Narzędzia dla Windows 95

CleanSweep i Norton Uninstall pomagają w usuwaniu zbędnych plików i deinstalacji niepotrzebnych programów.

CleanSweep i Norton Uninstall pomagają w usuwaniu zbędnych plików i deinstalacji niepotrzebnych programów.

Specjalne programy narzędziowe, takie jak CleanSweep Deluxe 3.06 firmy Quarterdeck lub Symantec Norton Uninstall Deluxe 1.0, są przydatne w przypadku usunięcia nie używanej aplikacji Windows oraz towarzyszących jej plików konfiguracyjnych, niepotrzebnych pozycji wpisanych do bazy danych Registry lub innych, zbędnych plików znajdujących się na dysku komputera. Najlepsze są narzędzia, które nie tylko usuwają zbyteczne pliki, ale tworzą specjalne raporty, zawierające spisy niepotrzebnych w Registry duplikatów bibliotek i zaśmiecających system zbiorów, o których istnieniu użytkownik często nie wie. Dlatego warto dysponować co najmniej jednym tego typu programem.

Na rynku dostępne są różne pakiety narzędziowe, a prawie każdy z nich oferuje takie opcje, jakich nie mają inne programy. Odpowiednią aplikacją jest najnowszy produkt Quarterdeck Corp. - CleanSweep Deluxe 3.06. Natomiast firma Symantec wprowadziła do sprzedaży pakiet Norton Uninstall Deluxe 1.0, który jest programem prostszym od CleanSweep i oferującym mniejszy zestaw narzędzi. Testy obu tych programów wykazały, że działają one podobnie. W większości przypadków CleanSweep i Norton Uninstall wyszukują i usuwają te same pliki. Oba pakiety również niewiele różnią się pod względem wydajności.

Deinstalacja programów i czyszczenie systemu

Jak wykazały testy, narzędzia te nie są jednak doskonałe. Podczas usuwania jednego z programów, Norton Uninstall pominął plik umieszczony w katalogu Windows, który został poprawnie zidentyfikowany przez CleanSweep. Natomiast w innej sytuacji Norton Uninstall wykrył zbędny klucz wpisany do bazy danych Registry, który CleanSweep przeoczył. Oba programy poprawnie definiują związki zachodzące między plikami i usuwanymi aplikacjami. Dzięki temu można stwierdzić, które biblioteki .DLL i pliki wykonywalne .EXE są powiązane z konkretnymi aplikacjami. Pod tym względem CleanSweep daje lepszy przegląd sytuacji niż Norton Uninstall.

Programy zawierają moduły, które pozwalają przesuwać pliki do innych katalogów lub systemów. W odróżnieniu od CleanSweep, Norton Uninstall oferuje opcję, która pozwala na przeniesienie programu z jednego systemu do drugiego przy wykorzystaniu automatycznie rozpakowujących się plików archiwalnych. CleanSweep umożliwia taką operację pod warunkiem zainstalowania go w obu systemach.

CleanSweep jest lepszym narzędziem do "czyszczenia" systemu ze zbędnych plików niż Norton Uninstall. Pozwala na wyszukiwanie zdublowanych plików i bibliotek .DLL oraz identyfikację innych "osieroconych" zbiorów, komunikując się przez dobrze zaprojektowany interfejs graficzny, który umożliwia szybkie wywołanie niezbędnych funkcji. Norton Uninstall wykonuje podobne operacje, ale interfejs programu jest trudniejszy w obsłudze.

CleanSweep zawiera specjalne moduły, który pozwalają usuwać pliki, towarzyszące aplikacjom, korzystającym z Internetu, natomiast Norton Uninstall nie oferuje podobnej opcji. Pozwala jedynie na czyszczenie pamięci podręcznej, zakładanej przez przeglądarkę Netscape. CleanSweep wyszukuje również programy plug-in, towarzyszące przeglądarkom, i elementy ActiveX - jeśli użytkownik uzna, że któryś z tych elementów jest zbędny, może go usunąć. Norton Uninstall nie potrafi usuwać elementów ActiveX, programów plug-in i zasobów budowanych przez usługę cookies.

Do odchudzenia bazy danych Registry służą moduły: Registry Cleanup (Norton Uninstall) lub Registry Sweep (CleanSweep). Podczas testowania Registry Sweep odszukał więcej zbędnych wpisów w Registry niż moduł Registry Cleanup. Ale CleanSweep też nie pracuje idealnie. Moduł zaproponował usunięcie klucza, który był niezbędny do prawidłowej pracy stosu komunikacyjnego Winsosk.dll.

Ponadto CleanSweep zawiera edytor bazy danych - Registry Editor, którego nie ma w pakiecie Norton Uninstall. I chociaż program ten nie jest równie dobry, jak Regedit, oferowany przez system Windows 95, to jest łatwy w użyciu i pozwala na szybkie wprowadzanie zmian do bazy danych. Symantec nie wyposażył Norton Uninstall w podobny edytor, mimo że firma ta opracowała udany program tego typu, dostępny w pakiecie Norton Utilities.

Niezależnie od tego, jakie narzędzie zastosowano do analizy bazy danych Registry, to jej objętość - po usunięciu zbędnych elementów - wcale się nie zmniejsza. Niestety, testowane pakiety nie dysponują modułem do kompresji Registry, jaki znajduje się np. w pakiecie Norton Utilities.

Oba programy umożliwiają monitorowanie pracy systemu oraz procesu instalowania nowych aplikacji - CleanSweep ma tę przewagę, że monitoruje również pracę programów, korzystających z Internetu. Zarówno CleanSweep, jak i Norton Uninstall zakładają dzienniki pracy. Oba są wyposażone w mechanizmy pozwalające na wykonanie upgrade'u przez sieć.

CleanSweep Deluxe 3.06 i Norton Uninstall Deluxe 1.0

Biorąc pod uwagę, że Norton Uninstall Deluxe 1.0 jest produktem premierowym, należy go ocenić jako program solidny. Oferuje kilka wartościowych opcji, w tym narzędzie do tworzenia samodzielnie rozpakowujących się kopii plików. Jednak lepszy od niego jest CleanSweep Deluxe 3.06, który oferuje takie opcje, jak edytor bazy danych Registry i narzędzia śledzenia zasobów wykorzystywanych przy współpraca z Internetem.

CleanSweep Deluxe 3.06: ocena bardzo dobra

Obecnie to jedno z najlepszych narzędzi do deinstalacji programów, dostępne na rynku. Jest łatwe w obsłudze i oferuje bogaty zestaw funkcji.

Zalety: Efektywnie pracujące moduły do usuwania aplikacji i towarzyszących im zasobów.

Wady: Moduł Registry Sweep proponuje czasami usunięcie elementów Registry, które powinny być zachowane, brak funkcji do przenoszenia plików w postaci samodzielnie rozpakowujących się zbiorów.

Norton Uninstall Deluxe 1.0: ocena dobra

Jak na premierę, to produkt niezły. Widoczny jest jednak brak niektórych opcji, które oferują konkurencyjne narzędzia podobnej klasy.

Zalety: Poprawna praca modułów deinstalacyjnych, dostępność funkcji pozwalającej na przenoszenie zasobów w postaci samodzielnie rozpakowujących się plików.

Wady: Brak edytora bazy danych Registry, słaba praca interfejsu (wywoływanie niektórych funkcji wymaga otwierania wielu okien).

Joe Peschel jest dziennikarzem amerykańskiego tygodnika InfoWorld. Tłum. jch.


TOP 200