Na list czekam

List jeszcze nie umarł. Nawet ten pisany ręcznie. A listy e-mailowe wprost lawinowo rozpowszechniają się. Dlatego jeszcze za wcześnie na ogłaszanie pogrzebu korespondencji.

List jeszcze nie umarł. Nawet ten pisany ręcznie. A listy e-mailowe wprost lawinowo rozpowszechniają się. Dlatego jeszcze za wcześnie na ogłaszanie pogrzebu korespondencji.

Chyba że stosuje Pan jakąś specyficzną definicję śmierci.

Łączę wyrazy szacunku

Ryszard Dezor

Poznań.

PS Może ta krótka wypowiedź jeszcze nie jest listem, ale chyba też o czymś świadczy.


TOP 200