Nadchodzi IoV czyli Internet Pojazdów

W ciągu najbliższych pięciu lat zjawisko o nazwie Internet Pojazdów (IoV - Internet of Vehicles) stanie się niemal tak popularne, jak Internet Rzeczy. To efekt szybkiego rozwoju pokładowych systemów multimedialnych mających dostęp do sieci. Firma Topology prognozuje, że rynek takich rozwiązań w 2020 r. będzie wart 2,94 mld USD.

Według analiz Topology (firma należy do korporacji TrendForce), za pięć lat ok. 75% samochodów będzie wyposażone w sprzęt umożliwiający podłączenie samochodowego systemu multimedialnego do Internetu. Zdaniem analityków, w tym samym okresie rozpocznie się również masowa produkcja samochodów autonomicznych, tzn. przemieszczających się bez stałego nadzoru kierowcy. Zdaniem Erika Changa z Topology, za 20 lat, w roku 2035 r. liczba poruszających się po drogach samochodów autonomicznych przekroczy milion.

„Do działania takich pojazdów niezbędne jest stworzenie sprawnego systemu ADAS (Advanced Driver Assistance System), którego zadaniem jest wykrywanie potencjalnych zagrożeń i informowanie o nich kierowcy. W połączeniu z rozwiązaniami IoV, pozwoli to systemom samochodowym na „uczenie się” samodzielnego poruszania. Gdy takie dwa systemy zostaną odpowiednio połączone, będzie można stworzyć automatyczny, samodzielnie poruszający się pojazd” mówi Erik Chang.

Analityk zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach coraz więcej koncernów motoryzacyjnych, najwyraźniej ośmielonych prezentacją autonomicznego auta Google’a, pokazuje wyniki swoich prac w tej dziedzinie. Pojazdy takie można było zobaczyć na przykład podczas tegorocznej edycji targów CES.

Ale innowacje z tej dziedziny rozwijają nie tylko producenci samochodów – firmy specjalizujące się w produkcji części i akcesoriów samochodowych, a także układów elektronicznych (mowa tu m.in. o Boschu, Denso, Texas Instruments, Infineonie czy Intelu) również intensywnie inwestują w tworzenie technologii kluczowych dla rozwoju pojazdów autonomicznych. Chodzi tu m.in. o wszelkiego rodzaju sensory oraz systemy wspomagające kierowcę – naturalnym kolejnym etapem rozwoju tych technologii będzie dostosowanie ich do specyfiki pojazdów poruszających się bez udziału kierowcy.

Z prognoz Topology wynika, że już w bieżącym roku zacznie się szybkie upowszechnianie w samochodach rozwiązań ADAS oraz IoV. Za pięć lat będą one rynkowym standardem i będzie w nie wyposażona większość nowych aut. W szczególności dotyczy to systemu ADAS, zdaniem analityków będzie on standardowo montowany we wszystkich autach, natomiast systemy IoV będą powszechnie dostępne, ale raczej jako wyposażenie opcjonalne.

Wzrost popularności rozwiązań IoV będzie stymulowany w najbliższych latach poprzez współpracę firm i organizacji z różnych branż, m.in. producentów aut i układów elektronicznych, ale także instytucji państwowych, które zamierzają forsować wdrażanie systemów umożliwiających automatyczne przesyłanie komunikatów do aut (np. informacji o korkach czy zagrożeniu meteorologicznym). „Do poprawnego działania takiego systemu niezbędny jest odpowiednio szeroki zasięg. Dlatego też kluczowe będzie przekonanie producentów aut do masowego montowania w nich systemów ADAS oraz IoV" wyjaśnia Erik Chang.

W takim „aucie przyszłości” niezbędne będą np. sensory będące w stanie odczytać informacje o kondycji kierowcy oraz sytuacji pogodowej, odpowiedni system komunikacji, system wspomagania kierowcy oraz usprawniający podejmowanie decyzji w trudnych warunkach – według Topology, każda z tych technologii będzie niezbędna dla rozwoju tego segmentu rynku.

Warto dodać, że podobny raport przygotowała w ubiegłym roku firma Gartner – jej specjaliści prognozowali, że do 2020 r. na drogach pojawi się w sumie 150 mln pojazdów wyposażonych w rozwiązania IoV. Z opracowania wynikało też, że choć obecnie większość innowacji z tego obszaru dotyczy przede wszystkim bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów, to z czasem uwaga dostawców rozwiązań IoV skupi się również na komforcie pasażerów, integracji z urządzeniami mobilnymi itp. Do tego zaś niezbędna będzie bliższa współpraca producentów smartphone’ów oraz oprogramowania. „Kluczowa będzie współpraca liderów rynku motoryzacyjnego z operatorami najważniejszych ekosystemów mobilnych – Androida czy Apple’a” – zapowiadał wtedy Thilo Koslowski z Gartnera.