Nie tylko nowości

Osoby związane z informatyką zadają sobie dziś pytanie, co przyniesie rok 1996. Co przyniesie na świecie - to dla polskich użytkowników komputerów jest ważne, ponieważ Polska przynależy już do światowego rynku; co przyniesie w samej Polsce?

Osoby związane z informatyką zadają sobie dziś pytanie, co przyniesie rok 1996. Co przyniesie na świecie - to dla polskich użytkowników komputerów jest ważne, ponieważ Polska przynależy już do światowego rynku; co przyniesie w samej Polsce?

Odpowiedź na to drugie pytanie zmierza w kierunku akceptacji informatyki w rodzimych przedsiębiorstwach, biurach etc. Wiąże się z kondycją polskich firm, z ich produktami, które mogą być przydatne nie tylko w kraju, ale i za granicą. Kojarzy się ze zmianami na lokalnym rynku, z obrazem informatycznej branży.

W kilkunastu artykułach staramy się dziś przybliżyć to, co najprawdopodobniej wydarzy się na świecie i w Polsce. Czego możemy się spodziewać w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Wielu nowości i rynkowych przetasowań nikt nie jest w stanie dziś przewidzieć. Tłok w informatycznym świecie jest bowiem tak duży, że decyzje i reakcje firm zmieniają się już z tygodnia na tydzień. Tak było przecież w minionym roku. Przypuszczam, że rozpoczynający się rok będzie jeszcze ciekawszy.

Jednak przy tej szczególnej okazji wybiegania w przyszłość, chciałbym zwrócić szczególną uwagę na wizerunek firm reprezentujących w Polsce branżę informatyczną. Odbyłem niedawno rozmowę z szefem firmy plasującej się w czołówce przedsiębiorstw informatycznych w Polsce. Przyznam, że zaskoczył mnie temat naszej długiej rozmowy, a mianowicie wspomniany obraz firm informatycznych. Rozmówca mój zadał mi bowiem pytanie: co można by zrobić, aby wizerunek ten poprawić? Fakt, że pytanie takowe się pojawiło, świadczy o tym, że odbiór informatycznego biznesu nie jest dziś w Polsce najlepszy. O powodach tego stanu nie będę dziś pisał. Sądzę zresztą, że są one znane. Cieszę się jednak z tego, że osoby związane w Polsce z informatycznym biznesem mają tego świadomość i - co równie ważne - usiłują swój wizerunek poprawić. Często muszą to czynić za swoich kolegów, jak miało to miejsce w przypadku mego rozmówcy.

Dlatego czekając na to, co przyniesie 1996 rok, warto zwrócić uwagę na powyższy problem. Być może będzie się to bardziej opłacało, niż kolejna obniżka cen. Klienci nie tylko liczą pieniądze.