Nie jestem wyjątkiem

Porady dla poszukujących pracy zamieszczają również zachodnie pisma komputerowe, chociaż tam - podobnie jak w Polsce - nie ma strukturalnego bezrobocia w branży informatyczno-komputerowej. Tym niemniej problemy naszego środowiska są podobne. Warto więc poczytać co doradzają dziennikarze z tygodnika "Computerwoche" swoim czytelnikom, gdzie od kilku tygodni prowadzona jest rubryka pt. "Strategia poszukiwania pracy w okresie recesji". Jedne z odcinków zawiera kwintesencję tej strategii. Sprowadza się ona do przestrzegania zasady, że szukający pracy musi umieć zaprezentować siebie jako "rozwiązywacza" problemów swego potencjalnego pracodawcy.

Porady dla poszukujących pracy zamieszczają również zachodnie pisma komputerowe, chociaż tam - podobnie jak w Polsce - nie ma strukturalnego bezrobocia w branży informatyczno-komputerowej. Tym niemniej problemy naszego środowiska są podobne. Warto więc poczytać co doradzają dziennikarze z tygodnika "Computerwoche" swoim czytelnikom, gdzie od kilku tygodni prowadzona jest rubryka pt. "Strategia poszukiwania pracy w okresie recesji". Jedne z odcinków zawiera kwintesencję tej strategii. Sprowadza się ona do przestrzegania zasady, że szukający pracy musi umieć zaprezentować siebie jako "rozwiązywacza" problemów swego potencjalnego pracodawcy.

Oto kilka fragmentów z tego artykułu:

"Przy poszukiwaniu pracy drogą pisemną, informatyk musi pamiętać, że podanie stanowi najstosowniejszy dokument, pozwalający starającemu się na przedstawienie siebie jako osoby rynkowo zorientowanej. Jeśli bowiem w swoim podaniu zamieści czysto egoistyczne motywy w centrum autoprezentacji, to z pewnością nie uzyska przychylności pracodawcy".

"Marketing jest kluczem do klienteli na rynkach, gdzie wielu oferentów konkuruje w warunkach zmniejszonego popytu. Marketing polega na dopasowywaniu towarów i usług do potrzeb klientów. Sukces odnoszą ci oferenci, którym najlepiej udają się zabiegi o klientów, uwzględniające ich potrzeby, problemy i życzenia.

Także na rynku pracy ujawnia się w czasie recesji wyraźna przewaga podaży nad popytem. Dlaczegóż by nie przenieść recept na sukcesy sprawdzonych przy marketingu produktów i usług na postępowanie w trakcie poszukiwania pracy, poprzez skupienie się na zagadnieniach takich jak życzenia pracodawcy, jego problemy i troski?"

"...W pewnym ogłoszeniu nt. wolnego stanowiska pracy czytamy oto: "... i szukamy absolwenta kierunku ekonomika przedsiębiorstw (informatyka gospodarcza) informatyka do roli projektanta aplikacji ukierunkowanych na wspomaganie funkcji systemu handlowego. Dla nas ważny jest sposób postępowania zorientowany na użytkownika. Pożądana jest także umiejętność pracy w zespole. ... " etc.

A oto przykład złej reakcji pewnego absolwenta uczelni na to ogłoszenie:

"Szanowni Państwo, czytałem Wasze ogłoszenie w ... i zgłaszam się niniejszym na stanowisko projektanta aplikacji. W zeszłym tygodniu skończyłem z wyróżnieniem kurs ekonomiki przedsiębiorstw ze specjalizacją informatyka gospodarcza i dlatego poszukuję nowego wyzwania. Temat mojej pracy dyplomowej brzmiał: ... . Oprócz informatyki gospodarczej pogłębiłem moją znajomość marketingu i rachunkowości. Opierając się na mych umiejętnościach w dziedzinie ekonomiki przedsiębiorstw, chętnie podejmę się w firmie Państwa zainicjowania mojego rozwoju zawodowego, po to by nabyć kwalifikacji do pełnienia funkcji kierowniczych. W ramach realizacji moich celów zawodowych, zajęcie się implementacją aplikacji Państwa uważam za dobrze mi pasujące. Jako moment startu najbardziej odpowiadałby mi dzień 1 października. Chętnie wstąpie do siedziby firmy Państwa dla odbycia interview. Proszę o przedstawienie mi jakiegoś terminu, do którego mógłbym się ustosunkować".

