Nowy alfabet - nowy elementarz

Za sprawą techniki cyfrowej zmienia się sposób funkcjonowania kultury. Zmianie musi ulec także sposób przygotowania do uczestniczenia w niej.

Za sprawą techniki cyfrowej zmienia się sposób funkcjonowania kultury. Zmianie musi ulec także sposób przygotowania do uczestniczenia w niej.

Technologie informacyjne i media cyfrowe oddziałują już niemal na wszystkie dziedziny ludzkiego życia i społecznej aktywności człowieka. Ich wpływowi ulega w coraz większym zakresie także kultura. Korzystanie z komputerów, dostęp do Internetu, posługiwanie się telefonami komórkowymi, stosowanie wielu innych urządzeń cyfrowych sprawia, że zmienia się wiele znanych dobrze do tej pory mechanizmów funkcjonowania kultury. Pojawiają się też zupełnie nowe, dotychczas niewystępujące w świecie kultury i jeszcze nierozpoznane zachowania. I to zarówno po stronie twórców oraz nadawców treści, jak i ich odbiorców. Jaki będzie ostateczny efekt tego procesu?

Kultura jest z jednej strony strukturą plastyczną, podatną na zmiany, ulegającą stałym przekształceniom wraz z rozwojem społeczeństwa. Z drugiej strony jednak stanowi trwały, najbardziej stabilny kościec życia społecznego, punkt odniesienia i wzorzec wartościowania wszystkich ludzkich poczynań i działań. To ona decyduje w dużym stopniu zarówno o jednostkowej, jak i społecznej świadomości oraz tożsamości. Techniki informacyjne są dzisiaj z kolei rzeczywistością niezwykle płynną, podlegającą nieustannym przekształceniom i zmianom. Postęp techniczny sprawia, że szybko pojawiają się kolejne, nowe rozwiązania i urządzenia, wypierając poprzednie, które nie zdążyły jeszcze dobrze się zakorzenić w indywidualnej i zbiorowej praktyce. Mimo zmieniającej się stale oferty technologicznej nowa logika cyfrowego oraz sieciowego przetwarzania i przekazu sprawia, że coraz powszechniejsze stosowanie technik informacyjnych zostawia jednak trwały, znaczący ślad w poszczególnych obszarach życia człowieka, w tym również nie pozostaje bez istotnego wpływu na kulturę.

Dyskusji na temat konsekwencji upowszechniania się cyfrowych środków komunikacji dla rozwoju kultury poświęcona była konferencja "Kultura 2.0. Media, sztuka, dziedzictwo - cyfrowy wymiar przyszłości" zorganizowana w dniach 6-7 grudnia 2006 przez Polskie Wydawnictwo Audiowizualne. Redakcja Computerworld objęła patronat nad tą imprezą. Wśród omawianych zagadnień znalazły się m.in. kwestie konwergencji mediów, regulacji rynku medialnego - ze szczególnym uwzględnieniem treści udostępnianych w sieci, dostępności cyfrowych archiwów radiowych i telewizyjnych. Dyskutowane były także problemy dotyczące cyfrowej kultury popularnej, praw autorskich w odniesieniu do rozpowszechniania cyfrowych treści, sposobów korzystania przez użytkowników z technologii cyfrowych i ich konsekwencji dla uczestniczenia w kulturze oraz jej tworzenia.

W planach organizatorów konferencja "Kultura 2.0" miała być miejscem wymiany myśli na temat wyzwań, jakie stoją głównie przed polską kulturą w konfrontacji z coraz bardziej cyfrową rzeczywistością. "Artyści otrzymują nowe, niezwykłe narzędzia twórczej ekspresji. Odbiorcy zyskują nowe możliwości uczestnictwa w kulturze. (...) Przed kierującymi polityką kulturalną wyłania się nowy świat, w którym tak fundamentalne pojęcia, jak twórczość, dziedzictwo i kulturowa suwerenność, wymagają ponownej interpretacji" - czytamy w założeniach programowych konferencji.

Zagrożenia czy szanse?

By przekonać się o słuszności tych przesłanek oraz konieczności poważnej dyskusji nad zagadnieniami cyfrowej kultury i uczestnictwa w niej, wystarczy uważnie rozejrzeć się dokoła. Nie potrzeba szukać uzasadnień w żadnych wizjach rozwoju społeczeństwa informacyjnego, bo to społeczeństwo już u nas jest. W domach znajduje się już cała masa komputerów, na których zainstalowane są programy do obróbki graficznej czy dźwiękowej dorównujące możliwościom niedawnych, profesjonalnych studiów nagrań i firm poligraficznych. W powszechnym użyciu znajdują się fotograficzne dające każdemu użytkownikowi szansę łatwej wizualizacji własnych przeżyć i doświadczeń.

To właśnie te urządzenia cyfrowe są dzisiaj powszechnymi, podstawowymi środkami wyrazu, ekspresji, komunikacji młodych ludzi. Trzeba im stworzyć możliwości twórczego, wartościowego wykorzystania narzędzi, którymi dysponują. Posługiwanie się nimi wcale nie musi nieść za sobą negatywnych skutków. Wręcz przeciwnie, przy umiejętnym podejściu mogą one pełnić bardzo pozytywną rolę w edukacji kulturalnej. Przekonywał o tym Michał Komar, pomysłodawca projektu Internetowego Polskiego Słownika Biograficznego. Jego zdaniem, konieczność nieustannego zabiegania przez tradycyjne media masowe o każdą sekundę uwagi odbiorcy powoduje, że dziennikarze dążą do jak największego uproszczenia i minimalizacji przekazu informacyjnego. W związku z dużą rolą opiniotwórczą mediów ma to negatywne skutki dla wiedzy odbiorcy o świecie. Ratunkiem przed tym może być wykorzystanie nowych technologii. Udostępnienie w Internecie odpowiednio opracowanych materiałów z zasobów publicznego radia i telewizji, bibliotek, archiwów, muzeów umożliwi wszystkim korzystanie z bogatych zasobów wiedzy.

Już dawno temu znaczącą, kulturotwórczą rolę zasobów cyfrowych bardzo dobrze zrozumieli przedstawiciele BBC. O możliwości otwartego, swobodnego korzystania (a także przetwarzania ich dla własnych celów) przez Internet z materiałów archiwalnych tej instytucji mówił podczas konferencji Paul Gerhard, kierownik projektu Creative Archive BBC. W naszym kraju też są inicjatywy zmierzające w tym kierunku. Ich realizacja wciąż jednak napotyka wiele różnych, dobrze znanych od lat przeszkód - nieuregulowane kwestie praw autorskich, brak funduszy, brak zainteresowania ze strony czynników decyzyjnych itd., itp. Co zrobić, aby i u nas pojawiły się wreszcie warunki bardziej sprzyjające takim projektom i pomysłom?


TOP 200