Na inną miarę

HP rezygnuje z Utility Data Center jako jednolitego produktu, zamierza jednak nadal oferować jego poszczególne składniki.

HP rezygnuje z Utility Data Center jako jednolitego produktu, zamierza jednak nadal oferować jego poszczególne składniki.

Zdaniem amerykańskich analityków komentujących decyzję HP, ogłoszony w 2001 r. zestaw narzędzi do zarządzania infrastrukturą ośrodka obliczeniowego Utility Data Center (UDC) skupiał zbyt wiele technologii, przez co odstraszał większość potencjalnych klientów. Oprócz ogromnego nagromadzenia funkcjonalności, przerażająca była także jego cena. Koszty związane z wdrożeniem UDC przekraczały milion dolarów. Dla wielu firm barierę nie do pokonania stanowiły jednak koszty związane z samym tylko przetestowaniem produktu. Według przedstawicieli HP z UDC korzysta obecnie kilkudziesięciu klientów. Każdy z nich wydał na tę technologię 1-2 mln USD. Zdaniem Gordona Haffa, analityka z firmy Illuminata, liczba zewnętrznych użytkowników UDC mieści się gdzieś pomiędzy 10 a 20 - pozostałe instalacje, jak to często bywa, działają w obrębie samego HP.

Figowy listek

Plotki związane z wycofaniem UDC z oferty HP pojawiły się już w czerwcu tego roku na konferencji HP Software Forum 2004 w Montrealu. Obecnie firma jedynie oficjalnie potwierdziła, że UDC w dotychczasowej formie nie będzie już dostępne w sprzedaży. Zapewnia jednak, że nie wycofuje się z samej technologii. Zamierza oferować elementy UDC w ramach mniejszych, bardziej modułowych, a także (a może przede wszystkim) tańszych pakietów. Będą one dostępne jako osobne produkty. Dzięki temu firma będzie mogła oferować je mniejszym przedsiębiorstwom, a nie tylko największym i najbardziej zasobnym organizacjom.

Komponenty składające się na UDC, m.in. centrum zarządzania siecią, zestaw narzędzi pozwalających na monitorowanie zasobów zgromadzonych w centrum danych, planowanie pojemności i mocy, oprogramowanie do optymalizacji, będą nadal sprzedawane. "Nie należy sądzić, że wycofujemy się z inwestowania w utilty computing przez wprowadzanie modularyzacji w obrębie UDC" - przekonuje Nick Van der Zweep, odpowiedzialny w HP za rozwiązania do wirtualizacji i utility computing. Cokolwiek by powiedzieć, jednym z efektów decyzji jest redukcja zatrudnienia. Blisko 100 pracowników HP zajmujących się na co dzień UDC straci pracę. Drugie tyle zostanie przesunięte do pracy nad nowymi, modularnymi produktami.

Zdaniem analityków, pomimo zapewnień, firma faktycznie wycofuje się z UDC. Według Gordona Haffa, mówiąc o modularyzacji HP, próbuje jedynie zamaskować, że prace prowadzone nad technologiami wirtualizacyjnymi zakończyły się spektakularną porażką. W jednym z niedawnych raportów Gartnera można przeczytać, że firma zdała sobie sprawę, że nie uda jej się osiągnąć zamierzonego zwrotu z inwestycji, jeśli będzie trzymać się przyjętego przed kilka laty kursu. Gordon Haff zastrzega jednak, że pośród mrowia technologii składających się na UDC znalazło się kilka perełek, m.in. oprogramowanie do wirtualizacji serwerów typu blade.

Dobry kurs

Większość użytkowników pozytywnie odniosła się do decyzji firmy. "Modularyzacja UDC to krok w dobrym kierunku" - uważa Tom Reinsel, prezes niezależnej grupy skupiającej użytkowników oprogramowania do zarządzania HP działającej pod nazwą OpenView Forum International. Jego zdaniem wielu klientów pozytywnie odnosiło się do UDC. Niemniej nie chcieli oni pozbywać się większości posiadanej infrastruktury tylko po to, by zastąpić ją UDC.

Pomysł nie chwycił, pomimo obietnic, że zastosowanie narzędzi do wirtualizacji może doprowadzić do znacznego zwiększenia efektywności wykorzystania infrastruktury z przeciętnie 30 do ponad 70%. To z kolei miało ograniczyć zapotrzebowanie na nowy sprzęt.


TOP 200