Nowa formuła jesiennej szkoły PTI - FORUM

Wielu uczestników I Forum Technologii Informatycznych, które odbyło się w drugiej połowie listopada w Mrągowie, z nutą nostalgii wspominało niegdysiejsze Jesienne Szkoły PTI.

Wielu uczestników I Forum Technologii Informatycznych, które odbyło się w drugiej połowie listopada w Mrągowie, z nutą nostalgii wspominało niegdysiejsze Jesienne Szkoły PTI. Przetrwały one przez trudne lata osiemdziesiąte, a zakończyły swój żywot dwa lata temu z powodu problemów finansowych, z jakimi borykał się warszawski oddział Towarzystwa. I oto teraz, w nieco zmienionej formule, środowisko próbuje powrócić do dobrej tradycji zastanowienia się chwilę nad tym co się dzieje w informatyce.

Informatyka polska zdaje się w regionalnych zastosowaniach wyraźnie przesuwać swój środek ciężkości ku Śląskowi. Fakt, że organizatorem Forum w Mrągowie był właśnie Górnośląski Oddział PTI, nie jest wcale odosobnionym symptomem tego zjawiska. Program był wypełniony sesjami i wykładami, które miały odzwierciedlać naj nowsze trendy. Tym niemniej uwagi na obecność firm sponsorujących imprezę, nie mogły to być dyskusje akademickie, a w znacz nej części miały po prostu charak ter handlowy. Ponadto, z uwagi na nieostrą granicę pomiędzy tym, c< > jeszcze jest elektroniką, a już tym co jest informatyką, szeroką ławą na salę obrad wkroczyli przedsta wiciele firm typowo sprzętowych, takich jak DEC, Hewlett-Packard. MIPS czy Apple. Na ich usprawiedliwienie należy dodać, że w niektórych swoich prelekcjach koncentrowali wypowiedzi na "zadanych" przez organizatorów problemach. Można zaryzykować stwierdzenie, że im mniej wykład był nastawiony komercyjnie, tym większą miał szansę odnieść sukces handlowy. I odwrotnie: przesadna komercja, nawet w wykonaniu artysty, zniechęcała.

Jeśli chodzi o techniki czysto informatyczne, to najwięcej uwagi poświęcano różnym podejściom do systemów otwartych i kolejnym próbom ich standaryzacji oraz bazom danych (Progress, Oracle). Tu dygresja: przez systemy otwarte rozumie się głównie Unix z jego możliwościami akceptacji danych i programów z innych systemów. Tymczasem takie hasło jak otwartość (elastyczność) na zmieniające się żądania użytkownika nie padło ani razu i to w przededniu wielkich zmian przepisów finansowo-księgowych w naszym kraju. A przecież nasze przedsiębiorstwa, jeśli nawet zostały skomputeryzowane

to w sposób silnie trybalny - nie tolerujący dużych zmian.

Jedna sesja poświęcona była arkuszowi kalkulacyjnemu (Lotus, bez rewelacji), a także programom CAD (MacDonnel Douglas ze sprywatyzowanym ZETO-RODANEM z Warszawy). Dyskusja panelowa zatytułowana "Co od świata - z czym do Europy" nieco rozczarowała. Mówiono o polskiej informatyce w nastrojach raczej minorowych, zapominając jakby, że w dobie szalejącego bezrobocia informatyka ta jest jednym z nielicznych zawodów, które zapewniają raczej nadmiar niż niedobór ofert pracy. Oczywiście nie osiąga się jeszcze amerykańskiego poziomu wynagrodzeń, ale gromadne pojawienie się autoryzowanych dealerów firm amerykańskich jest godne zastano-

Najcichsi byli użytkownicy (PKP, UOP, bankowcy), których opiniotwórczy reprezentanci jedynie bacznie śledzili przebieg Forum. Może obawiali się drapieżnego ataku firm? W rezultacie dość mało powiedziano o poziomie technologii informatycznych w naszym kraju. W kuluarach zaledwie szeptano o tym, że większość firm produktów informatycznych, a nawet niektórzy użytkownicy, poświęcają olbrzymie środki na wymyślanie od nowa własnego oprogramowania, nie bacząc, że kilkunastu sąsiadów wymyślało (niestety także samodzielnie) takie same rozwiązania. Trochę tu i ówdzie napomknięto o stanie dokumentacji polskich produktów czy o uwzględnianiu w tej mierze życzeń użytkownika.

Wreszcie zawarto lub zapoczątkowano kilka cennych umów czysto handlowych, choć zapewne ich wysokość i zakres nie zostanie wykazany w żadnym raporcie organizatorów Forum. I dobrze.

(ady)


TOP 200