Bez wątpienia, w tekście tym wyłącznie interesy poszukującego stawiane są na pierwszym miejscu. Poszukujący postrzega przyszłego pracodawcę jako narzędzie osiągania swoich celów. Rynkowo nastawiona osoba szukająca pracy postępuje krańcowo odmiennie i przedstawia siebie jako "rozwiązywacza" problemów ogłoszeniodawcy. I poprzez te problemy widzi anons o wolnym stanowisku: wymagane kwalifikacje zawodowe, funkcje do wypełnienia, jak też oczekiwane cechy osobowe. Natomiast tego rodzaju podanie które przytoczyliśmy wyżej, oddziaływuje szczególnie szokująco na współpracowników działu sprzedaży. Cały świat przetwarzania danych wyznaje filozofię ukierunkowania na potrzeby klientów i użytkowników. Fakt napisania tak skoncentrowanego na sobie podania o zatrudnienie dobitnie świadczy, że taki potencjalny współpracownik nie pojął jeszcze co oznacza hasło "klient nasz pan".

Zorientowane na potrzeby ogłoszeniodawcy podanie o pracę mogłoby brzmieć jak następuje:

"Szanowni Państwo, ponieważ chciałbym poprzez swoje umiejętności przetwarzania danych i wiedzę o ekonomice przedsiębiorstw wesprzeć funkcjonowanie Waszej firmy, dlatego zgłaszam się niniejszym w odpowiedzi na anons Państwa. Potrzebujecie oto ukierunkowanej na potrzeby użytkownika osoby zdolnej rozbudowywać Wasze handlowe systemy informacyjne. Otóż podczas moich wakacji letnich kilka razy miałem do czynienia w firmie XY z wdrażaniem aplikacji. Dotyczyło to głównie zastosowań w działalności handlowej. We wszystkich tych projektach zmuszony byłem istotnie dostosowywać funkcjonowanie systemów do czynności wykonywanych przez ich użytkowników w dziale sprzedaży. Z uwagi na przyjęty przeze mnie sposób porozumiewania, bliski tym ludziom a także mając rozeznanie w ekonomice przedsiębiorstw, rachunkowości, marketingu i produkcji udało się nam zminimalizować trudności przy wdrażaniu systemów do praktyki w różnych działach firmy. Również personel tych działów był dzięki temu mocno zaangażowany w poszczególnych projektach. Stąd mam też obycie w pracy zespołowej."

"Podania zorientowane na pracodawcę uwzględniają od 3 do 5 kluczowych wymagań widniejących w ogłoszeniu. Może to dotyczyć: umiejętności zawodowych, zadań do wypełnienia i cech osobowych kandydata. Poszukujący pracy powinien je omówić w swoim podaniu i krótko oraz treściwie wyjaśnić, dzięki czemu w jego wypadku wymagania te są spełnione.

Fragmenty cytowane powinny stanowić zasadniczą część podania. Wyrażania własnych życzeń należy zaniechać. Tego typu podań, zorientowanych na ogłoszeniodawcę, spotykamy w naszej praktyce konsultingowej zaledwie 20%.

Aplikacje typu klient/serwer i outsourcing są przyczyną zamętu wśród zatrudnionych w przetwarzaniu danych. Recesja też robi swoje. Zwolnienia, w tej branży nawykłej do sukcesów nie są więc czymś nadzwyczajnym. Stąd dla szukających pracy stało się trudniejszym niż dotąd jej znalezienie".

Warto więc posłuchać tych rad, tym bardziej, że pochodzą od znakomitego fachowca. Jest nim Bernd Andersch, który przez wiele lat zajmował się doradztwem zawodowo-menedżerskim w informatyce, a obecnie jest niezależnym konsultantem, doradcą w wielu poważnych firmach informatycznych i szkoleniowcem menedżerów w Dortmundzie.


TOP 200