NFZ nadal współpracuje z ComputerLandem

Kilkanaście dni temu dobiegły końca szkolenia personelu wojewódzkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia z zakresu nowej aplikacji do obsługi procesu składania ofert przez świadczeniodawców, stworzonego przez konsorcjum firm Spin i Kamsoft. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że oprogramowanie to ma być wdrożone także w ośmiu oddziałach NFZ, które do tej pory były obsługiwane przez ComputerLand.

Decyzja NFZ stała się przyczynkiem dla plotek o zamiarze rezygnacji z usług ComputerLandu w zakresie informatyzacji oddziałów funduszu. Przedstawiciele NFZ stanowczo zaprzeczają jednak tym informacjom. Podkreślają, że wykorzystanie formularzy stworzonych przez Kamsoft i Spin w obsłudze procesu składania ofert nie oznacza rezygnacji z usług warszawskiego integratora w zakresie obsługi NFZ. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, dwa tygodnie temu odbyło się nawet spotkanie Jerzego Millera, prezesa NFZ z Michałem Danielewskim, prezesem ComputerLandu, w trakcie, którego - jak mówią osoby zorientowana w materii - "opracowano ponownie dekalog współpracy".

Potwierdzają to także wykonawcy nowego systemu. "Oczywiście nie wymieniamy całego systemu. Rozwiązanie, które zaproponowaliśmy przypomina nieco centralny system kontraktowania wyjazdów do uzdrowisk, znane prawie wszystkim oddziałom NFZ i spełniające podstawowe cechy, niezbędne do obsługi kontraktacji. W oparciu o to rozwiązanie stworzyliśmy nową centralną aplikację do obsługi kontraktacji ofert, która komunikuje się z systemami oddziałowymi za pomocą komunikatów XML" - mówi Tadeusz Klimaszewski, dyrektor centrum kompetencyjnego rozwiązań dla Służby Zdrowia w Spinie.

Prawdopodobnie cała sprawa była wynikiem nieporozumień co do terminu i warunków realizacji projektu. Taką interpretację odrzuca Michał Michalski, rzecznik prasowy ComputerLandu. "Byliśmy i wciąż jesteśmy gotowi do wdrożenia oprogramowania, w terminach umożliwiających złożenie świadczeniodawcom ofert NFZ. Oprogramowanie jest gotowe. Nasze negocjacje z NFZ co do terminów wynikały stąd, że nigdy nie dostaliśmy zlecenia na wykonanie tych prac. Wprowadzone więc rozwiązanie alternatywne przez NFZ, czyli skorzystanie z oprogramowania konsorcjum Spin Kamsoft jest dla nas niezrozumiałe" - mówi.

Dla wielu niezrozumiały również fakt, że tak istotną i głęboką zmianę, obejmującą kilkanaście tysięcy świadczeniodawców podejmuje się tak późno i w tak newralgicznym momencie, kiedy składają oni oferty na przyszły rok.