Nadchodzą fałszywe przekazy wideo

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie grozi nam zalew doskonale spreparowanych, fałszywych przekazów wideo, w których osoba wypowiada nieprawdziwe treści. Stanie to się za sprawą informatyka pracującego w firmie Google, który stworzył oprogramowanie umożliwiające produkowanie takich przekazów.

Rzecz w tym, że obecnie trudno jest "włożyć" w usta osoby słowa, których tak naprawdę ona nie wypowiada. Każdy może bowiem przyjrzeć się uważnie ustom osoby mówiącej taki podłożony tekst i zauważyć, że jest to manipulacja.

Jednak jeden z informatyków pracujący w firmie Google (Supasorn Suwajanakorn) opracował technologię pozwalającą produkować fałszywe treści wideo, której nadał nazwę "lip-reading technology". Zaprezentował ją szerokiej publiczności kilka dni temu w Vancouver na konferencji 2018 TED Conference.

Zobacz również:

Jak sama nazwa na to wskazuje, oprogramowanie takie śledzi i analizuje ruch warg oraz kształt zębów osoby wygłaszającej dowolne przemówienie, wykorzystując do tego celu tak zaawansowane technologie, jak maszynowe uczenie czy sieci neuronowe.

Następnie program jest w stanie zmienić kształt ust i ruch warg osoby widocznej na przekazie wideo w taki sposób, aby zgadzały się z wprowadzonym do niego wcześniej tekstem. Tym sposobem twórcy fałszywych wiadomości dostaną do ręki potężne narzędzie, wykorzystując je do tworzenia dowolnych treści wideo nie mających nić wspólnego z rzeczywistością.

Informatyk zaprezentował nawet na konferencji takie fałszywe przekazy wideo, na których widać było znanego aktora (Tom Hanks) oraz jednego z prezydentów USA (Barack Obama). Wygłaszali oni przemówienia zawierające spreparowane wcześniej treści w taki sposób, aby ruch warg zgadzał się z wypowiadanymi słowami.