Nowa generacja 2011

Szerokopasmowy dostęp do Internetu na świecie coraz częściej oznacza nawet 80 Mb/s, podczas gdy w Polsce 6 Mb/s łącze internetowe uchodzi wciąż za luksus. Zapomnijmy jednak na chwilę o naszych problemach i zastanówmy się, co ze sobą niesie nowa generacja sieci szerokopasmowych.

Szerokopasmowy dostęp do Internetu na świecie coraz częściej oznacza nawet 80 Mb/s, podczas gdy w Polsce 6 Mb/s łącze internetowe uchodzi wciąż za luksus. Zapomnijmy jednak na chwilę o naszych problemach i zastanówmy się, co ze sobą niesie nowa generacja sieci szerokopasmowych.

Telewizja interaktywna, wideo na żądanie, telewizja wysokiej rozdzielczości , cyfrowa nagrywarka wideo - jeszcze nie tak dawno temu wydawało się, że takie urządzenia i usługi nieprędko pojawią się w naszych domach. Chociaż atrakcyjne i pociągające, skłonni byliśmy zaliczać je bardziej do kategorii futurystycznych wizji niż przedmiotów codziennego użytku. Rzeczywistość lubi jednak robić niespodzianki. Okazuje się, że marzenia mogą spełnić się szybciej, niż się tego spodziewaliśmy.

Na tegorocznych targach International Broadcasting Convention (IBC) w Amsterdamie można było na stoisku UPC sprawdzić, jak to wszystko działa. Wystarczyło jedynie użyć pilota, który jednak nie służy już tylko do wyboru kanału stacji telewizyjnej. Na dużych ekranach plazmowych HDTV można było oglądać to, na co się miało ochotę, a nie tylko to, co akurat oferował nadawca. W menu wyświetlanym na ekranie telewizora były do wyboru filmy, informacje, sport. Spośród filmów oferowane były komedie, filmy historyczne i przygodowe, a w sporcie do wyboru było kilka dyscyplin. Interaktywność nie kończyła się tylko na produkcji filmowo-telewizyjnej. Pasjonaci gier komputerowych mogli się zdecydować na rywalizację z wirtualnym przeciwnikiem. Spragnieni dodatkowych informacji mogli rozszerzyć wiedzę na temat aktualnie oglądanego programu czy filmu. Ci, którzy lubią się wypowiadać na każdy temat, mieli możliwość zagłosowania.

Co jest potrzebne do stworzenia takiego domowego centrum rozrywki? Umowa z dostawcami odpowiednich treści i łącza - szybkie łącza o wysokiej przepustowości, najlepiej rzędu kilkudziesięciu Mb/s. Wiele z tych usług jest możliwych do uruchomienia również przy słabszych parametrach. Zapewnienie jak najlepszej jakości będzie wymagało jednak coraz szerszego pasma. W tym kierunku będzie z całą pewnością zmierzać w najbliższym czasie rozwój teleinformatycznych sieci dostępowych. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno temu zastanawialiśmy się do czego w domu będą mogły nam służyć łącza o przepustowości 6 Mb/s? Teraz dosyć szybko może się okazać, że i 15 Mb/s to zdecydowanie za mało.

W stronę sieci nowej generacji

Średni przychód operatorów telekomunikacyjnych

Średni przychód operatorów telekomunikacyjnych

Jaka technologia będzie w stanie zapewnić nam przepustowość adekwatną do wciąż rosnących apetytów na nowe cyfrowe usługi i treści? Aby przybliżyć wizję rozwoju sieci szerokopasmowych, posłużymy się raportem "Next Generation Networks in Europe. Broadband in 2011 and beyond" opracowanym w 2006 r. przez Arthura D. Little na zlecenie Liberty Global. Według niego, sieci nowej generacji NGN (Next Generation Networks) będą rozwiązaniami cechującymi się bardzo wysoką przepustowością i strukturą umożliwiającą rozwój. Umożliwią także łatwą integrację z technologiami mobilnymi. Niewątpliwie ich znakiem firmowym stanie się tzw. poczwórna gra (quad play) - Internet, telewizja, telefonia stacjonarna i telefonia mobilna oraz świadczenie wysoko zaawansowanych usług. O tym myślą też szefowie polskich firm telekomunikacyjnych. Przykładowo, Jarosław Bauc, prezes Polkomtela, jest przekonany, że docelowo będzie jeden operator, jedna faktura i jedna słuchawka.

