Niemiecki rząd lubi oprogramowanie open source

Instytucje rządowe w Niemczech otrzymają zniżki na zakup rozwiązań linuxowych.

Instytucje rządowe w Niemczech otrzymają zniżki na zakup rozwiązań linuxowych.

Instytucje niemieckiej administracji wszystkich szczebli - od władz federalnych po lokalne - będą korzystać z rozwiązań linuxowych. Za zastosowaniem rozwiązań open source w instytucjach rządowych lobbowała niemiecka partia Zielonych. Wcześniej na stosowanie Linuxa zdecydowali się przedstawiciele administracji Francji i Finlandii, ojczyzny Linusa Torvaldsa.

Na mocy porozumienia między Ministerstwem Spraw Wewnętrznych w Niemczech a IBM Germany instytucje rządowe otrzymają zniżki na zakup sprzętu i oprogramowania na platformę Linux. Firma zamierza preinstalować na serwerach wersję systemu dystrybuowaną przez niemiecką SuSE Linux. Porozumienie obejmuje współpracę w latach 2002-2004.

Groźny monopol

IBM Germany ma dostarczać również usługi wsparcia technicznego niezbędne do realizacji projektów linuxowych. W tym celu firma uruchomi portal internetowy, linię telefoniczną, a także stworzy zespół ekspertów, który będzie pracował nad nowymi rozwiązaniami wykorzystującymi otwarte standardy w niemieckim sektorze publicznym.

Decyzję tę niemieckie władze uzasadniają chęcią obniżenia wydatków na informatykę, wyższym - ich zdaniem - poziomem bezpieczeństwa oprogramowania open source i chęcią uniezależnienia się od jednego, komercyjnego dostawcy oprogramowania. W pisemnym oświadczeniu Otto Schily, minister spraw wewnętrznych, stwierdził, że różnorodne środowisko informatyczne daje większe gwarancje bezpieczeństwa niż jednolite (oparte głównie na platformie Windows).

Decyzja o podpisaniu porozumienia z IBM była efektem rozmów prowadzonych przez rząd niemiecki z firmami z branży IT na temat bezpieczeństwa systemów informatycznych, rozpoczętych po atakach terrorystycznych na USA.

Otwarte bezpieczeństwo

Rząd niemiecki popiera również inne projekty open source. Od roku 2000 niemieckie Ministerstwo Gospodarki wspiera rozwój programu GnuPP (GNU Privacy Project). W ten sposób rząd zamierza przyczynić się do powstania infrastruktury kryptograficznej opartej na międzynarodowych standardach, niezależnej od indywidualnych dostawców oprogramowania.

Na tegorocznych targach CeBIT w Hanowerze ministerstwo dystrybuowało bezpłatnie oprogramowanie GnuPP w wersji 1.1. Według przedstawicieli rządu, oprogramowanie dostępne wraz z kodem źródłowym zapewnia największą możliwą gwarancję bezpieczeństwa.

Dla Computerworld komentuje:

Zbigniew Jabłoński, dyrektor Departamentu Informatyki, Sejm RP

Więcej zalet niż wad

Linux jest na takim etapie rozwoju, że jego zalety znacznie przeważają nad wadami. W Sejmie wykorzystujemy Linuxa jako platformę dla wszystkich aplikacji umożliwiających kontakt ze światem zewnętrznym, np. dla systemu poczty elektronicznej. To doskonałe rozwiązanie dla administracji publicznej - tanie i dojrzałe technicznie, współpracujące z powiększającą się szybko grupą aplikacji i systemów narzędziowych. Dlatego myślę, że stopniowo coraz więcej instytucji będzie go instalować.

Podjęcie przez rząd decyzji o korzystaniu z rozwiązań open source w administracji publicznej może mieć dobre i złe strony. Uważam, że przeważają dobre. Decyzja sprzyjałaby ujednoliceniu środowisk wykorzystywanych w instytucjach, w efekcie ułatwiałaby komunikację pomiędzy nimi, a istnienie alternatywy dla oprogramowania czysto komercyjnego byłoby korzystne dla budżetu.