Najważniejsza jest komunikacja

W czasie kryzysu na rynku wygrywają firmy, które mają silne IT. Takie, które jest partnerem biznesu i umie z nim rozmawiać. A nawet jest liderem zmian.

W czasie dynamicznych zmian technologicznych, kiedy klienci oczekują od firm jeszcze szybszego reagowania na ich potrzeby, przewagę konkurencyjną można zyskać tylko dzięki odpowiedniej współpracy IT i biznesu. Od lat mówi się o potrzebie zmian na tym polu. Również uczestnicy debaty Computerworld podkreślali, jak ważna jest dobra komunikacja między tymi dwoma odmiennymi światami, które zazwyczaj posługują się różnymi językami i mało o sobie wiedzą.

Pracujmy zespołowo

74%

firm bezpośrednio koordynuje swoją strategię w dziedzinie informatyki z szerszymi celami biznesowymi, co świadczy o tym, że informatyka jest obecnie postrzegana bardziej jako stymulator wzrostu niż centrum kosztów.

Źródło: badanie firmy EMC dotyczące transformacji informatyki

Kiedyś przedstawiciel biznesu przychodził do działu IT i mówił: "ja wszystko wiem o procesie biznesowym, wy mi zróbcie, żeby od strony technologicznej to działało". Ten model obecnie się nie sprawdza. Trzeba dążyć do takiego rozwiązania, w którym IT też ma wiedzę o procesach biznesowych i kosztach, a biznes ma trochę lepiej niż kiedyś orientuje się w IT. Współpracują ze sobą nie na zasadzie klient-dostawca, tylko jako partnerzy, którzy wiedzą, do czego dążą i potrafią w maksymalny sposób wykorzystać nawzajem swoje doświadczenie.

IT musi wiedzieć, jaki jest cel biznesowy realizowanych projektów informatycznych w firmie, a nie wdrażać technologię samą dla siebie. Takie podejście powoduje, że projekty są realizowane lepiej, a ich produkty są rzeczywiście wykorzystywane. IT może też podpowiedzieć biznesowi, jak wyznaczone przez niego cele osiągnąć szybciej przy wykorzystaniu danej technologii. IT i biznes mogą się od siebie bardzo dużo nauczyć. Przykładem takiego transferu dobrych praktyk z informatyki do biznesu jest popularyzacja w projektach biznesowych "miękkich" metodyk zarządzania, wykorzystywanych kiedyś głównie przez programistów.

Dynamicznie przebiegające zmiany w obszarze IT i rosnący stopień komplikacji technologii oraz zmiany biznesowe związane m.in. z kryzysem powodują, że praca zespołowa jest jeszcze ważniejsza niż w czasach prosperity. Stąd nacisk, by IT było dla biznesu partnerem, a nie tylko dostawcą technologii. "Te relacje często zależą od ambicji biznesu. Są tacy kierownicy działów, którzy traktują propozycje i pomysły IT jako ingerencje w swój obszar. W większości przypadków jest to jednak współpraca i wspólny praca nad rozwojem. IT uczestniczy więc w projektach biznesowych od samego początku, od powstania pomysłu" - mówi Adam Marciniak, dyrektor Pionu Rozwoju i Utrzymania Aplikacji w PKO BP. "Obecnie IT to już nie służby techniczne. Te działania można łatwo oddać w outsourcing. Teraz IT ma brać czynny udział w projektach biznesowych" - mówi Ewa Hadasz, account manager w Application Developmnet Department ING Banku Śląskiego. I dodaje, że taka współpraca biznesu i IT musi być obecna od samego początku trwania projektu. IT i biznes muszą tworzyć zespół, który na co dzień wspólnie pracuje nad nowymi pomysłami.

IT przestaje więc być tylko stroną wdrażającą w firmach nowe rozwiązania technologiczne, staje się doradcą. "Co więcej, rolą IT jest nie tylko podpowiadanie biznesowi w zakresie osiągania wyznaczonych celów, ale również kreowanie tych celów. Rozwój technologii stworzył wiele luk kompetencyjnych, np. systemowe zarządzanie informacją, o którym do tej pory się nie mówiło. Dzisiaj to sfera niczyja i uważam, że to IT powinno się nią zająć" - twierdzi Grzegorz Stępniak, dyrektor Pionu Informatyki u Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM.

Więcej na ten temat:

http://www.computerworld.pl/wyzwania


TOP 200