Norwegia - IBM - Stil going strong?

W Norwegii (trochę ponad 4 mln ludności) sprzedano w pierwszym półroczu 1992 ponad 80 tysięcy komputerów, tj. ok. 15% więcej niż w tym samym czasie w 1991 roku.

W Norwegii (trochę ponad 4 mln ludności) sprzedano w pierwszym półroczu 1992 ponad 80 tysięcy komputerów, tj. ok. 15% więcej niż w tym samym czasie w 1991 roku. 10 tys. to egzemplarze giganta IBM. IBM nadal króluje. Rośnie jednak liczba konkurentów. Należy do nich np. Compaq, który przebudził się z długiego snu. Jest on już liderem wśród komputerów przenośnych i wydaje się, że tak przez jakiś czas zostanie. W pierwszej połowie tego roku Compaq sprzedał 2500 sztuk komputerów typu notebook, tj. 20% więcej niż jego następny konkurent MAC, a ponad 50% więcej niż IBM i zapowiada, że jeszcze w tym roku wprowadzi do sprzedaży nową serię notebooków. Przy wzrastającym popycie na komputery tego typu (40% wzrost) wydaje się, że różnica między Compaq a IBM może się jeszcze zwiększać. IBM czuje się zagrożony (20% rynku w 1991 - teraz tylko 12%) i próbuje wygrać walkę cenami. Można już kupić notebook IBM na bazie procesora 386 SX za około 1200 USD. Czy jest to wystarczająca broń? Czas pokaże, a tymczasem w tej walce zwycięża kupujący. Ola Normann (taki norweski Kowalski) zaciera więc ręce - Norwegia z najdroższego prawdopodobnie kraju na świecie staje się w tej statystyce jednym z tańszych. Płacze dealer, gdyż pomimo, że sprzedał ok. 15% więcej maszyn, to jednak zarobił mniej.


TOP 200