Najlepsze monitory do pracy

Polecamy monitory do różnych zastosowań. Tłumaczymy, na co zwracać uwagę przy zakupie, aby wybrać taki monitor, który rzeczywiście poprawi produktywność i komfort pracy.

Przed ekranami spędzamy kilka godzin każdego dnia. Dobrej jakości monitor ma duży wpływ na produktywność i komfort pracy. Za wysoka jasność może sprawić, że nasz wzrok będzie się szybciej męczyć, co po kilku latach może doprowadzić nawet do konieczności noszenia okularów. Z kolei niedokładne odwzorowanie kolorów będzie skutkować błędami w materiałach, które mają zostać potem wydrukowane. To tylko dwa powody sugerujące, że warto poświęcić trochę czasu przy zakupie monitora, aby wybrać dobry produkt.

Obecnie na rynku znajdziemy dużo monitorów wysokiej jakości, w dodatku niezbyt drogich. Pojawiło się kilka nowych rozwiązań i zmian, które mogą okazać się korzystne w zastosowaniach profesjonalnych. Dla przykładu, jeszcze kilka lat temu rozdzielczość Full HD (1920 x 1080 pikseli) była postrzegana jako najwyższy standard obrazu. Później pojawiły się jednak smartfony, a po nich monitory pracujące w wyższych rozdzielczościach, przez co obraz był niezwykle ostry i wyrazisty – zdjęcia wyglądały jak „żywe”, a czcionki prezentowane na ekranie cechowała taka jakość jak w druku o wysokiej jakości. Tego typu jakość zapewniają monitory pracujące w rozdzielczości wyższej niż Full HD. Konkretnie to tryby WQHD (2560 x 1440, proporcje 16:9), WQXGA (2560 x 1600, proporcje 16:10), jak również tryby 3K (3072 x 1728), Ultra HD (3840 x 2160), 4K (4096 x 2304) i wyższe, raczej niespotykane na razie w monitorach i przeznaczone raczej dla ponad 50-calowych telewizorów.

Zobacz również:

Jakie parametry są najważniejsze przy zakupie monitora do zastosowań profesjonalnych? Wbrew pozorom, jest ich co najmniej kilka, a źle dobrany monitor może negatywnie przekładać się na jakość wykonywanej pracy.

Technologie paneli i odświeżanie

Twisted Nematic (TN) to najpopularniejsza technologia wykonania paneli (matryc). Zapewnia krótki czas reakcji, przez co w dynamicznych scenach nie ma efektu smużenia, ale odwzorowanie kolorów jest najmniej dokładne, a kąty widzenia są wąskie. Monitory oparte na matrycach TN wychodzą powoli z użytku i przestają być polecane nawet do gier, ponieważ nowsze monitory oparte na matrycach VA lub IPS również oferują już wystarczająco krótki czas reakcji, by nie występował efekt smużenia. Warto dodać, że do prac biurowych, takich jak edycja dokumentów i arkuszy kalkulacyjnych, korzystanie z usług online czy poczty elektronicznej, monitory TN powinny wystarczyć. Ze wszystkich dostępnych paneli są też najtańsze i często mają atrakcyjne, cienkie obudowy.

Monitory VA (Vertical Alignment) lepiej odwzorowują kolory, mają wysoki kontrast, szersze kąty widzenia niż panele TN, a także cieszą się dużą popularnością na rynku – obecnie wiele monitorów wykorzystuje właśnie tego typu matryce. Podobnie jak IPS (In-plane Switching) monitory VA są często polecane do prac graficznych, choć warto zauważyć, że IPS zwykle mają jednak lepsze odwzorowanie kolorów.

Do pracy w aplikacjach, które wymagają dobrego odwzorowania kolorów (np. pakiety dla grafików Adobe), polecamy monitory VA i IPS. Jeśli zaś zależy nam na oszczędnościach i nie mamy dużych wymagań w stosunku do jakości obrazu, zadowalającym wyborem będzie model z matrycą TN.

