Nowych dowodów na razie nie będzie

Dowodów osobistych z mikroprocesorem nie dostaniemy w lipcu 2013 roku. Nowy termin nie jest znany. MAiC odsunęło decyzję w tej sprawie do końca roku 2014.

Kierowany przez Michała Boniego Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji chce rozbić projekt wprowadzenia nowych dowodów osobistych na dwie części. Gotowa jest już informacja na ten temat do Komisji Europejskiej, która wyłożyła na ten program fundusze. Pierwszy podprojekt będzie skupiony na integracji rejestrów państwowych. Drugi ma na celu informatyzację rejestrów urzędów stanu cywilnego. Wymaga to jednak zmian legislacyjnych. Oba programy będą realizowane w części z obecnie prowadzonych działań w obrębie pl.ID. Ich realizacja potrwa do końca 2014 roku.

Opóźnienie pl.ID

Jak przekonują członkowie Komitetu, korzyści z wprowadzenia elektronicznego dowodu osobistego nastąpią, gdy zostanie osiągnięta pełna integracja rejestrów państwowych. Wtedy dowód osobisty stanie się wystarczającym dokumentem do załatwienia każdej sprawy urzędowej. "Konieczne jest zapewnienie na najbliższe lata zgodności funkcjonalności warstwy elektronicznej dowodu osobistego z wymaganiami ustawowymi, co oznacza konieczność uwzględnienia nadchodzącej nowelizacji dyrektywy 1999/93/WE ws. wspólnotowych ram prawnych dla podpisów elektronicznych" - dodają. Nowelizacja uszczegółowi obecnie obowiązujące w Unii Europejskiej przepisy dotyczące akceptowania podpisu elektronicznego.

W związku z tym Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji rekomenduje przesunięcie terminu wdrożenia elektronicznych dowodów osobistych do czasu:

- przeprowadzenia testów, które będą mogły potwierdzić pełną integrację rejestrów państwowych;

- opracowania jednolitej polityki w zakresie uwierzytelniania obywateli w systemach teleinformatycznych administracji publicznej, na której podstawie będzie możliwe precyzyjne określenie niezbędnych funkcjonalności elektronicznego dowodu osobistego;

- nowelizacji ustawy o dowodach osobistych, która będzie uwzględniała wymagania wynikające z opracowanej polityki w zakresie uwierzytelniania.

Te prace zostaną zakończone najpóźniej z końcem 2014 roku. Wtedy zapadnie decyzja, kiedy faktycznie pojawią się nowe dowody osobiste.

Powrót do EKUZ

Według dotychczasowych założeń nowe dowody miały też zawierać informacje o ubezpieczeniu zdrowotnym właściciela. Ale wprowadzenia Elektronicznej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego nie można stale odkładać. Pilną potrzebę wprowadzenia takiego dokumentu pokazały wydarzenia z początku roku: zamieszanie przy wprowadzeniu nowych zasad refundacji leków i protesty lekarzy i farmaceutów.

Dlatego teraz przedstawiciele Komitetu oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji doszli do wniosku, że realizacja funkcjonalności Elektronicznej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego powinna nastąpić w formie dodatkowej karty wydawanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Karta pojawiłaby się zapewne wcześniej niż nowe dowody osobiste.

To powrót do koncepcji z roku 2009, za którą opowiadają się przedstawiciele NFZ. Gdyby wówczas z niej nie zrezygnowano, nie byłoby problemów z początku tego roku, bo wszyscy mielibyśmy już Elektroniczne Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Sprawdzenie ubezpieczenia pacjenta nie stanowiłoby problemu, więc lekarze i aptekarze nie mieliby powodów, żeby protestować.

W przyszłości oba dokumenty będą mogły zostać połączone. "Nowy dowód osobisty powinien zawierać przestrzeń na umieszczenie w przyszłości komponentu obsługującego funkcjonalność EKUZ" - dodają w oficjalnym dokumencie przedstawiciele Komitetu.

Kto zapłaci za nowy dowód

Rozbicie projektu pl.ID na dwie części może pomóc w sfinansowaniu operacji wymiany dowodów osobistych przez Unię Europejską. Dotychczasowe ustalenia przewidywały, że same blankiety obciążą budżet państwa. Choć MAiC nie mówi wprost, że te zasady miałyby się zmienić, to ogłoszony dokument zwraca uwagę na problem kosztów.

"W związku z ostatnimi pracami Komitetu ds. Cyfryzacji związanymi z analizą potrzeb administracji publicznej w zakresie wprowadzenia nowego dowodu osobistego dokonano przeglądu zakresu funkcjonalności dowodu elektronicznego oraz powiązania przetargu na nowe dowody osobiste z celami projektu pl.ID, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii obciążenia budżetu państwa kosztami wymiany dowodów osobistych. Obecny projekt nie przewidywał możliwości sfinansowania nowego dowodu osobistego w sensie materialnym ze środków unijnych - zamówienie i druk blankietów" - można przeczytać w oficjalnym komunikacie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Zbiorowa dymisja

W dniu ogłoszenia tej koncepcji do dymisji podali się: wiceminister MAiC Piotr Kołodziejczyk, dyrektor Centrum Projektów Informatycznych Zbigniew Olejniczak i Mariusz Grajek, wicedyrektor CPI. Dzień później Michał Boni powołał na szefa CPI Agnieszkę Boboli, a na jej zastępcę Tomasza Jeruzalskiego.


TOP 200