Niedźwiedzia przysługa

Fundusz venture capital powinien wspierać spółkę zarówno kapitałowo, jak i w zakresie menedżerskiego know-how. Nie zawsze model ten udaje się realizować w praktyce.

Fundusz venture capital powinien wspierać spółkę zarówno kapitałowo, jak i w zakresie menedżerskiego know-how. Nie zawsze model ten udaje się realizować w praktyce.

Niedźwiedzia przysługa

Wynik CCS SA (mln zł)

Na początku 2002 r. ze stanowiska prezesa Computer Communication Systems SA (CCS), wrocławskiego integratora, został odwołany Krzysztof Gajór. Jego stanowisko objął Marek Liwski. "Nie byliśmy zadowoleni z poprzedniego zarządu. Prezes nie osiągał oczekiwanych wyników finansowych i nie radził sobie z zarządzaniem ludźmi. Kilku kluczowych pracowników działu sprzedaży i marketingu - skonfliktowanych z poprzednim zarządem - odeszło z firmy" - mówi Andrzej Dadełło, przewodniczący Rady Nadzorczej MCI Management, funduszu venture capital posiadającego ok. 50% akcji CCS.

Wyniki CCS pozwalają uzasadnić stwierdzenie, że działania poprzedniego zarządu nie przyniosły oczekiwanych przez akcjonariuszy efektów. W 1999 r. CCS osiągnął przychody w wysokości 66 mln zł. Zysk netto wyniósł 3,2 mln zł. W 2000 r. spadły zarówno przychody - do 60 mln zł, jak i zysk netto - do 0,9 mln zł. W ubiegłym roku wyniki okazały się jeszcze gorsze. Firma odnotowała stratę netto przekraczającą 4 mln zł, przy przychodach na poziomie 59 mln zł.

Dwóch inwestorów, jeden aktywny

Na początku 2000 r. 50% zysków Computer Communication Systems z 1999 r. - zgodnie z de-cyzją MCI, który był wówczas właścicielem ok. 60% akcji CCS - przeznaczono na dywidendę. "Ówczesny zarząd nie przedstawił odpowiedniej koncepcji zagospodarowania kapitału" - komentuje dzisiaj tę decyzję Tomasz Czechowicz, prezes zarządu MCI Management SA.

Według informacji uzyskanych od pracowników CCS, całą dywidendę wypłaconą MCI (ok. 1 mln zł) zainwestowano w rozwój firmy , jednej ze spółek portfelowych MCI. CCS i S4E konkurują na rynku pamięci masowych i systemów archiwizacji danych. Jednocześnie - zdaniem tych samych pracowników - jedną z przyczyn pogorszenia wyników finansowych CCS w kolejnych latach był brak możliwości rozwoju firmy poprzez reinwestowanie zysków.

W lutym 2000 r. MCI sprzedał za 4,6 mln zł 13% akcji CCS funduszowi Enterprise Investors (EI), który dekapitalizował spółkę. Wówczas prognozowano, że przychody CCS wzrosną do 85 mln zł, a zysk netto do 4,3 mln zł. Dzisiaj przedstawiciele EI twierdzą, że nie chcą wtrącać się w bezpośrednie zarządzanie firmą. Chociaż dwa lata temu - jak sami przyznają - takie próby podejmowali.

Grupa spółek portfelowych

CCS nie tylko nie mógł reinwes-tować osiąganych zysków, ale - decyzją funduszu venture capital - pośrednio finansował także działalność innych spółek zależnych MCI. W imieniu należącego do MCI portalu Poland.com CCS wziął w leasing infrastrukturę informatyczną, niezbędną do jego uruchomienia. Koszt budowy centrum hostingowego oszacowano na 2,5 mln USD. Jak twierdzą pracownicy CCS, do pewnego momentu raty leasingowe były spłacane regularnie przez Poland.com. Kiedy przyszłość portalu stanęła pod znakiem zapytania - w wyniku zawieszenia transakcji z Elektrimem - ciężar obsługi leasingu przerzucono na CCS. To - zdaniem pracowników tej firmy - spowodowało, że w 2001 r. straty firmy wyniosły ok. 4 mln zł. "Faktycznie CCS zrealizował projekt budowy centrum hostingo-wego na potrzeby Poland.com. Szczegóły tego projektu są jednak objęte tajemnicą handlową" - stwierdza Tomasz Czechowicz.

Wiosną 2001 r. przedstawiciele MCI deklarowali, że do połowy 2002 r. CCS zostanie wprowadzony na parkiet lub też jego akcje będą sprzedane inwestorowi strategicznemu. MCI planował także zbudowanie wokół CCS grupy kapitałowej o obrotach rzędu 200 mln zł. Ostatecznie fundusz wycofał się z tej koncepcji rozwoju firmy. "Spowolnienie gospodarcze nie jest dobrym momentem na przejmowanie innych przedsiębiorstw i budowanie grupy kapitałowej. Tym bardziej że w zasadzie działamy już w grupie kapitałowej spółek należących do MCI" - przekonuje Marek Liwski. Obecny prezes CCS przygotowuje nową strategię rozwoju firmy. Będzie konkurować z takimi firmami, jak Softbank, Prokom Software czy Ster-Projekt.


TOP 200