Kolejnym parametrem wartym uwagi jest częstotliwość odświeżania (refresh rate). Wartość ta determinuje czas, w jakim monitor aktualizuje obraz w ciągu sekundy. Dla przykładu odświeżanie 120 Hz oznacza, że monitor odświeża obraz 120 razy na sekundę. Im wyższa częstotliwość obrazu, tym bardziej płynne ruchy widoczne są na ekranie. Do większości zadań wystarcza jednak standardowa częstotliwość odświeżania 60 Hz. Wyższe wartości polecane są do gier i filmów. Jeśli edytujemy materiały wideo, wówczas monitor z odświeżaniem 120 Hz zapewni lepsze wrażenia wizualne, więc uprzyjemni pracę. Nie przekłada się to jednak na wzrost produktywności.

Złącza i wejścia

Monitory mogą być wyposażone w różne złącza/wejścia. Należy wybrać taki model, który będzie poprawnie współpracował z posiadanym laptopem czy komputerem stacjonarnym. Złącza wideo różnią się nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim obsługiwanymi rozdzielczościami. Najpopularniejsze złącza to:

DVI-I: standardowe złącze stosowane w monitorach komputerowych, ale coraz mniej popularne ze względu na maksymalną obsługiwaną rozdzielczość 1920 x 1200 pikseli. Dodatkowo nie jest spotykane w laptopach.

DVI-D: jak wyżej, ale wersja z wyższą przepustowością, obsługująca rozdzielczości do 2560 x 1600 pikseli.

HDMI: jest kilka wersji standardu HDMI, a najnowszy z oznaczeniem 2.0 obsługuje rozdzielczość do 4K przy częstotliwości odświeżania 60 Hz. Złącze HDMI jest spotykane również w laptopach, choć głównie w modelach dla graczy. Warto dodać, że HDMI służy zarówno do przesyłania obrazu, jak i dźwięku.

DisplayPort: pozwala przesyłać tylko obraz, ale obsługuje rozdzielczość 4K przy częstotliwości odświeżania 120 Hz, a także 5K przy 60 Hz. W laptopach często spotykana jest wersja mini DisplayPort – aby podłączyć monitor, trzeba wówczas zakupić przejściówkę (ok. 40 zł).

Podczas zakupu monitora upewnijmy się, że będzie on nie tylko współpracował z posiadanym komputerem, ale też będzie pracował w optymalnej rozdzielczości obrazu (tzw. rozdzielczość nominalna).

Rozdzielczość, jasność i odwzorowanie kolorów

Im wyższa rozdzielczość, tym teoretycznie więcej okienek programów czy dokumentów jesteśmy w stanie wyświetlić obok siebie, ograniczając tym samym przełączanie się pomiędzy nimi, co zwiększa efektywność pracy. W praktyce rozdzielczość obrazu jest równie istotna jak sama wielkość ekranu (przekątna mierzona w calach). Jeżeli wybierzemy monitor pracujący w rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli, który ma przekątną 27 cali, może się okazać, że niektóre przyciski, interfejsy nawigacyjne, czy nawet czcionki systemowe będą za małe, aby pracować komfortowo. Wtedy musimy je powiększać (funkcja skalowania wbudowana w systemie operacyjnym) kosztem utraty powierzchni roboczej; w rezultacie i tak będziemy żonglować pomiędzy różnymi oknami i nie poprawimy efektywności pracy. Ważne, aby przy zakupie monitora wybrać taki model, na którym poszczególne elementy będą wystarczająco duże, przez co nie będą męczyć wzroku. Wielkość przekątnej a rozdzielczość to kwestia indywidualnego wyboru. Według nas monitory 27-calowe pracujące w trybie 2560 x 1440 oferują wystarczająco duże czcionki i elementy interfejsu programów, jednak na forach internetowych można spotkać się z opinią, że ta rozdzielczość sprawdza się dopiero w ekranach przynajmniej 30-calowych.

Poza wyborem wielkości ekranu i rozdzielczości ważne są obsługiwane złącza. Monitory są obecnie dobrze wyposażone, jednak komputery (zwłaszcza laptopy) mogą nie oferować złączy obsługujących wysokie rozdzielczości (patrz ramka „Złącza i wejścia”). Wybierzmy taki monitor, który będzie mógł pracować w maksymalnej obsługiwanej rozdzielczości, gdy podłączymy go do komputera. Obecnie najpopularniejszym standardem jest DisplayPort 1.2 – to złącze może obsłużyć rozdzielczość 3840 x 2160 pikseli przy odświeżaniu 60 Hz i znajduje się także w laptopach.

