Nowy standard może poważnie zagrozić prywatności użytkowników sieci Wi-Fi

IEEE pracuje nad nowym bezprzewodowym standardem, który pozwoli sieciom Wi-Fi inwigilować użytkowników urządzeń wyposażonych w taki interfejs w stopniu, jaki obecnie nie jest możliwy. Standard powstaje w ramach zainicjowanego przez IEEE projektu Wi-Fi Sensing (SENS) i nosi nazwę 802.11bf.

WLAN

Chociaż prace nad standardem ciągle trwają i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zostanie on ratyfikowany najwcześniej w 2024, to wzbudza on już obecnie duże kontrowersje i jest ostro krytykowany, gdyż może poważnie zagrozić prywatności użytkowników komunikujących się z internetem za pośrednictwem sieci Wi-Fi.

Pozwoli on np. lokalizować precyzyjnie użytkownika (śledząc go również przez naturalne przeszkody, takie jak ściany), rozpoznawać wykonywane przez niego ruchy i gesty czy nawet może próbować odgadnąć, co pisze na klawiaturze. Co gorsze, aplikacje wykorzystujące ten standard mogą śledzić aktywność użytkownika sieci Wi-Fi bez konieczności wszczęcia procedury autoryzacji, czyli bez jego wiedzy o tym, że ktoś go inwigiluje.

Zobacz również:

  • Firefox już bez FTP
  • Pierwszy router przemysłowy 5G trafia na rynek

Można się spierać, że przecież ciasteczka (cookies) pozwalają również śledzić aktywność użytkowników. Oczywiście że tak, ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy użytkownik pracuje w trybie online, czyli jest aktywny. Standard opracowywany w ramach projekt SENS przewiduje, że do śledzenia aktywności użytkownika tryb online nie jest wymagany.

Biorąc pod uwagę fakt, że na świecie funkcjonuje obecnie ponad pół miliarda publicznych punktów dostępowych Wi-Fi (nie licząc miliardów takich prywatnych punktów), świadomość tego, że każdego korzystającego z takich instalacji użytkownika będzie można inwigilować, może budzić poważne obawy.


TOP 200