Nie jesteśmy tylko uczniami

ComputerLand Poland jest jednym z ponad 100 ComputerLandów reprezentantów amerykańskiej korporacji ComputerLand/Vanstra funkcjonujących na świecie na zasadzie frachisingu. Od macierzystego ComputerLandu (ponad 600 placówek w różnych państwach) przejęliśmy wiedzę i wiele doświadczeń: franchising jest przecież formą transferu know-how. Ale dzisiaj po trzech latach nie jesteśmy już tylko uczniami w rodzinie Computerlandu, lecz sami dzielimy się doświadczeniami z kolegami w Danii czy Niemczech. Wiem, że oni z nich korzystają.

ComputerLand Poland jest jednym z ponad 100 ComputerLandów reprezentantów amerykańskiej korporacji ComputerLand/Vanstra funkcjonujących na świecie na zasadzie frachisingu. Od macierzystego ComputerLandu (ponad 600 placówek w różnych państwach) przejęliśmy wiedzę i wiele doświadczeń: franchising jest przecież formą transferu know-how. Ale dzisiaj po trzech latach nie jesteśmy już tylko uczniami w rodzinie Computerlandu, lecz sami dzielimy się doświadczeniami z kolegami w Danii czy Niemczech. Wiem, że oni z nich korzystają.

Duma i przywiązanie

Wtedy gdy w naszej firmie pracowało 12 osób, każdy był świadomy wszystkich przedsięwzięć, często musiał robić wszystko i na wszystkim się znać. Dzisiaj jest ponad 100 osób i każda z nich ma dokładnie określony zakres kompetencji, odpowiedzialności oraz miejsce w strukturze firmy. Budowanie takiej struktury polega na delegacji odpowiedzialności i coraz większej specjalizacji pracowników, na precyzowaniu oczekiwań wobec nich, systematyzowaniu przepływu informacji, wytyczaniu dalekosiężnych celów wspólnych dla całej firmy. Im bardziej zawęża się krąg firmowych spraw, które każdy móże ogarnąć, tym bardziej rozbudowuje się struktura organizacyjna i trudniej zachować elastyczność typową dla małych przedsiębiorstw. Firma jest mniej "swoja" ze względu na to, że pojedynczy pracownik już jej nie ogarnia. Ale można być dumnym, że jest coraz większa, sprawniejsza i coraz więcej znaczy na rynku, i na tym budować swoje do niej przywiązanie.

Klarowność struktury

ComputerLand Poland tworzy 6 oddziałów w największych miastach wojewódzkich. Dla klientów wymagających szybkiego serwisu utworzono dwa dodatkowe centra serwisowe. Będą jeszcze dwa, trzy następne. W centrali firmy skupiliśmy wszystkie funkcje nie związane z bezpośrednią obsługą klienta: zarządzanie finansowe, księgowość, dział importu, marketingu, zakupów i wewnętrznej dystrybucji oraz zespół ds. rozwoju. Niepowielanie tych struktur w oddziałach odniża koszty działania firmy oraz poprawia koncentrację załóg oddziałów na obsłudze klienta. Ich dyrektorzy są w zasadzie samodzielnymi przedsiębiorcami, obarczonymi całkowitą odpowiedzialnością za wyniki podległych sobie jednostek. Ich struktura opiera się na czterech działach. W dziale handlowym inżynierowie znają się nie tylko na sprzęcie, ale i na cenach. Potrafią więc przygotować ofertę stosowną dla klienta pod każdym względem. W dziale technicznym są trzy zespoły, które skupiają specjalistów skoncentrowanych na poszczególnych zadaniach. Każdy ma swoją specyfikę i wymagania. Serwisanci potrzebują samochody i pagery oraz szybki dostęp do informacji i części zamiennych. Dla projektantów sieci istotne są stanowiska komputerowego wspomagania projektowania, dostęp do bazy wiedzy i katalogów. Zespół zajmujący się integracją sieci i administrowaniem nimi pracuje przede wszystkim u klienta. Dział logistyki zajmuje się koordynacją dostaw, instalacji i wdrożeń. Dba o to, aby do rozwiezionego w różne miejsca sprzętu w odpowiednim czasie dojechali inżynierowie, wyposażeni w narzędzia, części, schematy, aby na czas były gotowe kable, gniazdka itd.

Za pieniądze giełdy

ComputerLand Poland koncentruje się na budowie sieci komputerowych. Wypełnia rolę dostawcy infrastruktury informatycznej, na bazie której działają systemy oprogramowania automatyzujące poszczególne procesy u klientów. Nie jesteśmy, z wyjątkiem systemów automatyzacji biura, dostawcą tego specjalistycznego oprogramowania i związanych z nim usług. Wolimy, aby wdrażały je firmy specjalizujące się w tym. ComputerLand ma partnerów, z którymi jest gotowy wspólnie prowadzić przedsięwzięcia informatyczne, tworząc dla każdego projektu grupę firm najlepiej wyspecjalizowanych, tzw. wirtualną korporację. Dla zacieśnienia współpracy z niektórymi partnerami chcemy przeznaczyć większą część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży akcji na inwestycje w takie właśnie firmy o komplementarnym w stosunku do nas profilu działania: oprogramowanie, konsulting, szkolenia. Budowanie kolejnego działu, np. wewnątrz firmy wiązałoby się bowiem ze znalezieniem wysokiej klasy menedżera oraz specjalistów, których mało jest w Polsce. Czy jest klient, który jest gotów czekać na pierwszy produkt dwa, trzy lata? Oznacza to ogromne koszty i trudny do przewidzenia efekt. Dlatego wolimy zainwestować w firmę, która już ma własne kadry, strukturę i gotowe, poszukiwane na rynku produkty oraz usługi.


TOP 200