Nie ma czasu na czytanie

'Ludzie listy piszą'... Niestety w Internecie jest to bardzo proste i łatwe, więc listów wciąż przybywa. Niektórzy z nas mają już naprawdę dosyć przeglądania swojego wiecznie pełnego mailboxa.

'Ludzie listy piszą'... Niestety w Internecie jest to bardzo proste i łatwe, więc listów wciąż przybywa. Niektórzy z nas mają już naprawdę dosyć przeglądania swojego wiecznie pełnego mailboxa.

Nie ma łatwych recept na radzenie sobie z zalewem poczty elektronicznej. Listy dyskusyjne, aczkowiek będące bardzo wartościową formą wymiany poglądów i źródłem informacji, potrafią zasypać każdą skrzynkę pocztową mnóstwem zupełnie bezwartościowych przesyłek. Życia nie ułatwiają też różne formaty otrzymywanych listów, mnogość systemów do obsługi poczty elektronicznej i coraz częstsze próby wykorzystywania Internetu do prowadzenia marketingu przez firmy nieświadome funkcjonującej wsród internautów kultury sieci.

Pracując przez kilka miesięcy na internetowym koncie, poprzez łącze komutowane, zauważyłem, że znacznie bardziej opłaca mi się najpierw dokonać selekcji listów na serwerze (pracując w opcji terminala), a dopiero potem te wybrane ściągać przez modem. Przesyłanie wszystkiego, "jak leci", trwa zbyt długo, nawet dla szybkiego modemu.

Odsiewanie plewów

Listy przychodzą do nas jednolitą masą, w której zrazu bardzo trudno wyróżnić te warte naszej lektury. Co najwyżej można je oznaczyć jako pilne, ale nawet wtedy nie wiadomo, czy należy je przeczytać. Nawet bardzo pobieżna lektura stu listów zabierze nam dobre kilkadziesiąt minut. Ideałem byłby system segregujący dla nas pocztę, który mógłby zdecydować, co należałoby od razu wrzucić do kosza.

Dotychczas stosowane metody filtrowania poczty elektroncznej są bardzo prymitywne. Ograniczają się jedynie do rozdziału listów do skrzynek ze względu na osobę nadawcy (np. w przypadku list dyskusyjnych), czy kasowania listów od określonych przez nas osób. Mogą to być ludzie, z którymi w ogóle nie chcemy mieć do czynienia (chociażby nadawcy głupawych bądź reklamowych przesyłek), czy też namolni subskrybenci list dyskusyjnych, którym się tylko zdaje, że mają coś ciekawego do powiedzenia.

Obecnie są na świecie prowadzone intesywnie prace badawcze nad aplikacjami sztucznej inteligencji i systemów eksperckich w postaci programów - agentów. Ich zadaniem jest nadawanie wagi poszczególnym listom, z uwagi na ich zawartość. To taki komputerowy sługa, który dla Pana Użytkownika dokonuje żmudnej selekcji otrzymywanych wiadomości. Na razie operują one jedynie na tekstach angielskich, a poziom ich wiarygodności jest ciągle za niski (nie przekracza 90% trafnych ocen).

Z czasem jednak, w perspektywie kilku lat, staną się niezastąpionym narzędziem, które wchodzić będzie w skład programów pocztowych.


TOP 200