W ostatnich latach zauważalne jest pogarszanie się tzw. ARPU (średni dochód na użytkownika). Sieci nowej generacji będą dawały szansę na wzrost wartości rynku usług szerokopasmowych. Nic dziwnego, skoro rynek telekomunikacyjny właściwie pogodził się z myślą, że telefonowanie będzie za chwilę bezpłatne. Zatem gdy w latach 2010-2012 wiele krajów europejskich (nawet zapóźnionych rynkowo) osiągnie wskaźnik dostępności łączy szerokopasmowych w gospodarstwach domowych na poziomie 80-90%, jest szansa, że przyszłe dochody z tytułu potencjalnego wzrostu będą pochodzić głównie z subskrypcji usług dodanych. I tak w Europie Zachodniej do 2011 r. wzrosną one średnio o 30%.

Gra o treść

Walka o konsumentów nie będzie się rozgrywać w sferze dostępu do sieci, lecz w sferze zawartości i usług. Wieloraka gra (multiple play) będzie się rozwijać w kategoriach jakości, dostępności usług, konwergencji i mobilności. To będą do 2011 r. najważniejsze wyznaczniki wzrostu zapotrzebowania na szersze pasmo w sieciach. Tym samym należy spodziewać się znaczącego wzrostu w zakresie innowacyjnych usług szerokopasmowych, zaawansowanych usług wideo i usług mobilnych. Oddalony od tradycyjnej infrastruktury i jej dostawców, nowy, wiodący rynek wchodzących graczy - iTunes, Youtube, Google, Yahoo, MSN - będzie oczekiwał korzyści głównie w tych obszarach.

Skoro tak, to rywalizacja między operatorami telekomunikacyjnymi a nowymi, wchodzącymi graczami będzie się intensyfikować. Podobnie jak ich współpraca. Rynek jest nastawiony na konsolidację i konwergencję. Niezwykle interesująco będzie patrzeć na polskich operatorów telewizji kablowej, którzy dzisiaj wolą nazywać się operatorami szerokopasmowymi. To oni rozpoczną ekspansję i konsolidację, aby przeżyć atak takich gigantów jak Telekomunikacja Polska. Obecnie, według raportów Urzędu Komunikacji Elektronicznej, rynek usług dostępu szerokopasmowego do Internetu zdominowany jest w Polsce przez siedem największych firm. Trzy z nich - na czele z TP - to przedstawiciele rynku telefonii stacjonarnej. Pozostali to najwięksi w Polsce dostawcy usług telewizji kablowej.

Mimo postępującej konwergencji usług na rynku telekomunikacyjnym, nadal podstawowymi usługami w ofertach głównych graczy na tym rynku są odpowiednio usługi telefonii stacjonarnej i telewizji kablowej. Wprawdzie wszyscy poza Dialogiem mają w ofertach usługi typu triple play, ale nadal ich głównymi źródłami przychodów pozostają usługi dedykowane w ramach ich wiodącej działalności, tj. dla operatorów telewizji kablowej - oferta telewizyjna, a dla operatorów telefonii stacjonarnej - usługi głosowe. To musi się zmienić, jeśli firmy te chcą wygrać z rosnącą konkurencją. Jak to zrobić? Dokonać migracji do sieci następnej generacji.

Ucieczka do przodu

Trzy rodzaje infrastruktury telekomunikacyjnej są przygotowane do przeobrażenia w sieci typu NGN. Są to sieci stacjonarne VDSL (Very high bit-rate DSL) o przepustowościach od 16 Mb/s do 52 Mb/s; sieci telewizji kablowej i sieci światłowodowe FTTH (Fibre To The Home). Reguły dostępu poszczególnych technologii do głównych, szerokopasmowych infrastruktur zostały już zarysowane i teraz wskazują drogę do sieci następnej generacji. Technologie radiowe będą miały znaczenie uzupełniające i będą tworzyły "klastry sieci następnej generacji" wokół każdej z tych infrastruktur. Jak szybko poszczególne infrastruktury telekomunikacyjne osiągną status sieci kolejnej generacji, będzie zależało nie od ich szybkości i przepustowości, lecz bardziej od zdolności do integrowania oferowanych usług, budowania skali i funkcjonowania według zasady "kiedykolwiek" i "gdziekolwiek".

Nie ma jednak jednego, wyraźnego zwycięzcy, ponieważ wszystkie sieci są równie dobrze przygotowane do konkurowania o miejsce na rynku. Mimo to Arthur D. Little przewiduje dominację VDSL ze względu na skalę występowania. Także sieci kablowe będą celować w bazujące na wysokiej rozdzielczości usługi wideo i aplikacje. Natomiast sieci światłowodowe - najbardziej związane z poziomem lokalnym i regionalnym - oferować będą wysoką przepustowość.

