Nieograniczone wyzwania

Rośnie rola działu informatyki w firmach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Niestety, wciąż jeszcze nie idą za tym pieniądze.

Rośnie rola działu informatyki w firmach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Niestety, wciąż jeszcze nie idą za tym pieniądze.

Po pięciu latach pracy w EGIS Polska Paweł Moszumański, szef działu IT polskiego oddziału węgierskiej firmy farmaceutycznej, ma za sobą ponad dziesięć większych i mniejszych projektów informatycznych. Zdążył wdrożyć system CRM Dendrite, oprogramowanie kadrowo-płacowe firmy Koma, nowy system finansowo-księgowy Scala, aplikację do obsługi programu lojalnościowego, a także portal internetowy i system wspomagający e-learning - WBTExpress. Mimo że zarządza czteroosobowym działem IT, a firma, w której pracuje, zatrudnia nieco ponad 250 osób, charakter jego pracy nie różni się od zadań realizowanych przez szefów działów IT w dużych organizacjach. Zadania stawiane przez zarząd są ambitne, a problemy wynikające w trakcie pracy podobne.

"Zarządzanie ludźmi to wyzwanie niezależnie od tego, czy dział liczy 5 osób czy kilkakrotnie więcej" - mówi Paweł Moszumański. Także jego pozycja w firmie nie odbiega specjalnie od tej, jaką mają dyrektorzy działów informatyki w większych przedsiębiorstwach. "Ta zależy od tego, o czym rozmawiam z zarządem. Gdy rzecz dotyczy standardu serwisu, moja rola ogranicza się do realizacji postawionych zadań. Gdy jednak dyskutujemy o nowych projektach i technologiach, traktowany jestem jak ekspert" - wyjaśnia. Zapewne zresztą wielu szefów IT w dużych firmach, a zwłaszcza międzynarodowych korporacjach, mogłoby mu pozazdrościć otwartości zarządu na nowoczesne technologie oraz swobody w podejmowaniu niektórych decyzji.

Rośnie rynek, rosną szefowie

Rola szefów działów IT w przedsiębiorstwach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MSP) ulega w ostatnich latach poważnym przeobrażeniom. Są one wynikiem zmian zachodzących w tym sektorze gospodarki. Rynek MSP jest jednym z głównych beneficjentów akcesji do Unii Europejskiej. Dzięki konkurencyjności cenowej średnie firmy coraz częściej dokonują ekspansji na rynki ościenne. Dynamiczny rozwój bez usprawnienia metod zarządzania i wspomagających je systemów informatycznych jest praktycznie niemożliwy. Dlatego też firmy inwestują coraz więcej w rozwój narzędzi IT.

Na to nakładają się pewne zmiany na samym rynku IT. Jak piszą autorzy "Raportu z analizy działań i inicjatyw realizowanych lokalnie, prowadzących do postępu w zakresie umiejętności wykorzystania technologii informacyjno--komunikacyjnych" wydanego przez Capgemini w grudniu 2005 r., nowoczesne technologie - dzięki swojej dostępności - mogą stać się płaszczyzną dalszego rozwoju sektora MSP, który bywa coraz częściej nazywany inkubatorem pomysłów, dzięki którym niewielkie podmioty gospodarcze mogą przeistoczyć się w duże ośrodki biznesowe. "Sektor MSP jest obszarem, w którym powstaje największa liczba rozwiązań autorskich w ramach wdrożeń informatycznych, przeobrażanych czasem w rozwiązania systemowe dla większych odbiorców" - piszą autorzy raportu.

Potencjał rynku MSP docenili także dostawcy rozwiązań IT. Nie ma dziś chyba na polskim rynku firmy teleinformatycznej, która nie miałaby w ofercie produktów i usług skierowanych na rynek MSP. Ich koszt jest coraz niższy, a presja ze strony dostawców dodatkowo motywuje zarządy firm MSP do poszukiwania osób, które mogłyby zająć się informatyzacją.

Nieograniczone możliwości rozwoju

Znalezienie odpowiednich ludzi to dziś spore wyzwanie. "W małych i średnich firmach dynamika rozwoju i zmian, które wymusza konkurencja i rynek, jest na tyle duża, że działy IT podlegają stałym i często dużym zmianom. Jest to związane zarówno z wdrażaniem nowych systemów, rozwojem biznesu, zwiększaniem zatrudnienia, jak i pojawianiem się coraz nowszych rozwiązań i zagrożeń. Działy IT stają się więc bardzo istotnym dostawcą rozwiązań. Muszą stale reagować na zmiany, śledzić nowe rozwiązania i pojawiające się zagrożenia i co najważniejsze - dostarczać efektywnych narzędzi do prowadzenia biznesu" - mówi Paweł Leks, dyrektor ds. rozwoju produktów w serwisie Pracuj.pl.

Jak zatem widać, wymagania, przed którymi stają menedżerowie IT firm z sektora MSP są wysokie, a ich rola trudna. "Menedżer IT w małej i średniej firmie nie może liczyć na gotowe rozwiązania stosowane w korporacjach. Często nie dysponuje nawet odpowiednimi zasobami do realizacji wszystkich potrzebnych działań. Sam musi zdobywać wiedzę i proponować rozwiązania, zatrudniać specjalistów oraz kształtować strukturę organizacyjną działu. To ogromne wyzwania, wymagające dużej kreatywności i ogromnego zaangażowania. Daje im to ogromne możliwości wykazania się innowacyjnymi pomysłami, które przekładają się na sukces całego biznesu. Jeżeli firma zauważa wagę takich osób i ich pracy, to ich możliwości rozwoju są nieograniczone" - dodaje Paweł Leks.

