Novell skarży(ł) Soft-tronik

Na spotkaniu przedstawicieli Novella i Soft-tronika z udziałem dziennikarzy obie strony wyraziły chęć porozumienia i "wspólnego wyjaśnienia wszystkich zagadek" w kwestii dotyczącej sprzedaży przez wrocławską firmę nielegalnego - zdaniem Novella - oprogramowania Netware 3.12. Wciąż jednak w tej sprawie toczy się z urzędu postępowanie przygotowawcze, które może - wg reprezentującej Novella mec. Ewy Podgórskiej - zakończyć się wyrokiem skazującym.

Na spotkaniu przedstawicieli Novella i Soft-tronika z udziałem dziennikarzy obie strony wyraziły chęć porozumienia i "wspólnego wyjaśnienia wszystkich zagadek" w kwestii dotyczącej sprzedaży przez wrocławską firmę nielegalnego - zdaniem Novella - oprogramowania Netware 3.12. Wciąż jednak w tej sprawie toczy się z urzędu postępowanie przygotowawcze, które może - wg reprezentującej Novella mec. Ewy Podgórskiej - zakończyć się wyrokiem skazującym.

Od przeszło dwóch tygodni prokuratura prowadzi postępowanie przygotowawcze na podstawie nielegalnego - zdaniem Novella - pakietu Netware 3.12 znalezionego w siedzibie warszawskiego oddziału firmy Soft-tronik. W toku prowadzonych czynności dowodowych w oddziale zakwestionowano 12 bm. 2 pakiety sieciowego systemu operacyjnego Netware, z których 1 uznano za podrobiony. Podobne przeszukanie przeprowadzono tego samego dnia we wrocławskiej siedzibie firmy.

"Nie zależy nam na tworzeniu sztucznych zatargów z firmą Novell - oświadczył Stanisław Winiarski szef Sof-tronika - wspólnie jesteśmy zainteresowani sprzedażą oprogramowania sieciowego, a przede wszystkim dobrem klienta". Jarosław Kowalski z Novella zaznaczył jednak, że w całej sprawie nie chodzi bynajmniej o szykanowanie firmy Soft-tronik. Prezes Novell Polska Jacek Pacholczyk wraz z dyrektorem regionalnym firmy na kraje Europy Środkowowschodniej Ilja Hronem podkreślił, że ich nadrzędnym celem jest "użycie wszystkich legalnych środków do zatrzymania fali fałszerstw legalnego oprogramowania", co wiąże się z szeroką kampanią prowadzoną obecnie przez tę firmę na całym świecie. Pogląd ten podzielili przedstawiciele firmy Soft-tronik.

W dwa tygodnie po przeprowadzonych przez policjantów z Wydziału Przestępstw Gospodarczych przeszukaniach w siedzibach Soft-tronika w Warszawie i Wrocławiu zarówno wrocławska firma jak Novell Polska nie zmieniły swojego stanowiska. Novell podtrzymuje twierdzenie, że Soft-tronik sprzedawał nielegalne pakiety sieciowego systemu operacyjnego Netware, zaś prezes wrocławskiej firmy zdecydowanie temu zaprzecza. Jednak na spotkaniu w warszawskim hotelu "Gromada" zwaśnione strony wyraziły chęć porozumienia się.

Prezes wrocławskiej firmy Stanisław Winiarski ujawnił źródło pochodzenia kwestionowanego oprogramowania, wskazując na amerykańskiego brokera firmę Coletronic Computer z Nowego Jorku. Dostawca ten zapewnia Soft-tronik, że centrala Novella w Utah nie podważa legalności zarekwirowanego przez policję pakietu. Inną informację z tego samego źródła otrzymali przedstawiciele spółki Novell Polska.

"Nie podważamy legalności samych nośników - stwierdził prezes firmy Jacek Pacholczyk. Faktem jest jednak, że znalezione w warszawskim oddziale oprogramowanie zostało przepakowane z oryginalnych do podrobionych pudełek". J.Pacholczyk dodał, że to co sprzedawał Soft-tronik jako pełną wersję Netware było w istocie upgradem.

Stanisław Winarski replikował tłumacząc się, że jego firma nie jest w stanie sprawdzać wszystkie zakupione pakiety. "Czy ktoś kupiłby otwarty jogurt?" - pytał retorycznie dziennikarzy obecnych na spotkaniu.

Przedstawiciele wrocławskiej firmy potwierdzili, że Coletronic dostarczył im kilkadziesiąt pakietów Netware 3.12. Komisarz Andrzej Albrecht z WPG Komendy Stołecznej Policji twierdzi, że tylu może być również klientów Softtronika, którzy mają nieautoryzowane kopie oprogramowania. Obecnie w rękach warszawskiej prokuratury znajduje się 11 pakietów tego systemu. 2 zarekwirowane w Warszawie i 9 dostarczonych dobrowolnie przez wrocławską firmę "dla dobra postępowania", a pochodzących od tego samego dostawcy. "Osobiście otworzyłem jedno z opakowań na oczach policji i pokazałem kartę licencyjną" - powiedział wiceprezes Soft-tronika Zbigniew Siama, dementując informacje Novella jakoby zakwestionowane pakiety nie miały licencji.

Prowadzone z urzędu postępowanie może - zdaniem mec. Ewy Podgórskiej - znaleźć się na wokandzie dopiero za 10-12 miesięcy, jak większość obecnych spraw związanych z piractwem komputerowym.

Sprawa Soft-tronika jest dla Novella częścią światowej kampanii antypirackiej. Identycznie - zdaniem przedstawicieli firmy - podrobione produkty były ujawnione na terenie Bułgarii, gdzie zidentyfikowano źródło ich pochodzenia, jakim jest holenderska firma handlowa. 3 maja zespół specjalistów Novella wraz z policją doprowadził do zarekwirowania dowodów rzeczowych w postaci nielegalnych pakietów Netware w amsterdamskiej firmie De La Mar Management & Services D.V. Natomiast 12 bm. Novell wniósł oskarżenie przeciwko amerykańskiej Keep It Technology.


TOP 200