Najlepiej sprawdzają się pracownicy

Na miejsce inwestycji w centrum rozwoju produktów IBS wybrał Wrocław, siedzibę polskiego oddziału i jeden z najtrudniejszych rynków pracy w Polsce.

Na miejsce inwestycji w centrum rozwoju produktów IBS wybrał Wrocław, siedzibę polskiego oddziału i jeden z najtrudniejszych rynków pracy w Polsce.

Piotr Maskos

Piotr Maskos

Polska będzie drugim po Portugalii krajem europejskim, w którym IBS ma centra badawczo-rozwojowe. Portugalski oddział zatrudnia ponad 200 osób. Koncern ma także centra w Indiach i Meksyku. W Polsce w ciągu dwóch miesięcy IBS chce zatrudnić 50 programistów i administratorów. "Każde z naszych centrów ma nieco inne zadania. Portugalia, Meksyk i Polska zajmują się rozwojem istniejącego produktu. Indie pracują nad nową, multiplatformową wersją pakietu napisaną w Javie" - mówi Piotr Maskos, dyrektor centrum IBS Product Development we Wrocławiu.

Piotr Maskos nie ukrywa, że Polska została uznana za najlepsze miejsce na lokalizację nowego centrum m.in. z powodów finansowych. "Wciąż jesteśmy co najmniej o połowę tańsi od Szwedów. Nie mam wątpliwości, że gdyby te dysproporcje były mniejsze i wynosiły nawet 20-30%, pewnie zdecydowalibyśmy się na rozbudowę własnego centrum" - twierdzi. Programiści już dziś zatrudnieni w polskim oddziale IBS ze Szwecji mają wpływ na rozwój standardowej, ogólnoświatowej wersji oprogramowania IBS Enterprise.

W nowym zespole znajdzie zatrudnienie początkowo ok. 15 osób, w większości absolwentów kierunków informatycznych Politechniki Wrocławskiej. Nowi pracownicy uczestniczyć będą w dużych, międzynarodowych projektach IBS, związanych z tworzeniem dedykowanych rozwiązań branżowych, jak również w konkretnych wdrożeniach systemu u klientów za granicą. W najbliższym czasie na rynku ukaże się wersja systemu IBS w technologii Java i można oczekiwać, że część grupy będzie równolegle pracować właśnie w tej technologii.

Wrocław to dziś jeden z najtrudniejszych rynków pracy w Polsce. Kilkusetosobowe Centrum R&D Siemensa, centrum rozwoju i usług Volvo, centrum HP, to tylko kilka nazw z listy największych wrocławskich pracodawców w branży IT. IBS, producent systemów na platformę IBM iSeries, a więc szukający specjalistów ze znajomością tej platformy sprzętowej ma jeszcze bardziej utrudnione zadanie. Podobnych specjalistów oprócz Volvo stale poszukuje Bank Zachodni WBK i AIG. "Zdajemy sobie sprawę z konkurencji, więc szukamy nie tylko ludzi z doświadczeniem w zarządzaniu iSeries, ale także zdolnych specjalistów, którzy mogliby nauczyć się danej platformy" - mówi Piotr Maskos.

Rekrutacja do nowego ośrodka odbywa się przy użyciu kilku metod. Pracowników z doświadczeniem IBS szuka przy pomocy agencji doradztwa personalnego. W przypadku wszystkich stanowisk firma korzysta także z ogłoszeń w Gazecie Wyborczej i portalu Pracuj.pl. "Najlepiej sprawdzają się jednak nasi pracownicy, którzy zachęcają do przyjścia do firmy swoich znajomych" - twierdzi Piotr Maskos. Wynika to z dwóch powodów. "Po pierwsze czują odpowiedzialność za osoby, które poleciły, więc starają się polecić tych najlepszych. Po drugie taki kandydat z zewnątrz ma szansę dopytać się o warunki i charakter pracy. Dzięki temu już po podjęciu decyzji rzadko bywa zaskoczony" - wyjaśnia Piotr Maskos.

To nie tylko najlepszy, ale i najtańszy sposób poszukiwania nowych pracowników. IBS zastanawia się nad przygotowaniem specjalnego systemu premiowania dla osób, które ściągną do firmy najbardziej wartościowych specjalistów, choć na razie nie płaci za tego typu pomoc.

Piotr Maskos, dyrektor CENTRUM IBS PRODUCT DEVELOPMENT we Wrocławiu

Najlepiej sprawdzają się w rekrutacji do centrum rozwoju oprogramowania nasi pracownicy, którzy zachęcają do przyjścia do IBS znajomych. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze czują odpowiedzialność za osoby, które poleciły, więc starają się polecić tych najlepszych. Po drugie taki kandydat z zewnątrz ma szansę dopytać się szczegółowo o warunki pracy.


TOP 200