Narzędzie modernizacji

Integracja europejska to konieczność realizacji niektórych projektów informatycznych, bez których sprawne funkcjonowanie w strukturach unijnych jest niemożliwe.

Integracja europejska to konieczność realizacji niektórych projektów informatycznych, bez których sprawne funkcjonowanie w strukturach unijnych jest niemożliwe.

W marcu 2000 r. szefowie rządów państw Unii Europejskiej wyznaczyli strategiczny cel rozwoju UE do 2010 r. Jest nim przekształcenie unijnej gospodarki w najbardziej konkurencyjną i dynamicznie rozwijającą się gospodarkę świata, zdolną do zrównoważonego rozwoju, tworzenia nowych miejsc pracy i osiągnięcia większej spójności społecznej. Praktyczna realizacja założeń strategii opiera się na wielu działaniach, wśród których tworzenie społeczeństwa informacyjnego - a w jego ramach także efektywnej administracji publicznej - pełni kluczową rolę.

Raporty Komisji Europejskiej na temat postępów Polski w drodze do członkostwa wskazują jednoznacznie, iż polskiej administracji brakuje zdolności do sprawnego i skutecznego działania. W szerszym świetle problem dotyczy zarówno braku standardów, koordynacji, jak i małej elastyczności struktur administracyjnych. Aktualne wciąż pozostają pytania: czy polska administracja publiczna jest przygotowana do członkostwa i czy modernizacja naszej administracji pozwoli podnieść konkurencyjność całej Unii Europejskiej?

Akcent powinien zostać położony na umiejętność podmiotów publicznych do kwestionowania swego działania, do ciągłego pytania, co można usprawnić, gdzie są błędy i jak można je naprawić. Innymi słowy jedynie organizacje uczące się mogą zapewnić wzrost gospodarczy i rozwój społeczny. Oczywiście, nowe technologie informacyjno-komunikacyjne mogą odegrać kluczowe znaczenie w kształtowaniu takich organizacji. Wymagają one bowiem stałej wymiany informacji wewnątrz i w relacjach ze środowiskiem zewnętrznym, a to nie będzie możliwe bez użycia technologii informacyjno-komunikacyjnych.

Wymagania wobec administracji polskiej z jednej strony pochodzą z dostosowania naszej administracji do reguł panujących w Unii Europejskiej, z drugiej, są pochodną rozwoju cywilizacyjnego. W pierwszym aspekcie niedostosowanie się do prawa wspólnotowego może mieć poważne konsekwencje w postaci skarg składanych przez podmioty i obywateli państw UE na rząd polski (np. brak wdrożonego w terminie systemu CEPiK). Opóźnienia we wdrożeniu acquis communautaire mogą też mieć negatywne konsekwencje w postaci utraty środków finansowych przekazywanych z unijnego budżetu do Polski (system IACS). Powodzenie procesu dostosowawczego w dużym stopniu zależy od wdrożenia systemów IT.

W raporcie monitorującym przygotowania Polski do członkostwa, opublikowanym przez Komisję Europejską w listopadzie 2003 r., znalazło się kilka zaleceń odnoszących się do systemów informatycznych. Jak wygląda w tej chwili realizacja najważniejszych z nich?

IACS

Największy niepokój ekspertów unijnych wzbudziła kwestia przygotowania systemu umożliwiającego otrzymywanie płatności bezpośrednich w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. Brak przygotowania na czas odpowiedniego systemu groził opóźnieniami w dopłatach do polskiego rolnictwa.

Raport Komisji Europejskiej wskazywał na poważne ryzyko, że Zintegrowany System Zarządzania i Kontroli (IACS) nie zostanie przygotowany w terminie.

Jak wynika z informacji udostępnionych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w ostatnim półroczu Polska nadrobiła zaległości i system umożliwi terminową obsługę polskich rolników. W grudniu 2003 r. ruszył moduł systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt, a 23 lutego br. uruchomiono systemy identyfikacji działek rolnych oraz moduł wniosków pomocowych i zintegrowanego systemu kontroli. Testem funkcjonalności systemu będzie dwumiesięczny okres (poczynając od 15 kwietnia 2004 r.), kiedy to rolnicy bezpośrednio w starostach zaczną składać wnioski o dopłatę.

Stworzenie IACS było i jest dla Polski ogromnym wyzwaniem, nie tylko dlatego że stosunkowo często zachodziły zmiany w kierownictwie ARiMR odpowiedzialnej za wdrożenie programu. Uruchomienie tego systemu w Polsce sprawia problemy ze względu na wielkość państwa, ogromną liczbę rolników, skomplikowaną strukturę agrarną oraz nieuregulowane stosunki własności. IACS jest inny w każdym państwie Unii Europejskiej. Polska musiała zbudować własny system, częściowo tylko wzorując się na doświadczeniach państw, które budowały IACS stopniowo, latami modernizując go i dostosowując do zmieniającej się wspólnej polityki rolnej. W latach 1992-99 główne rozporządzenia dotyczące IACS były modyfikowane aż 80 razy!

System IACS nie ogranicza się jedynie do obsługi dopłat. Jest kluczowym narzędziem do kontroli wydatków Sekcji Gwarancji Funduszu FEOGA. Według unijnych uregulowań składa się z pięciu elementów: zinformatyzowanej bazy danych, systemu identyfikacji działek rolnych, systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt, systemu wniosków pomocowych oraz zintegrowanego systemu kontroli.

Z powodu różnych wyobrażeń systemu, zmian w sposobie wyboru metody i partnera technologicznego wydatki były znacznie wyższe niż planowane. Do końca 2003 r. koszty budowy systemu IACS ponad dwukrotnie przekroczyły szacunki zakładane w 1999 r. Według danych udostępnionych przez ARMiR dotychczas system kosztował prawie 545 mln zł zamiast planowanych 256 mln zł! Większość funduszy na realizację IACS została już poniesiona, chociaż jest jeszcze planowane zbudowanie centrum przetwarzania jako dodatkowe zabezpieczenie danych gromadzonych w systemie.