Niemieckie zakonnice i OS2/Warp

'Rozwiązania dla naszej małej planety' - to hasło nowej kampanii reklamowej, rozpoczętej wiosną tego roku w kilkunastu krajach europejskich, promującej nazwę i produkty IBM. Jej celem - jak twierdzą przedstawiciele przygotowującej kampanię Big Blue agencji reklamowej Ogilvy & Mather - jest zaprezentowanie nowego, cieplejszego wizerunku firmy.

"Rozwiązania dla naszej małej planety" - to hasło nowej kampanii reklamowej, rozpoczętej wiosną tego roku w kilkunastu krajach europejskich, promującej nazwę i produkty IBM. Jej celem - jak twierdzą przedstawiciele przygotowującej kampanię Big Blue agencji reklamowej Ogilvy & Mather - jest zaprezentowanie nowego, cieplejszego wizerunku firmy.

Przygotowywana od 24 maja ub.r. kampania, za którą IBM zapłacił firmie Ogilvy & Mather 500 mln USD, tylko w Polsce pochłonie ok. 650 tys. USD. Za możliwość prowadzenia kampanii agencja zmuszona była zrezygnować z 3 intratnych kontraktów z Microsoftem, Compaqiem, a pośrednio również AT&T. "Nie możemy jednocześnie zajmować się 3 konkurencyjnymi w tej branży przedsiębiorstwami" - stwierdził szef polskiego oddziału Ogilvy & Mather Toni S. Podniesiński. Był on jednak zaskoczony rezygnacją AT&T z ich usług, gdyż osobiście nie widzi, jak to określił amerykański potentat telekomunikacyjny, "spodziewanego w przyszłości konfliktu interesów" między AT&T a IBM.

Odpowiedzialny za promowanie IBM Robert Gruszczyński z agencji zapowiedział, że jego firma zamierza skupić się na lansowaniu marki klienta przede wszystkim w prasie i telewizji. "Codziennie przez 3 miesiące w trzech 30 sekundowych reklamówkach będziemy promować nazwę IBM" - powiedziała rzecznik prasowy , Małgorzata Wejtko. Ocenia się, że sama tylko kampania telewizyjna będzie kosztować ok. 13,5 mld zł.

"Nie jestem pesymistą - mówi Gruszczyński - to porozumienie na pewno nie przyniesie nam strat". Jednocześnie ocenia, że wartość usług dla 3 poprzednich klientów, z których Ogilvy & Mather był zmuszony zrezygnować, tylko nieznacznie przekracza wartość umowy z IBM.

Podstawę kampanii stanowi wiele krótkich filmów reklamowych, budujących - jak twierdzi Małgorzata Wejtko - "wizerunek firmy bliskiej klientowi i otwartej na jego potrzeby". Na jednym z nich widzimy grupę zakonnic żywo rozprawiających o nowym systemie operacyjnym IBM OS/2 Warp. Pod koniec ujęcia jedna z nich, po alarmującym sygnale dźwiękowym, uspokaja towarzyszkę: "To tylko mój pager". Jak twierdzi Małgorzata Wejtko fakt, iż film został nagrany w Niemczech spowodowany był wyczuleniem społecznym na sprawy religijne w Polsce. "Postanowiliśmy - dodaje Gruszczyński - że Francuzi nie będą oglądać Francuzów, a Niemcy - Niemców. Film z udziałem polskich aktorów ma trafić do USA".


TOP 200