Siłą rzeczy istniejące infrastruktury szerokopasmowe, zmuszone migrować w kierunku sieci nowej generacji, stale będą potrzebowały unowocześniania i wprowadzania nowych rozwiązań technicznych. Toteż polityka w odniesieniu do sieci NGN powinna zmierzać w kierunku tworzenia warunków do maksymalnego rozwoju rynku. W miarę rozwoju i stabilizowania się nowych elementów sieci, platform dostępowych i serwisów dostępne będą nowe źródła dochodów, a wraz z nimi możliwość poprawy wskaźnika ARPU.

Tutaj na przeszkodzie może stanąć interwencja rządu. Gdy administracja zaczyna inwestować w metropolitarne sieci światłowodowe, pojawia się pytanie o celowość. Jednakże w Polsce taka działalność, np. samorządów, jest jedyną szansą na dostęp do Internetu w wielu miejscowościach, za który zapłaciłaby na dodatek Unia Europejska. Nic dziwnego, że gminy stają na głowie, aby przekonać UKE i posłów o konieczności przekazania im częstotliwości 3,6-3,8 GHz (więcej na str. 11), na bazie której chcą stworzyć systemy wspomagające zarządzanie miastem, zarządzanie kryzysowe czy usługi e-administracji.

Pamiętajmy jednak, że migracja do sieci nowej generacji jest tylko wstępem do rozwoju i zwiększenia przychodów. Operatorów infrastruktury może czekać zobowiązanie do inwestowania w nowe rozwiązania na dużą skalę. Wtedy będą potrzebowali gwarancji, że polityka władz publicznych będzie chronić wartość ich inicjatyw. W tej sytuacji staje się konieczne znalezienie równowagi między deregulacją jako sposobem stymulowania inwestycji a ochroną rezultatów i poziomu rozwoju infrastruktury tworzonej w okresie funkcjonowania obszaru regulacji.

<hr>Zapraszamy do udziału w III Forum na rzecz Usług Szerokopasmowych, 21-22 listopada 2006 r.," target="_blank" class="link">http://broadband2006.computerworld.pl

Czas starej generacji

Urząd Komunikacji Elektronicznej przeanalizował ceny usług szerokopasmowych w Polsce po wprowadzeniu przez Telekomunikację Polską nowej promocji na usługi Neostrada. Jak wynika ze standardowych cenników, najwyższe opłaty za porównywalne przepustowości pobiera właśnie TP. Wyjątkiem jest oferta usługi z przepustowością 2 Mb/s, którą w najwyższej cenie świadczy Dialog. Natomiast najtańsze usługi oferuje Vectra i to we wszystkich opcjach prędkości łącza. Oferta TP, w porównaniu z ofertą Vectry, jest dwukrotnie droższa.

Rozwój rynku dostępu do sieci Internet w ostatnich latach spowodowany był głównie częściowym uwolnieniem rynku usług telekomunikacyjnych. Jednak najistotniejszym z punktu widzenia użytkowników bodźcem skłaniającym ich do przyłączenia się do sieci stały się niskie koszty instalacji oraz obniżenie opłat dostępowych. Tempo wzrostu liczby użytkowników Internetu w Polsce nie jest jednak zadowalające. UKE stara się swoimi decyzjami wpłynąć na rynek, aby zwiększyć liczbę osób korzystających z Internetu.

Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, 10 maja 2006 r. podjęła decyzję administracyjną zobowiązującą Telekomunikację Polską do stosowania oferty ramowej określającej warunki dostępu do lokalnej pętli abonenckiej poprzez dostęp do węzłów sieci telekomunikacyjnej na potrzeby usług szerokopasmowej transmisji danych. Sposób ustalania opłat dla operatorów alternatywnych opiera się na metodzie "cena detaliczna minus...". W wyniku tego różnica pomiędzy ceną oferowaną przez TP swoim abonentom a ceną za usługę dla pozostałych operatorów - w celu umożliwienia tworzenia ofert konkurencyjnych - wynosi 51%, a dla ofert obejmujących promocje dla abonentów TP - 41%.

Na tę decyzję operator dominujący zareagował obniżką cen usług Neostrada, której promocyjny abonament w opcji 512 kb/s i umowie na 36 miesięcy wynosi obecnie 28 zł w pierwszym roku użytkowania, co stanowi niespełna 17% opłaty z cennika podstawowego. Po tym okresie podwaja się i stanowi 33,26% opłaty standardowej.

Źródło: http://www.uke.gov.pl