Na start

Austriacka firma inwestycyjna - red-stars.com - w połowie maja br. rozpoczęła działalność w Polsce. Według Dariusza Augustyna, szefa polskiego oddziału, będzie się ona skupiać na finansowym i organizacyjnym wspieraniu firm internetowych. Pierwsze umowy inwestycyjne zostaną podpisane w ciągu kilku, maksymalnie kilkunastu tygodni.

Austriacka firma inwestycyjna - red-stars.com - w połowie maja br. rozpoczęła działalność w Polsce. Według Dariusza Augustyna, szefa polskiego oddziału, będzie się ona skupiać na finansowym i organizacyjnym wspieraniu firm internetowych. Pierwsze umowy inwestycyjne zostaną podpisane w ciągu kilku, maksymalnie kilkunastu tygodni.

Wschodni potencjał

Firma red-stars.com zamierza inwestować w pojedyncze projekty od 250 tys. do 1,5 mln USD. W maju rozpoczęła działalność w Polsce, Czechach i na Węgrzech. Wcześniej otworzyła oddziały w Rosji, Rumunii, Bułgarii, Kazachstanie i na Ukrainie. Finansując tworzące się dopiero spółki, red-stars.com przekazuje im także wiedzę z zakresu zarządzania i technologię. "Działamy na podobnych zasadach, jak amerykańska firma inwestycyjna CMGi. Chcemy łączyć inwestycje w firmy z pomocą w zarządzaniu nimi. Chcemy także ułatwiać współpracę spółkom, których jesteśmy udziałowcami" - mówi Dariusz Augustyn.

Przyciągnąć kapitał

Firma red-stars.com powstała w marcu 2000 r. z inicjatywy Thomasa Streimelwegera, byłego prezesa firmy integratorskiej S&T. Jej prezesem został Wolfgang Hetlinger, poprzednio dyrektor generalny austriackiego oddziału 3Com. Kapitał założycielski firmy wynosił 3 mln euro. Został jednak podwyższony o 12 mln euro przez Siemens Austria, który objął 25% udziałów w spółce. Obecnie prowadzone są rozmowy na temat sprzedaży kolejnych 8% udziałów dużemu inwestorowi finansowemu. W I kwartale 2001 r. firma zamierza wejść na giełdę, aby pozyskać 50-60 mln USD na kolejne inwestycje.

"Niewielkie firmy, działające w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, ze względu na niedużą płynność walorów na giełdzie, nie mogą stać się bezpośrednim celem inwestycji wielkich zachodnich funduszy powierniczych. Chcemy jednak, poprzez sprzedaż naszych akcji na giełdzie, umożliwić im pośrednie uczestniczenie w prowadzonych przez nas projektach" - mówią przedstawiciele red-stars.com.


TOP 200