Na końcu metajęzyka

Język XML może zrewolucjonizować sposoby wymiany danych, ale nie zastąpi języka HTML.

Język XML może zrewolucjonizować sposoby wymiany danych, ale nie zastąpi języka HTML.

W chwili, gdy wkrótce może pojawić się nowa wersja języka opisu stron HTML, nieoficjalnie oznaczona numerem 4, trwają intensywne prace nad opracowaniem rozwiązania o większych możliwościach. Będzie to eXtensible Markup Language - XML. Podobnie jak HTML, stanowi on podzbiór silnego i zarazem skomplikowanego w użyciu języka SGML (Standard Generalized Markup Language). Chociaż XML wciąż jest przedmiotem prac komitetów normalizacyjnych, już teraz zaczyna wpływać na przyszłość WWW. Powstają obecnie pierwsze wykorzystujące go produkty, które powinny ukazać się na rynku w pierwszej połowie przyszłego roku.

XML przede wszystkim pozwala na definiowanie własnych znaczników, dzięki czemu powstające dokumenty mogą mieć dowolnie złożoną wewnętrzną strukturę. Zarazem jest to język jeszcze na tyle prosty, że jego parser bez większych problemów może być wbudowany w dowolną przeglądarkę WWW. Właśnie możliwość dostarczania zrozumiałej dla aplikacji informacji o strukturze dokumentu sprawia, iż XML oferuje większe możliwości niż technologia PDF opracowana przez Adobe. Dzięki tej informacji można dogłębnie przeszukiwać dokumenty. Zdolność XML do tworzenia nowych znaczników sprawia, iż może być on wykorzystano jako metajęzyk - narzędzie służące do opisywania innych języków. Programiści powinni myśleć o XML jako czymś zdecydowanie bliższym SGML niż językowi, który można by nazwać HTML++. Pozwala on bowiem na definiowanie własnych języków ze znacznikami (i dlatego właśnie jego twórcy zdecydowali się stworzyć go jako okrojenie SGML, a nie rozbudowywanie możliwości HTML).

Niestety wprowadzenie XML będzie oznaczać utratę podstawowej zalety HTML-a - jego prostoty. Pisanie kodu w XML będzie raczej zajęciem programistów (choć zarazem nie tak trudnym, jak tworzenie aplikacji w C++) i wielu webmasterów może sobie z nim nie poradzić.

Dane po nowemu

„Ogólnie mówiąc, XML jest tym samym dla danych, czym Java dla programów. XML bowiem może stanowić uniwersalny mechanizm definiowania formatu danych, tak aby były niezależne od konkretnych rozwiązań sprzętowo-programowych" - twierdzi Jon Bosak z firmy SunSoft, szef grupy roboczej zajmującej się standaryzacją XML w World Wide Web Consortium. Język ten znajdzie zastosowanie przede wszystkim jako narzędzie wymiany danych między aplikacjami, także poprzez dostarczanie informacji opisującej tylko dane. Jego główną zaletą jest możliwość definiowania i korzystania z danych strukturalnych.

Niektórzy entuzjaści Javy wierzą nawet, iż połączenie możliwości tego języka z XML pozwoli na przesunięcie środka ciężkości w tworzeniu aplikacji na budowanie ich małych składowych elementów, takich jak JavaBeans.

XML jest intensywnie wspierany przez Microsoft. Firma ta, jako pierwsza, wprowadziła na rynek parser tego języka napisany w Javie, który znajdzie się w przeglądarce Internet Explorer. XML stanowi dobry fundament definiowania formatu przesyłanych danych, który może być wykorzystany w technologii push - zarówno CDF Microsoftu, jak i MCF (Meta Content Network) Netscape’a.

Przykład zastosowania

Chociaż XML wciąż nie jest gotowy, już teraz myśli się o jego pierwszych poważnych zastosowaniach. Amerykański komitet normalizacyjny Health Level 7, zajmujący się ustalaniem standardów informatycznych dla zakładów i placówek opieki zdrowotnej, planuje wykorzystanie tego języka do budowy kartotek danych zawierających informacje o stanie zdrowia i przebiegu leczenia poszczególnych pacjentów. Dane opisane za pomocą XML mogą być prezentowane za pomocą przeglądarki WWW z dowolnie odległego miejsca. Lekarz w razie potrzeby będzie mógł więc przez Internet uzyskać dostęp do danych o pacjencie, zgromadzonych w różnych miejscach.


TOP 200