Jeśli chodzi o jasność i kontrast, do pracy w biurze wystarcza jasność na poziomie 120 cd/m2. Obraz jest wtedy wystarczająco jasny i nie męczy wzroku. Jeśli pracujemy w bardzo nasłonecznionym pomieszczeniu (np. przy dużym oknie), wówczas docenimy wyższą jasność, wynoszącą ok. 180–200 cd/m2. Obecnie wszystkie monitory oferują co najmniej tak wysoką jasność.

Kolejnym parametrem jest kontrast. Różnica pomiędzy najjaśniejszym a najciemniejszym obrazem definiowana jest właśnie przez ten współczynnik i powinien on wynosić co najmniej 500:1 (kontrast statyczny), szczególnie w zastosowaniach graficznych/DTP. Dodatkowo graficy powinni zwrócić uwagę na zakres odwzorowanych barw. Do grafiki warto wybierać monitor, który obsługuje kolory zgodne ze specyfikacją Adobe RGB. Więcej na temat jasności czy odwzorowania barw piszemy w ramce „Najważniejszy jest obraz”.

Przydatne udogodnienia

Monitory z wyższej półki, z matrycami VA/IPS, mają zwykle kilka dodatkowych funkcji, które przydają się w pracy. Najważniejszym dodatkiem jest możliwość regulowania wysokości ekranu, a także jego obrót. Dzięki temu nie tylko ustawimy ekran na takiej wysokości, jaka nam odpowiada, ale w razie potrzeby będziemy mogli go również obrócić w bok bez konieczności podnoszenia razem z podstawą (monitory 27-calowe i większe są często dość ciężkie). Niektórzy docenią również funkcję pivot, czyli możliwość pracy w trybie horyzontalnym (poziomy) i portretowym (pionowy). Tryb pionowy często przydaje się przy pracach nad stronami www, kiedy można wyświetlić więcej treści bez konieczności przewijania w dół.

Z innych przydatnych dodatków można wymienić hub USB. Dzięki temu do monitora możemy podłączać różne urządzenia dodatkowe, np. pendrive z danymi do przegrania. Hub USB przydaje się szczególnie wtedy, gdy laptop ma mało portów USB, albo gdy komputer stacjonarny znajduje się pod biurkiem i nie ma z przodu łatwo dostępnych portów. Niektóre monitory mają też zintegrowane głośniki stereo. Nie oferują one bardzo dobrej jakości brzmienia, niemniej mogą okazać się przydatne, gdy np. nie mamy miejsca na biurku na zewnętrzne głośniki.

Mniej przydatnym udogodnieniem jest zakrzywiony ekran. Takie ekrany mają nieco lepsze kąty widzenia i zapewniają wrażenie „zanurzenia się” w obrazie, ale są też droższe niż wersje standardowe. Z naszych doświadczeń wynika, że praca przy takim ekranie robi wrażenie, ale nie przekłada się na zwiększoną produktywność. Można natomiast zdecydować się na zakup monitora o proporcjach 21:9 (ultrapanoramiczny). Takie ekrany nie są może zakrzywione, za to oferują szerszą powierzchnię roboczą – niektórzy profesjonaliści mogą zrobić użytek z takich proporcji ekranu, pracując np. z otwartymi obok siebie trzema oknami aplikacji. Monitory ultrapanoramiczne mają nietypowe rozdzielczości. Zamiast standardowych 1920 x 1080 lub 2560 x 1440 pracują one odpowiednio w trybach 2560 x 1080 oraz 3440 x 1440.

Parametry monitorów - zdaniem CIO

Podstawowe parametry, które bierzemy pod uwagę przy wyborze monitorów, to przekątna ekranu, rozdzielczość i proporcje ekranu. Na stanowiskach administracyjnych stosowane są obecnie najczęściej monitory o przekątnej 24". Największe ekrany, 30”, sprawdzają się na stanowiskach projektów graficznych, edycji wideo. Wybór optymalnej rozdzielczości zależy od przekątnej, a także proporcji ekranu. Najczęściej stosowane są ekrany o proporcjach 16:9 i rozdzielczości 1920×1080 pikseli, aż do proporcji ekranu 21:9 i rozdzielczości 2560×1080 pikseli.

