Na innowacyjności da się zarobić

"Inwestowanie w innowacyjność" było tematem przewodnim II Forum Polskiej Strategii Innowacyjności zorganizowanego przez międzynarodowe stowarzyszenie reprezentujące interesy firm z sektora IT. Liczące ponad 20 tys. członków CompTIA pracuje nad poprawą standardów i dobrych praktyk oraz próbuje wywierać wpływ na politykę, ekonomię i edukację w obszarze IT.

Podczas odbywającego się w Pałacu Sobańskich w Warszawie forum przedstawiciele stowarzyszenia oraz zaproszeni goście m.in. Piotr Piętak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji dyskutowali na temat strategii rozwoju i realizacji polityki stwarzającej bardziej sprzyjające warunki dla innowacyjności oraz pomysłów i doświadczeń związanych ze zwiększeniem konkurencyjności Polski.

Przyznający się do polskich korzeni Brian McCarthy, dyrektor operacyjny CompTIA przestrzegał, że za kilka lat na rynku pracy będzie brakować ok. 350 tys. specjalistów z zakresu teleinformatyki. Problem ten ma być szczególnie dotkliwie odczuwany przez kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Może to wpływać na spowolnienie procesów wprowadzania nowych technologii do dotkniętych tym problemem krajów. Rozwiązanie tego problemu Brian McCarthy widzi przede wszystkim w zaangażowaniu w jego rozwiązywanie władz państwowych. Pozytywnych przykładów należy poszukiwać w Irlandii czy Holandii albo Belgii. Tymczasem - zwracał uwagę Piotr Piętak - poziom świadomości problemów informatycznych pośród polskiej klasy politycznej jest bardzo niski.

Na innowacyjności da się zarobić

Brian McCarthy, dyrektor operacyjny CompTIA

Druga część forum poświęcona była zagadnieniom patentowania oprogramowania. "Dwadzieścia krajów, w których obowiązują najbardziej rygorystyczne systemy ochrony praw własności intelektualnej znajduje się pośród 27 najbardziej konkurencyjnych krajów na świecie" - przekonywał podczas swojej prezentacji Robert Kramer, wiceprezes CompTIA. I odwrotnie, dwadzieścia krajów, w których ochrona jest najsłabsza mieści się w grupie 36 krajów zamykających listę. "System patentowy ma ogromny wpływ na gospodarkę. O tym się często zapomina" - przekonuje Brian McCarthy.

Przedstawiciele CompTIA zwracali uwagę, że właśnie w Polsce, która znajduje się obecnie w czołówce krajów przyciągających do siebie inwestorów lokujących centra outsourcingowe, problem patentowania oprogramowania może stać się bardzo szybko kluczowy. "Firmy inwestujące w Polsce będą potrzebowały ochrony inwestycji w postaci systemu patentowego" - uważa Brian McCarthy.

Jednocześnie przekonywali, że argumenty wysuwane przez europejskich przedstawicieli ruchu open source, że patentowanie oprogramowania stanowi zagrożenie są w błędzie. W USA działa system patentowania oprogramowania a jednocześnie doskonale rozwija się tam ruch open source. "System patentowy ma swoje wady, ale trzeba go poprawiać a nie niszczyć" - przekonuje Robert Kramer.

Przedstawiciele CompTIA będą wkrótce występować przed Komisją Europejską prezentując swoje stanowisko w zakresie patentowania oprogramowania proponując stworzenie systemu ogólnoeuropejskiego. Będą przekonywać, że warto skoncetrować się na małych i średnich firmach oferując im znaczne udogodnienia w tym zakresie. "Jest to szczególnie ważne dla Polski, ponieważ wiekszość przedsiębiorstwa to właśnie takie firmy" - mówi Brian McCarthy. Udogodnienia dla małych i średnich firm miałyby dotyczyć przede wszystkim niższych kosztów.

Jednocześnie CompTIA chce zachęcać Komisję do stworzenia europejskiego odpowiednika amerykańskiej ustawy Bayh-Dole Act, która umożliwia uniwersytetom, małym firmom oraz organizacją non-profit do zachowywania praw oraz licencjonowania innowacji wytworzonych w ramach programów badawczo-rozwojowych prowadzonych w oparciu o środki publiczne.

Dzięki tej ustawie tylko w 2004 roku opatentowano ponad 10 tys. wynalazków. Przychody z tego tytułu przekroczyły 1,3 mld USD. Najlepszym przykładem, jakie mogą być efekty takiej ustawy jest Google. Technologia została opracowana w ramach badań prowadzonych na Uniwersytecie Stanforda a następnie została udzielona licencja na jej wykorzystanie przez prywatne przedsiębiorstwo.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200