drukarka, może odmówić posłuszeństwa także z powodu podłączenia "na siłę" odwrotnie ustawionej wtyczki. Złą praktyką jest również ręczne pokręcanie wałka w czasie, gdy urządzenie ustawione jest na "on line". A to dlatego, że drukarka w czasie pracy wysyła sygnały zwrotne do jednostki centralnej. W drukarkach np. firmy OKI takie postępowanie prowadzi do uszkodzenia płyty głównej.

6) Przestawiać przełączników umieszczonych wewnątrz komputera, zwłaszcza gdy się nie wie na pewno, do czego one służą. W najlepszym razie komputer zostanie tylko unieruchomiony, w najgorszym może nastąpić bardzo poważne uszkodzenie. Na własne oczy widziałem urządzenie, w którym przestawiono przełącznik zasilania z 220/110 V.

7) "Grzebać w Setupie", jak to wdzięcznie określił jeden z moich rozmówców. Program Setup jest jednym z kluczowych, z punktu widzenia funkcjonowania systemu, a zapisane przy jego pomocy informacje komputer traktuje jako obowiązujące. Można np. posługując się tym programem doprowadzić do "utraty" części pamięci, lub złego działania twardego dysku.

8) Kasować systemu operacyjnego, jeżeli nie posiada się jego zapasowej kopii.

9) Dziwić się, że nasz twardy dysk wykazuje bad sectors, jeżeli nie przywykliśmy parkować jego głowic pomimo zaleceń producenta.

10) Zwiększać pojemności twardego dysku poprzez wymuszenie formatowania na większą pojemność, niż podana w danych katalogowych. Takie dyski pracują bardzo zawodnie; możemy więc ponieśc większą szkodę z powodu utraty danych, niż zyskać na zwiększeniu pojemności.

11) Formatować twardych dysków dużej pojemności, używając np DOS 3.30 bez uprzedniego podzielenia ich na partycje. W ten sposób z HDD 60MB można "zrobić" HDD 33MB, gdyż taki jest maksymalny rozmiar partycji obsługiwanej przez tę wersję systemu operacyjnego.

12) Samodzielnie montować poszczególnych podzespołów, jeżeli nie wie się dokładnie jak to zrobić. Można np. założyć odwrotnie koprocesor lub przykręcić twardy dysk "nogami do góry".

13) Przywozić wymontowanych elementów komputera do serwisu, gdyż przyczyna usterki zwykle tkwi nie tam, gdzie podejrzewamy.

14) Dziwić się, że nasz komputer pracuje niespodziewanie wolno lub, że ma inne "objawy choroby", jeżeli nie prowadzimy regularnej kontroli antywirusowej. Trzeba pamiętać, że jeśli wskutek zawirusowania nastąpi utrata danych, to jest strata na ogół nieodwracalna, bowiem o ile uszkodzony program można ponownie zainstalować z dyskietki, to danych nie ma z czego odtworzyć, jeśli nie posiadamy kopii zapasowej.

Większość z tych zaleceń wydaje się oczywista. Jednakże praktyka dowodzi, że dla ignorantów i majsterklepków nie ma rzeczy niemożliwych. Gdy więc wydarzy się awaria, lepiej nie bawić się w "złote rączki", lecz po prostu wezwać serwisowca.

800-tka zwiększa pojemność dyskietek

Sposród różnych programów użytkowych, których dla PC napisano tak wiele, osobną grupę stanowią tzw. BIOS- enhancers. Są to niewielkie programiki, często rezydentne, (czyli przebywające stale w pamięci operacyjnej komputera), których zadaniem jest wzbogacenie systemu operacyjnego o nowe funkcje lub właściwości.

Jednym z takich programów jest tytułowa 800.com. Jego celem jest umożliwienie używania nietypowych formatów, to znaczy takich, które nie są dostępne dla użytkownika z poziomu DOS. Bezpośrednią korzyścią, która płynie z używania 800 jest zwiększenie pojemności dyskietek, pod warunkiem, że używamy nośników dobrej jakości.

Nowymi formatami, które stają się dostępne po zainstalowaniu tego programu, są: 400, 800, 1360 i 1600 kB. Dwa ostatnie stosuje się do dyskietek HD umieszczanych odpowiednio w napędach 5,25" i 3,5". Oczywiście tak sformatowane dyskietki mogą być odczytywane jedynie w obecności 800-tki, gdyż inaczej DOS nie rozpoznaje poprawnie ich pojemności.

Gorąco namawiam do stosowania tego programu wszystkich, którym typowe formaty z różnych względów nie wystarczają. Autorem programu jest Alberto Pasquale. Program można kopiować bez ograniczeń: należy do rodziny Public Domain.


TOP 200