Największa przemiana w historii branży IT

Kto skorzysta?

W przeciwieństwie do pytania o to, kiedy nadejdzie rewolucja, znalezienie odpowiedzi na pytanie kto na niej skorzysta, jest stosunkowo proste. Skorzystają ci, którzy będą na nią gotowi.

Swoje rozwiązania pokazują zarówno giganci branży IT, jak i firmy nie przychodzące od razu do głowy, kiedy mówi się o M2M.

Zobacz również:

  • Zmiany klimatyczne to wyzwanie dla technologii i biznesu
  • Oracle tnie koszty i zwalnia pracowników?
  • Przemysłowe cyberataki uderzają w prawie wszystkie firmy IoT

I tak, pod koniec ubiegłego roku, firma Bosch utworzyła nową spółkę nazwaną Bosch Connected Devices and Solutions. Skupi się ona na projektowaniu i produkcji rozwiązań sieciowych z myślą o Internecie Rzeczy. Mają to być przede wszystkim różne czujniki instalowane w lodówkach, kuchenkach gazowych czy pralkach. Sprzęt AGD w świecie M2M będzie mógł nas poinformować – przesyłając dane na smartfona - chociażby o tym, czy przypadkiem nie zapomnieliśmy zakręcić gazu w piekarniku. Na tegorocznych targach MWC w Barcelonie, Oral-B zaprezentowało inteligentną, elektryczną szczoteczkę do zębów komunikującą się ze światem za pomocą Bluetooth 4.0.

Swoje pomysły prezentuje też wspomniana przed chwilą firma Cisco. W lutym tego roku przedstawiła technologię „fog computing”, która połączy chmury obliczeniowe z Internetem Rzeczy. W pomyśle tym, miliony czujników zbierających przeróżne dane, będzie je przesyłało do routerów brzegowych, które po wstępnym przetworzeniu danych, będą je kierowały do dalszej „obróbki” w specjalistycznych aplikacjach w centrach danych.

To tylko dwa przykłady rozwiązań szykowanych przez producentów. Można jednak zaryzykować twierdzenie, że w zasadzie każdy przygotowuje coś od siebie. Firma Belkin pokazała zdalnie sterowany opiekacz, który można włączać (i kontrolować w nim temperaturę) za pomocą smartfona. Intel szykuje natomiast energooszczędne procesory i układy SoC służące do wstępnego, lokalnego filtrowania i zarządzania zebranymi danymi. To tylko kilka przykładów producentów i rozwiązań przygotowywanych z myślą o Internecie Rzeczy. Gdybyśmy chcieli przyjrzeć się wszystkim, musiałby powstać osobny, obszerny tekst.

Chief Technologist firmy Cisco - Dave Evans twierdzi, że w 2020 roku praktycznie każde urządzenie z przełącznikiem on-off będzie miało dostęp do globalnej sieci i dotyczy to zarówno sprzętu wykorzystywanego przez użytkowników indywidualnych, jak i wszystkie gałęzie przemysłu. Czy można się zatem dziwić, że nikt nie chce „zostać pożartym” przez nadchodzącą rewolucję?

Telekom 2 Machine

Z potencjału M2M skorzystać mają także operatorzy telekomunikacyjni, którzy zdążyli zauważyć, jak duży potencjał tkwi w tej części rynku. Część rodzimych operatorów oferuje już nawet usługi bazujące na M2M.

O znaczeniu i wartości rynku M2M na łamach serwisu rp.pl mówił Andrzej Ochocki, szef marketingu usług M2M w grupie Deutsche Telekom.

Według naszych szacunków w 2015 r. przychody z niego w całej Europie wyniosą 20 mld euro. Mam tutaj na myśli zarówno transmisję M2M, jak i powiązane z nią usługi i rozwiązania. Rynek M2M jest bardzo perspektywiczny, jeśli chodzi o rozwój penetracji – mierzy się to współczynnikiem ilości kart SIM do tzw. data points, czyli punktów końcowych systemów M2M - jak i wartości. – mówił Ochocki, który z rodzimego oddziału operatora telekomunikacyjnego, przeniósł się do siedziby głównej Deutsche Telekom w Bonn, gdzie został szefem Departamentu Marketingu Propozycji M2M.

Tymczasem Orange uruchomił cały portal – M2M City – poświęcony rozwiązaniom M2M. Znaleźć w nim można zarówno sporo informacji na temat M2M, jak i gotowe rozwiązania dla klientów indywidualnych i biznesowych. Znajdują się wśród nich monitoring GPS (osób, samochodów, a nawet zwierząt), monitoring domów i mieszkań, czy rozwiązania sprzętowe. Oferta nie jest bardzo rozbudowana, ale widać, że firma stara się trzymać rękę na pulsie i nie przegapić okazji do tego, by być ważnym graczem w tej części rynku.

Na upowszechnieniu Internetu Rzeczy skorzystać mają zresztą nie tylko operatorzy telekomunikacyjni. Firma analityczna Ovum opublikowała raport, w którym zebrała swoje przewidywania związane z rozwojem Internetu Rzeczy do roku 2018.

Jej zdaniem, przychód z rynku M2M za pięć lat sięgnie 44,8 mld dolarów. Rozbijając tę wartość na konkretne sektory, analitycy Ovum napisali, że największych przychodów można się spodziewać w ochronie zdrowia (konkretnie 7,9 mld dolarów). Na drugim miejscu znalazła się produkcja przemysłowa z przychodem rzędu 7 miliardów dolarów.

Przyglądając się raportom innych firm analitycznych, widzi się ten sam optymizm. W zasadzie bez wyjątku piszą one o milionach połączonych urządzeń i miliardach dolarów przychodów. Kiedy więc zacznie się ta rewolucja? Chcielibyśmy zachować ostrożność i nie napisać, jak tę dekadę temu, że lada chwila. Wiele wskazuje jednak na to, że zaczyna się na naszych oczach. Być może póki co bez wystrzałów i wielkiego hałasu, ale można zakładać, że wkrótce zrobi się znacznie głośniejsza.

M2M w liczbach

• IDC i Gartner twierdzą, że na obecnie, internet rzeczy obejmuje prawie 2 mld urządzeń

• Do roku 2018 powyższa liczba ma się zwiększyć do 9 mld. Tym samym będzie ich więcej niż liczonych razem smartfonów, tabletów, pecetów i smart TV znajdujących się w rękach konsumentów

• Firma ABI Research uważa, że w 2016 roku, przychody z tej gałęzi rynku sięgną 35 miliardów dolarów

• Gartner podwyższa tę liczbę do 300 miliardów dolarów przychodu w roku 2020. Internet rzeczy ma wtedy składać się z 26 miliardów urządzeń

• Cisco twierdzi, że upowszechnienie internetu rzeczy przyniesie tylko dla sektora publicznego korzyści wyliczone na 4,6 biliona dolarów


TOP 200