Jedna niemała różnica

Niestety, jak na razie w ślad za popytem na szefów IT w sektorze MSP nie idą odpowiednie pieniądze. "Zróżnicowanie wynagrodzeń w firmach dużych i małych jest wciąż ogromne. Co więcej, im wyższe stanowiska, tym rozbieżność płac większa. Podobne zróżnicowanie widzimy pomiędzy firmami polskimi i zagranicznymi - te drugie wciąż płacą znacznie lepiej" - mówi Malwina Raducka, kierownik działu wynagrodzeń w krakowskiej firmie doradczej Sedlak & Sedlak, prowadzącej m.in. portal Wynagrodzenia.pl.

Jak wynika z danych zawartych w raporcie "Wynagrodzenia informatyków w 2005 r.", napisanego w oparciu o wyniki Internetowego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez portal Wynagrodzenia.pl wraz z wp.pl, pPracuj.pl, Bankier.pl, cvonline.pl, Jobs.pl, gazetaprawna.pl, nowoczesnafirma.pl - kierownik działu IT w mikroprzedsiębiorstwie zatrudniającym do 9 osób mógł liczyć na pensję w granicach 3300 zł brutto (mediana), w przypadku firm małych (10-49 ludzi) średnia pensja wyniosła 4480 zł, w średnich (50-249 osób), a także dużych (powyżej 250 osób) oscylowała wokół 5200 zł. W tym ostatnim przykładzie rozbieżności pojawiają się w przypadku 25% najlepiej wynagradzanych menedżerów.

W firmie średniej zarabiają oni 7400 zł, a w dużych 8000 zł. Oczywiście w warunkach silnego wzrostu popytu na informatyków dane sprzed kilkunastu miesięcy zdezaktualizowały się, w znacznym stopniu jednak doskonale pokazują tendencję.

Jeszcze wyraźniej dowiodły tego badania zrealizowane przez tygodnik Computerworld (szczegółowe dane w Raporcie Computerworld "Płace w IT" z 27 marca br.) na przełomie lat 2005 i 2006. Szef działu IT w zakładzie produkcyjnym z woj. mazowieckiego i łódzkiego, zatrudniającym do 200 osób może liczyć na pensję w granicach 4000-6000 zł brutto, podczas gdy jego kolega w zakładzie z załogą powyżej 1000 osób zarabia już 8000-10 000 zł. Podobne dysproporcje są obserwowane we wszystkich sektorach gospodarki.

Z czego wynikają te różnice? Przede wszystkim z różnych poziomów produktywności. Z racji niższego poziomu rozwoju organizacyjnego firm pracownik zatrudniony w polskiej firmie wciąż jeszcze przynosi mniejsze zyski niż jego kolega zatrudniony w korporacji. "Dopóki te różnice się nie zrównają, dopóty praca w firmach większych będzie związana z wyższymi wynagrodzeniami. Oczywiście ulegają one zmniejszeniu, jednak przez najbliższe lata na pewno nie znikną" - mówi Malwina Raducka.

Menedżerowie działów IT mają zatem powody do satysfakcji. Czy oznacza to, że ich szefowie mogą spać spokojnie? Prawdopodobnie nie. W zawód nowoczesnego menedżera wpisana jest chęć stałego podnoszenia kwalifikacji, rozwoju zawodowego i mierzenia się z nowymi wyzwaniami. A o te, podobnie zresztą jak o docenienie na rynku, wciąż najłatwiej w dużych przedsiębiorstwach.

Tylko fakty

Zarobki szefów działów IT

3300 zł - w mikroprzedsiębiorstwie zatrudniającym do 9 osób

4480 zł - w przypadku firm małych (10-49 ludzi)

5200 zł - w średnich (50-249 osób) i dużych (powyżej 250 osób) przedsiębiorstwach

7400-8000 zł - 25% najlepiej wynagradzanych menedżerów

Źródło: Internetowe Badanie Wynagrodzeń, 2005 r.

Amerykański sektor MSP docenia szefów IT

Dysproporcje pomiędzy płacami szefów IT są codziennością także w amerykańskich firmach. Jak wynika z ostatniej edycji badań "SearchSMB.com 2006 Salary Survey" przeprowadzonej wśród 461 respondentów, średnie roczne zarobki specjalistów w firmach o przychodach 10-20 mln USD wynoszą niespełna 63 tys. USD, podczas gdy w przypadku firm o przychodach 250-500 mln USD sięgają już 83 tys. USD.

Równocześnie jednak opinia wyrażona w badaniach przez szefów IT w mniejszych przedsiębiorstwach brzmiała: praca w tego typu firmach to rodzaj długofalowej inwestycji. Zarządy mniejszych firm zdają sobie sprawę z tego, że muszą po prostu bardziej zabiegać o specjalistów. Jak wynika z badań SearchSMB, 45% pytanych szefów otrzymało w br. podwyżkę pensji, a procent tych, którzy otrzymali podwyżkę rok wcześniej sięgnął 39%. Wśród tych, którzy otrzymali podwyżkę, 38% dostało podwyżkę w wysokości 1-3%, 30% zarobiło o 3-6% więcej, a co piąty cieszył się z podwyżki 6-10%.

Nic zatem dziwnego, że zaledwie 17,9% pytanych wyraziło chęć zamiany swojej organizacji na większą w najbliższych pięciu latach.


TOP 200