Największe problemy ekosystemu Apple w firmach

Sprzęt Apple ma sporo zalet, ale dla organizacji zamknięty ekosystem giganta z Cupertino oznacza również wiele problemów. Jakie cechy charakterystyczne produktów utrudniają ich wykorzystanie w organizacjach?

Potęgą sprzętu firmy Apple jest ekosystem. Poszczególne urządzenia w połączeniu ze sobą oferują unikalne funkcje, których trudno szukać w sprzęcie konkurencji. Mowa między innymi o uniwersalnym schowku, weryfikacji dwuskładnikowej za pomocą dodatkowego urządzenia czy płynnemu przełączaniu się pomiędzy aplikacjami na poszczególnych sprzętach takich jak iPad, iPhone, Mac czy zegarek Apple Watch.

Ekosystem Apple bywa problematyczny w biznesie
Źródło: apple.com

Ekosystem Apple bywa problematyczny w biznesie

Źródło: apple.com

Apple jest liderem w budowie szczelnego ekosystemu, który powoduje, że użytkownicy korzystają z urządzeń jednego producenta. Rozwiązanie to ma wiele zalet, ale nie brakuje również wad, które są szczególnie dotkliwe dla organizacji. Sprzęt Apple jest popularny wsród menedżerów wyższego szczebla, ale jego utrzymanie w strukturach IT może być kosztowne. Jakie są największe problemy ze sprzętem Apple wykorzystywanym biznesowo?

Zobacz również:

  • Znamy zwycięzców tegorocznych nagród Apple Store Award
  • iPhone 14 Pro hitem sprzedażowym - co otrzyma następca?
  • Spada sprzedaż iPadów - przyczyną późniejsza premiera

1. Brak urządzeń ze średniej i niskiej półki cenowej

Sprzęt Apple może być drogi lub bardzo drogi. Gigant z Cupertino przyzwyczaił nas do niesamowicie drogich urządzeń, których ceny szybują w górę w przypadku jakiejkolwiek opcji dodatkowej. Jednocześnie Apple w przeciwieństwie do konkurencji nie wprowadza na rynek urządzeń ze średniej lub niskiej półki cenowej, które dodatkowo napędzałyby sprzedaż i pozwalały obniżyć koszty wejścia w ekosystem.

Apple posiada tańsze urządzenia takie jak bazowy model iPada czy iPhone SE 2022, ale nadal są to drogie urządzenia, które na dodatek często nie posiadają flagowych funkcji znanych z droższych modeli. Mowa między innymi o Face ID czy trybie nocnym w aparacie - tych cech charakterystycznych iPhone'a nie znajdziemy w modelu SE.

Najtańszy iPhone kosztuje 2299 zł, ale to konstrukcja rodem z 2018 roku
Źródło: apple.com

Najtańszy iPhone kosztuje 2299 zł, ale to konstrukcja rodem z 2018 roku

Źródło: apple.com

Najtańszy model iPada to wydatek minimum 1699 zł, iPhone SE 2022 kosztuje 2299 zł, a podstawowy MacBook Air z procesorem Apple M1, 8 GB pamięci operacyjnej i 256 GB nośnikiem SSD to wydatek aż 5799 zł.

W portfolio znajdziemy również starsze modele, które przez 2-3 lata pozostają w oficjalnej sprzedaży, ale ich ceny również nie są zadowalające. Z tego powodu większość organizacji decyduje się na zakup smartfonów i komputerów innych producentów, którzy posiadają bardziej rozbudowane portfolio i pozwalają na zakup tańszego sprzętu.

2. Zamknięty ekosystem ma swoje wady - zależność od Apple czasami jest odczuwalna

Dzięki zamkniętemu ekosystemowi sprzęt firmy Apple jest znacznie mniej podatny na ataki hakerskie, a badania wskazują, że użytkownicy iPhone'a czują się w sieci bezpieczniejsi. Apple aktywnie reaguje na wszelkie naruszenia oraz aktywnie walczy z próbami kradzieży danych osobowych swoich klientów. Przykładami mogą być aktywna walka z Pegasusem oraz nie udostępnianie sposobu obejścia ekranu blokady w procesach sądowych.

