NASK bez taryfikacji

Klienci NASK zapłacą średnio o połowę mniej za korzystanie z Internetu.

Klienci NASK zapłacą średnio o połowę mniej za korzystanie z Internetu.

Odejście od rozliczania ruchu w kierunku opłat za dostępne łącze oraz wysoka jakość oferowanych usług to dwa najważniejsze elementy w nowej ofercie Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). Poza obniżką cen, klientów powinna do NASK przyciągnąć poprawa parametrów sieci szkieletowej, obsługiwanej przez tego operatora.

Zdaniem Wiktora Krzanowskiego, dyrektora technicznego NASK, sytuacja pod tym względem nigdy nie była tak dobra, jak obecnie - przeciętne obciążenie łączy tego operatora nieznacznie przekracza 9%. Przełom nastąpił w momencie odejścia z grona instytucji obsługiwanych przez NASK ośrodków naukowo-akademickich, które przystąpiły do inicjatywy POL-34 - wydzielonej sieci zbudowanej z łączy TelEnergo wyłącznie na potrzeby komunikacji największych sieci metropolitalnych i ośrodków superkomputerowych.

Klienci na życzenie mogą być rozliczani na starych zasadach, tj. według wytworzonej wielkości ruchu. Taki wariant opłat jest bowiem opłacalny dla tych, którzy potrzebują jedynie okresowo dużych przepływności. Według NASK, operator obsługuje grupę takich klientów. Abonenci z sektora naukowo-akademickiego będą płacić o jedną czwartą mniej. Zniżka została uzyskana dzięki odmiennemu traktowaniu transferowanego ruchu niekomercyjnego przez zagranicznego partnera NASK - szwedzką firmę telekomunikacyjną Telia. Dzięki współpracy ze szwedzkim operatorem, NASK może zaoferować łącza prowadzące bezpośrednio aż do USA o gwarantowanej przepustowości. Jest to jednak oferta dość droga (85 tys. zł miesięcznie za łącze 1 Mb/s).

W cenniku znajduje się wiele innych pozycji, obejmujących wykorzystanie krajowych i zagranicznych łączy Frame Relay o gwarantowanej przepustowości, łączy ATM czy nowych usług dotyczących kryptografii, zabezpieczania transmisji danych i prowadzenia transmisji głosu. NASK myśli o przyjęciu roli zarządcy elektronicznych certyfikatów - instytucji, której jeszcze w Polsce nie ma, a której istnienie jest nieodzownym warunkiem rozwoju biznesu elektronicznego. Jednak, zdaniem Wiktora Krzanowskiego, zainteresowanie usługami tego typu jest wciąż niewielkie.

Przedstawiając nowy cennik, NASK poinformował o wprowadzeniu rocznych opłat za utrzymanie internetowych nazw symbolicznych - tzw. domen. Opłaty te będą obowiązywać dopiero w 1999 r., w wysokości identycznej jak dla rejestracji domen (50-300 zł w zależności od domeny).

Va banque

NASK, wprowadzając nowy cennik, rozpoczął walkę o przetrwanie. Przynajmniej o przetrwanie w dotychczasowej formie, jako instytucja, w której gestii pozostaje znaczna część polskiego Internetu. Dyrektorzy NASK twierdzą, że zaproponowane ceny są skalkulowane poniżej kosztów. W założeniu rozwój rynku internetowego, w połączeniu z atrakcyjniejszą ofertą, powinien doprowadzić do wzrostu liczby klientów, tak aby pod koniec roku wpływy zrównoważyły wydatki. Jeśli tak się nie stanie, może wydarzyć się rzecz, wydawałoby się do niedawna niemożliwa - NASK odejdzie z rynku operatorów internetowych, ustępując pola przede wszystkim Telekomunikacji Polskiej SA i inicjatywie POL-34.

Przemysław Gamdzyk


TOP 200