Niewielka informatyka dla niewielkich firm

Na polskim rynku dostępnych jest łącznie kilkaset aplikacji wspomagających pracę w małej i średniej firmie, zarówno producentów polskich, jak i zagranicznych. Wielu ich użytkowników jest nadal na etapie wdrażania podstawowych modułów obsługujących księgowość, kadry i płace czy sprzedaż lub gospodarkę magazynową.

Na polskim rynku dostępnych jest łącznie kilkaset aplikacji wspomagających pracę w małej i średniej firmie, zarówno producentów polskich, jak i zagranicznych. Wielu ich użytkowników jest nadal na etapie wdrażania podstawowych modułów obsługujących księgowość, kadry i płace czy sprzedaż lub gospodarkę magazynową.

Dostawcami rozwiązań IT dla małych i średnich przedsiębiorstw są niemal wyłącznie polskie firmy informatyczne. Sprzyja temu kilka czynników: częste zmiany w polskim prawie, za którymi z trudem nadążają zachodnie koncerny; niskie ceny najprostszych pakietów, oscylujące wokół kilkuset złotych, a także wciąż zaskakująco mocna pozycja systemu DOS, z którego zachodnie firmy dawno już się wycofały, a polscy przedsiębiorcy cenią za niewielkie wymagania sprzętowe i prostotę obsługi. Szczególnie firmy sprzedające oprogramowanie dla małych przedsiębiorstw - WaPro, InsERT, Ramzes - czerpią nadal co najmniej kilkanaście procent przychodów ze sprzedaży programów dosowych.

Rozdrobniony rynek

Najwięksi producenci oprogramowania zarządczego dla małych i średnich przedsiębiorstw to: BPSC, Comarch, Exact, InsERT, MacroSoft, Sage Symfonia, Microsoft Business Solutions (produkty Navision i Great Plains), Simple, SoftLab, Teta, i WaPro. Rynek ten jest jednak bardzo rozdrobniony, a udział w nim pozostałych - niewymienionych tutaj firm - sięga prawie 60%. Zupełnie inaczej jest np. w sektorze oprogramowania zarządczego dla dużych przedsiębiorstw, gdzie wyraźnie dominują firmy SAP i Oracle. Do listy znanych producentów oprogramowania dla rynku MSP należałoby dodać , GrafSoft, Kamsoft, MSM, Varico, Ramzes, .

Lista najważniejszych producentów programów dla sektora MSP uległa w ostatnim czasie pewnej zmianie. Warszawski Matrix.pl sprzedał prawa do linii programów Symfonia brytyjskiej Sage Group. Transakcję tę - o wartości ok. 60 mln zł - zrealizowano w ten sposób, że z Matrix.pl została wyodrębniona linia produktów Symfonia, a przejmujący ją brytyjski inwestor powołał do życia spółkę Sage Symfonia Poland, która przejęła odpowiedzialność za rozwój systemów.

Sage Group jest kolejną zagraniczną firmą, która chce wejść na polski rynek MSP. Do tej pory polscy producenci systemów wspomagających zarządzanie z sukcesem bronili swoich pozycji. Ekspansja Microsoft Business Solutions i SAP nie okazała się tak gwałtowna, jak spodziewali się niektórzy analitycy. Prawdopodobnie główną rolę odgrywa tu nadal cena. Polskich niezamożnych przedsiębiorców nie stać po prostu na wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, kiedy na rynku dostępne są programy finansowo-księgowe, kadrowo-płacowe czy magazynowe za kilkaset czy kilka tysięcy złotych. Ostatnio na rynku pojawiła się firma 7milowy - wydzielona z poznańskiego Business Consulting Center - która ma się zająć wyłącznie wdrażaniem prekonfigurowanego systemu SAP Sprint w małych i średnich przedsiębiorstwach. Jest to jednak propozycja z tzw. wyższej półki, przeznaczona dla bardziej zamożnych przedsiębiorców. Sam SAP promuje z kolei w tej chwili nową wersję swojego produktu Business One v.2004 C, przeznaczonego dla małych firm.

Pieniądze z Unii Europejskiej

Popyt na systemy wspomagające zarządzanie w ciągu ostatnich dwóch lat został znacznie pobudzony dzięki dotacjom unijnym na zakup systemów IT, ich wdrożenie i doradztwo. Instytucją przyznającą dotacje w Polsce jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Niektórzy producenci oprogramowania oferują pomoc własnych konsultantów w wypełnieniu wniosku o dotację, który należy złożyć w PARP. Pieniądze z Unii Europejskiej są nadal dostępne, a lista akredytowanych przez PARP dostawców systemów IT jest coraz dłuższa. Pełna lista akredytowanych w ramach różnych programów przedsiębiorstw znajduje się pod adresemhttp://www.parp.gov.pl/akredytlisty.html .

Firmy akredytowane są przy różnych programach pomocowych. W programie PHARE 2003 "Rozwój i modernizacja przedsiębiorstw w oparciu o nowe technologie - wsparcie na doradztwo", wnioskodawcy mogli uzyskać dofinansowanie 50% kosztów projektu w wysokości od 1500 euro do 10 000 euro. Z kolei w "Rozwój i modernizacja przedsiębiorstw w oparciu o nowe technologie - wsparcie na inwestycje" wnioskodawcy mogli uzyskać od 2 tys. do 100 tys. euro. W programie PHARE 2003 znajduje się jeszcze kilka wyodrębnionych programów dotacji na różne cele. W przypadku większości z nich istotna jest innowacyjność projektów i dążenie przedsiębiorców do modernizacji swoich przedsiębiorstw.

Wnioskodawcy nie powinni mieć problemów z udowodnieniem, że wdrożenie systemu IT jest działaniem na rzecz unowocześnienia przedsiębiorstwa. Dedykowanym sektorowi IT programem jest program "Technologie informatyczne dla przedsiębiorstw", z którego można uzyskać od 500 do 10 tys. euro wsparcia, obejmującego do 50% kosztów całego projektu. Najbliższe terminy składania wniosków o dofinansowanie to 14 października, 19 grudnia 2005 r. oraz 30 stycznia 2006 r. Doświadczenia ubiegłych lat wskazują, że pieniądze z programów pomocowych naprawdę można uzyskać, a przerażająca dla niektórych biurokracja systemu pomocowego nie jest wcale barierą niemożliwą do przekroczenia.

Linux na poważnie

Większość - przeznaczonych dla sektora MSP - systemów wspierających zarządzanie pracuje na systemach Microsoftu. Programy pracujące pod kontrolą Linuxa stanowią margines tego rynku. Margines jednak już na tyle szeroki, że firma - której zależy na korzystaniu z tego właśnie systemu - ma możliwość wyboru jednego z wielu programów. Linuxowe programy wspierające zarządzanie oferują już m.in. MacroSoft, MSM, Lefthand, Softwork, QBS, RC Soft, Waran, HS Partner i Tres. Jak podaje Rzeczpospolita, "obecnie ponad 60 producentów oprogramowania na polskim rynku tworzy aplikacje linuxowe adresowane do wszystkich segmentów rynku - od samodzielnej działalności gospodarczej po duże firmy".

System dla nietypowych

Typowa firma produkcyjno-handlowa ma mnóstwo pakietów oprogramowania do wyboru. Znacznie węższa jest oferta specjalistycznego oprogramowania obsługującego np. pracę szpitali, kancelarii prawniczych, zakładów gastronomicznych, hoteli, sklepów internetowych, warsztatów, salonów samochodowych, szkół czy biur rachunkowych. Nie oznacza to jednak, że mniej typowe firmy i organizacje skazane są na systemy własnej produkcji. Istnieje sporo firm, które nastawiły się wyłącznie na obsługę przedsiębiorstw działających w danej branży, np. banków spółdzielczych, szkół, szpitali czy aptek. Istnieje też spora grupa producentów oprogramowania, którzy tworząc systemy o podstawowej funkcjonalności, nadające się dla prawie każdej firmy, uzupełniają je modułami umożliwiającymi informatyczną obsługę specyficznej działalności, np. prowadzenie sklepu internetowego, wydawnictwa, agencji nieruchomości, spółdzielni mieszkaniowej, sprzedaż ciepła, wody czy energii elektrycznej przez przedsiębiorstwa użyteczności publicznej czy produkcję przetworów mięsnych.

Zakup modułów specjalizowanych nie oznacza wcale konieczności zakupu modułów finansowo-księgowych czy kadrowo-płacowych tej samej firmy. Całość oprogramowania wykorzystywanego przez firmę nie musi bowiem pochodzić od jednego producenta. Można podejść do problemu informatyzacji firmy zgodnie ze strategią best of breed, czyli wybierając najlepsze oprogramowanie do danego celu. Wiele firm z powodzeniem łączy np. systemy kadrowo-płacowe jednej firmy z aplikacjami finansowymi innej. Robią tak nawet firmy zatrudniające kilka tysięcy pracowników i korzystające z takich systemów, jak SAP R/3 czy Oracle Applications. Najczęściej największym producentom oprogramowania nie opłaca się tworzyć i rozwijać modułów związanych z ustawodawstwem danego kraju. Lukę wypełniają lokalni producenci oprogramowania. Postępowanie największych użytkowników informatyki jest dowodem na to, że można z sukcesem łączyć oprogramowanie jednej firmy z systemami drugiej po warunkiem, że nie ulegnie się pokusie integrowania wszystkiego ze wszystkim.


TOP 200