Nie nasze, a nasze

Najlepszą alternatywą kredytu - zwłaszcza dla niewielkich firm, którym trudno pozyskiwać kapitał poprzez emisję akcji lub papierów dłużnych - jest leasing.

Najlepszą alternatywą kredytu - zwłaszcza dla niewielkich firm, którym trudno pozyskiwać kapitał poprzez emisję akcji lub papierów dłużnych - jest leasing.

Leasing to w istocie rzeczowy kredyt: oddanie do użytkowania pewnej rzeczy, którą należy spłacić w ratach. Jego najpoważniejsza zaleta to możliwość używania zakupionych w ten sposób maszyn, bez konieczności inwestowania ogromnych kwot i zapożyczania się w bankach na wysoki procent. Wzięty w leasing sprzęt już od początku na siebie zarabia.

Oczywiście, w świecie finansów nie ma nic za darmo. Także leasing kosztuje. Ale raty, które trzeba zapłacić leasingodawcy (zwykle jest to część kosztów zakupionej maszyny i odsetek od tego swoistego "kredytu") są i tak korzystniejsze niż spłacanie rat kredytu bankowego. Dlaczego? W przypadku najbardziej popularnego u nas leasingu operacyjnego płacone raty leasingobiorca zalicza sobie w koszty działalności, dzięki czemu obniża podstawę opodatkowania, a w konsekwencji - podatek. Z drugiej strony, w przypadku skorzystania z leasingu spada wykazywany w raportach finansowych zysk netto (a to często - np. w przypadku spółek notowanych na giełdzie - przyjmowane jest chłodno przez akcjonariuszy i oznacza spadek kursu firmy).

Podstawową korzyścią dla podmiotu, który udostępnił maszynę na zasadzie leasingu, są raty i odsetki, które płaci leasingobiorca. Ale to nie wszystko - odpisuje sobie także (podobnie jak leasingobiorca raty) część wartości sprzętu (comiesięczną amortyzację) w koszty.

Leasing? A co to jest?

Leasing jest w Polsce coraz bardziej popularny. Ekonomiści szacują, że z tej formy finansowania swojej działalności skorzystało już ponad co czwarte polskie przedsiębiorstwo. Choć to właśnie niewielkie firmy, mające skromniejsze możliwości pozyskiwania kapitału na rozwój z zewnątrz, powinny być zainteresowane leasingiem, na razie jest to przede wszystkim domena większych przedsiębiorstw.

Kierownictwa mniejszych firm z reguły obawiają się tej formy finansowania, nie mając o niej dostatecznej wiedzy. Z przeprowadzonych na początku tego roku badań Demoskopu wynika, że co piąty przedsiębiorca wciąż nie uważa leasingu za bezpieczny sposób pozyskiwania pieniędzy na rozwój. Jednocześnie tylko 27% ankietowanych deklarowało, że zasady leasingu są im znane, a kolejne 50% odpowiadało, iż trochę się w nich orientuje. Znacznie większą wiedzę o leasingu mają menedżerowie dużych firm. Spośród kadry zarządzającej przedsiębiorstwami, zatrudniającymi ponad 250 pracowników, w jego zasadach orientuje się 91% menedżerów.

Najczęściej za pomocą leasingu finansowane są inwestycje w środki transportu. Jak wynika z ubiegłorocznych danych Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych, wartość wziętych w leasing środków transportu wyniosła prawie 1,8 mld zł. Na drugim miejscu są urządzenia i maszyny przemysłowe (1,3 mld zł), na trzecim sprzęt komputerowy (niecałe 370 mln zł).

Są także przypadki brania w leasing firm. Chwalebnym przykładem jest cukiernicza spółka Wawel, którą sprywatyzowano właśnie poprzez leasing pracowniczy. W 1993 r. 900 pracowników (ponad 50% załogi) przystąpiło do spółki i zebrało kapitał na wykupienie 20% akcji zakładu. Pozostałe należności spłacają w ratach do końca 1999 r. Teraz do spłaty pozostało już znacznie mniej niż 4 mln zł, a pracownicy (dzięki terminowemu spłacaniu rat) przejęli zakład na własność. Wawel jest od początku roku notowany na warszawskiej giełdzie.

Rosnąca wiedza przedsiębiorców na temat leasingu sprawia, że jak grzyby po deszczu wyrastają w Polsce pośrednicy w udzielaniu tego typu "pożyczek w naturze". Jak wynika z opublikowanych pod koniec kwietnia br. w "Rzeczpospolitej" danych, w ubiegłym roku wszystkie polskie firmy leasingowe osiągnęły obroty netto przekraczające nieco 4 mld zł. Były one realnie prawie o połowę wyższe niż w roku 1996. Z danych Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych wynika, że największy udział w dynamicznie rosnącym rynku miał - według wielkości aktywów przekazanych w leasing - pod koniec ubiegłego roku Europejski Fundusz Leasingowy, który "pożyczył" swoim klientom majątek o wartości sięgającej 418 mln zł i ma ponad 11% udziałów w rynku. Na drugim miejscu w tym rankingu jest BRE Leasing (ponad 8% rynku), na trzecim - Centralne Towarzystwo Leasingowe (ponad 7%). Łącznie pierwsze cztery firmy leasingowe opanowały jedną trzecią polskiego rynku, a dziesięć największych prawie 60%.


TOP 200