Najczęściej wybieranym rodzajem matrycy jest matryca TN, najbardziej uniwersalna. Jej zalety to przystępna cena oraz bardzo niski czas reakcji, wady: słabsze odwzorowanie kolorów, nierównomierne podświetlenie oraz nie najlepszy kąt widzenia. Przy zastosowaniach graficznych, do edycji filmów i zdjęć lepszym wyborem są matryce typu VA, AHVA, AMVA, MVA, WVA, które oferują znacznie lepsze parametry obrazu: wyższy kontrast, szerokie kąty widzenia, dokładniejsze odwzorowanie kolorów niż w przypadku matryc TN. Matryce IPS, AH-IPS, S-IPS odznaczają się bardzo dobrą reprodukcją kolorów oraz wyjątkowo szerokimi kątami widzenia, dzięki czemu obraz jest czytelny przy każdym ustawieniu ekranu. To dobry wybór na stanowiska graficzne, do edycji filmów i zdjęć.

Najczęściej wymagany czas reakcji plamki to nie więcej niż 5 ms. Istotnym parametrem, na który zwraca się uwagę, jest jasność. W specyfikacji technicznej jest ona podawana w jednostkach cd/m2 (kandela na metr kwadratowy). Przyjmuje się, że optymalną wartością do komfortowej pracy w normalnych warunkach oświetleniowych jest 140 cd/m2. Kontrast statyczny ma w większości przypadków wartość  w przedziale 1:1000–1:5000. Im wyższa wartość, tym lepiej.

Typowym wymaganym parametrem monitora są złącza. Standardem jest obecnie złącze HDMI. Oprócz złączy wideo wymagane są wyjście słuchawkowe oraz hub USB. Dzięki temu dodatkowe urządzenia, np. pendrive czy zewnętrzny dysk twardy, można podłączyć bezpośrednio do monitora.

Tadeusz Węgrzynowski, kierownik Działu Telekomunikacji Politechniki Warszawskiej.

Kupując monitory, kierujemy się zwykle kryteriami:

o właściwy dobór przekątnej i rozdzielczości monitora – tak by jego natywna rozdzielczość była komfortowa dla użytkownika;

o rodzaj złącza – w biurowych desktopach sprzed kilku lat ciągle królują jeszcze starsze złącza VGA i DVI (zawsze należy brać pod uwagę zmianę konfiguracji i miejsca pracy monitora, czyli konieczność podłączenia pod inny, starszy komputer);

o pobór prądu, szczególnie w trybie stand-by, ponieważ wiele osób po wyłączeniu komputera wraz z końcem dnia pracy nie zadaje sobie trudu, aby wyłączyć monitor.

Z punktu widzenia biurowych użytkowników komputera nie jest istotne, by podłączony monitor miał wyczynowe parametry: najwyższą rozdzielczość, największą przekątną czy najnowocześniejsze typy złączy. Zamawiając monitor do biura, bierzemy pod uwagę parametry karty graficznej komputera. Zwykle jest to konstrukcja zintegrowana z płytą główną o średnich parametrach i ograniczonej liczbie interfejsów, która może nie podołać parametrom najlepszych monitorów.

Użytkownicy systemów ERP zwykle proszą o zakup jak największego monitora, aby ułatwić sobie pracę z dużą liczbą okien aplikacji, często jednak nie zwracając uwagi na jego rozdzielczość. Może to spowodować niekorzystną sytuację, gdy przyciski, interfejsy czy czcionki stają się za małe, aby pracować komfortowo. Funkcja skalowania wbudowana w system operacyjny często zawodzi, gdyż nie każdy program działa prawidłowo po przeskalowaniu – nie mieszczą się napisy na przyciskach ekranowych, niektóre z nich znikają poza ekranem itp.

Bogusław Święcicki, CIO Grupy Atlas.