W App Store nie znajdziemy specjalistycznych i mało popularnych aplikacji
Źródło: Daniel Olszewski / Computerworld

W App Store nie znajdziemy specjalistycznych i mało popularnych aplikacji

Źródło: Daniel Olszewski / Computerworld

Niestety zamknięty ekosystem ma również swoje wady. Apple w przypadku urządzeń nie pozwala na instalacje aplikacji spoza App Store, co sprawia problem z uruchomieniem na sprzęcie Apple dedykowanych usług działających w organizacji np. Intranetu, systemu zgłoszeń helpdesk lub CMS. Obejściem może być uruchomienie ich z poziomu przeglądarki, ale sposób ten nie zawsze jest wygodny dla użytkowników.

Dodatkowo Apple restrykcyjnie sprawdza aplikacje, które trafiają do App Store. Apple nie boi się walczyć o swoje racje. Jednym z głośniejszych przykładów może być usunięcie gry Fortnite studia Epic Games z App Store. Sprawa zakończyła się w sądzie.

Na sprzęcie firmy Apple nie znajdziemy wielu mało popularnych i specjalistycznych aplikacji. Zamknięty ekosystem uniemożliwia również wykonywanie niektórych czynności, które są dozwolone w systemach Windows i Linux. Cierpi również kompatybilność wsteczna i uniwersalność. Apple stosuje własne złącza Lightning i MagSafe, a na dodatek już kilka lat temu wyeliminowało klasyczne porty na rzecz uniwersalnego USB Typu C, które dopiero po kilku latach stało się popularne.

3. Asystent głosowy Siri nie spełnia oczekiwań

Siri - pierwsza asystentka głosowa zaprezentowana w 2011 roku miała być cechą charakterystyczną całego ekosystemu Apple. Rozwiązanie to dostępne jest na praktycznie każdym urządzeniu Apple - od smartfonów, przez tablety i komputery aż po inteligentne głośniki, słuchawki czy przystawki do telewizorów.

Niestety Siri nie jest zbytnio dopracowana i często zamiast ułatwiać, komplikuje sprawy. Asystent głosowy działa zauważalnie gorzej od tego rozwijanego przez Google czy Amazon. Pomijając brak języka polskiego rozwiązanie od Google ma problemy z wykrywaniem akcentów oraz wykonywaniem nawet najprostszych czynności.

4. Apple wprowadza innowacje w swoim własnym tempie

Firma Apple nie podąża za rynkowymi trendami. Przedsiębiorstwo wprowadza nowości we własnym tempie, co często oznacza kilkuletnią zwłokę względem konkurentów. Idealnym przykładem może być złącze Lightning, które znajduje się w smartfonach Apple od 2012 roku. Pomimo 10 letniego stażu i nacisków ze strony Unii Europejskiej, Apple nie zamierza wymieniać Lightning na USB Typu C. Lightning nie wspiera prawdziwie szybkiego ładowania i komunikacji w standardzie USB 3.0 lub USB 4, ale nadal ma się dobrze.

Lightning - port do ładowania iPhone'a ma już 10 lat
Źródło: Daniel Romero / Unsplash

Lightning - port do ładowania iPhone'a ma już 10 lat

Źródło: Daniel Romero / Unsplash

Podobnie sprawa wygląda z ekranami z wycięciem, które w przypadku konkurencji z Androidem zniknęły z rynku już kilka lat temu.

Innym przykładem mogą być składane smartfony. Pierwsze modele pojawiły się na rynku w 2019 roku. Po trzech latach Apple nadal nie zamierza wprowadzić składanego smartfona. W sieci mówi się, że sprzęt ten pojawi się na rynku w okolicach 2025 roku.

Przez problem ze złączami - MagSafe, USB Typu C oraz Lightning użytkownicy sprzętu Apple nie mogą skorzystać z uniwersalnego systemu do ładowania. Urządzenia mobilne posiadają złącza Lightning, a komputery USB Typu C, co niesie za sobą konieczność noszenia różnych kabli.

Apple nie zdecydowało się na ujednolicenie systemu ładowania
Źródło: Temo Morales / Unsplash

Apple nie zdecydowało się na ujednolicenie systemu ładowania

Źródło: Temo Morales / Unsplash

5. Problematyczne przejście na inny ekosystem

Apple bardzo ułatwia przejście na swój ekosystem z Windowsa i Androida, ale sposób ten zupełnie nie działa w drugą stronę. Posiadając sprzęt Apple wyjście z ekosystemu stosowanego przez giganta z Cupertino jest bardzo ciężkie. Brakuje uniwersalnych narzędzi, a usługi dostępne tylko u Apple takie jak FaceTime, iMessage czy iCloud nie pozwalają na łatwą migrację danych na inne platformy.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200