Nabić szperacza w butelkę

Samo posiadanie ciekawych stron WWW nie wystarczy. Trzeba jeszcze przekonać użytkowników Internetu, by nakierowali na nie swoje przeglądarki.

Samo posiadanie ciekawych stron WWW nie wystarczy. Trzeba jeszcze przekonać użytkowników Internetu, by nakierowali na nie swoje przeglądarki.

Wysiłek, jaki trzeba włożyć, żeby zmusić serwis przeszukujący zawartość Internetu do wyświetlenia naszej strony na górze prezentowanej listy odwołań do różnych serwisów, podanych jako wynik jakiegoś zapytania, jest zdecydowanie większy niż w przypadku alfabetycznej kolejności drobnych ogłoszeń. Na początek wystarczą: dobrze sformułowany tytuł strony i dokładnie wypełnione pola znajdujące się między metaznacznikami (meta tags), które definiują zawartość strony (dobrze, żeby były to możliwie wszystkie słowa, których będą używać - jako słów głównych - szukający informacji dostępnych na naszych stronach). Serwis wyszukiwawczy sprawdza wszystko - tytuł strony, metaznaczniki, teksty i dowiązania zawarte na stronie. Wbudowany w szperacz zbiór reguł decyduje jednak o kolejności wyświetlania stron w odpowiedzi na zapytanie zawierające określone słowa podstawowe.

Nie warto powtarzać tych samych słów, bo wówczas serwis wyszukiwawczy może umieścić tak oznaczone strony na końcu prezentowanej listy. Lepiej także nie używać słów, które zostały już zastrzeżone w Urzędzie Patentowym przez inną osobę (bo znane są już przypadki spraw sądowych wytoczonych właśnie z tego powodu - warto zajrzeć pod www.patents.com/ac/complain.sht). We właściwym oznaczeniu stron, tak aby znalazły się na możliwie wysokiej pozycji w serwisie wyszukiwawczym, mogą oczywiście pomóc specjaliści.

Łatwo nadużywać słów głównych, umieszczając najczęściej wysyłane do szperaczy. Gdy na stronie umieści się takie hasła, jak "sex" czy "nagroda", to poprzez serwis wyszukiwawczy od razu trafi do tej strony większa liczba odwiedzających. Jeśli jednak liczba dostępów do strony nie jest najważniejsza, to metoda ta nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Szukajcie, a nie znajdziecie

Serwisy operują wciąż doskonalonymi narzędziami właściwej interpretacji zawartości indeksowanych stron. Stosowane sposoby wymuszające umieszczenie danej strony na początku listy, którą generuje taki serwis, szybko się dezaktualizują. Warto więc sprawdzać, które miejsce aktualnie zajmuje nasza strona, po zadaniu tego samego zapytania.

Zazwyczaj osoba korzystająca ze szperacza potrzebuje dobrego źródła informacji, i najlepiej tylko jednego. I tu pojawia się problem, bo na ogół nie otrzymuje tylko jednego, a kilkadziesiąt różnych odwołań. Szukający informacji będą cenić więc te serwisy, które potrafią odpowiednio ograniczyć pole wyszukiwań, tak aby skierować użytkownika precyzyjnie do tych stron, na których znajduje się potrzebna mu informacja. Trwa więc zmaganie między twórcami szperaczy, którym zależy na jak najbardziej obiektywnym ocenianiu zawartości stron, a właścicielami internetowych serwisów, dla których znalezienie się możliwie blisko początku listy wyszukiwań przekłada się wprost na zwiększenie liczby odwiedzających.

CIO Web Business, 1 December '97