NOM przeciwko TP SA

Operator postanowił złożyć do sądu pozew przeciwko Telekomunikacji Polskiej S.A. Domagać będzie się w nim około stumilionowego odszkodowania za straty poniesione w związku z rocznym opóźnieniem w uruchomieniu usług międzystrefowych.

Niezależny Operator Międzystrefowy (NOM) postanowił wystąpić z pozwem przeciwko Telekomunikacji Polskiej S.A. Podstawę wniosku stanowić będzie żądanie wypłaty przez TP SA odszkodowania za straty wynikłe z 12-miesięcznego opóźnienia w uruchomieniu usług międzymiastowych przez NOM. Kwota odszkodowania to ok. 100 mln zł, chociaż przedstawiciele NOM-u szacują swoje straty na kilkukrotnie wyższą sumę. "Jest to wartość strat wynikłych z utraty rynku, potencjalnych abonentów i przychodów przez roczny okres, kiedy NOM nie mógł działać z przyczyn od nas niezależnych. Żaden abonent nie mógł korzystać z naszych połączeń, zanim TP SA nie zdecydowała się wreszcie z dniem 1 lipca br. połączyć swoich sieci z naszymi punktami styku" - powiedział Marcin Gruszka, rzecznik prasowy NOM-u.

Pozew 17 lipca br. zostanie przedstawiony Telekomunikacji Polskiej SA., która będzie miała 2-3 tygodnie na ustosunkowanie się do jego treści. Dopiero po tym okresie czasu dokument trafi do sądu. Przetarg na świadczenie usług międzystrefowych został rozstrzygniety 26 stycznia 2000 r. Licencje zostały wydane 17 maja ub.r. NOM za koncesję o świadczeniu usług międzystrefowych zapłacił 100 mln zł. Uruchomienie operatorskiej działalności międzystrefowej nastąpić miało w lipcu 2000 r. Przez okres dwunastu miesięcy NOM nie mógł ich oferować, gdyż jak twierdzi, TP S.A. skutecznie uniemożliwiała firmie taką działalność. W maju br. Urząd Regulacji Telekomunikacji ustalił szczegóły warunków połączenia sieci i zasad rozliczeń między Niezależnym Operatorem Międzystrefowym i TP SA. W trybie natychmiastowym nakazał podpisanie umowy pomiędzy obydwoma operatorami.

Zobacz również: