Nadzieja w wiceprezydencie

Senator Al Gore, Demokrata z Tennessee i przyszły wiceprezydent USA, od kilku lat popierał projekt wybudowania sieci NREN (National Research and Education Network) zdolnej do przesyłania kilku gigabitów informacji na sekundę.

Senator Al Gore, Demokrata z Tennessee i przyszły wiceprezydent USA, od kilku lat popierał projekt wybudowania sieci NREN (National Research and Education Network) zdolnej do przesyłania kilku gigabitów informacji na sekundę. Projekt ten został obecnie przyjęty przez Kongres i najprawdopodobniej okaże się najpoważniejszym przedsięwzięciem z zakresu techniki komputerowej i telekomunikacji, finansowanym przez rząd Clintona. Projekt ten nie cieszy się natomiast poparciem prezydenta Busha, który jest zdania, że sieć naukowa o krajowym zasięgu powinna być sfinansowana przez firmy prywatne, a nie rząd USA. Bush określił program Clintona jako "narodową politykę przemysłową nadzorowaną przez biurokratów". Projekt ten popierają jednak liczne szkoły i szpitale, które wolą mieć do czynienia z rządem niż z firmami prywatnymi. Stanowisko samego prezydenta-elekta nie jest jasne, prawdopodobnie jednak ze względu na przedwyborcze obietnice i zaangażowanie Ala Gore, Clinton z projektu NREN nie zrezygnuje. Podobno jest on nadal zaniepokojony spadkiem udziału przedsiębiorstw amerykańskich w rynku komputerowym; w 1983 r. wynosił on 81%, a w 1989 r. spadł do 61%. Prawdziwym obrońcą interesów przemysłu komputerowego będzie jednak prawdopodobnie wiceprezydent Gore, który jest z nim związany dłużej niż nowy prezydent.


TOP 200