Muzea i elektronika

Multimedia i sieci komputerowe docierają do tradycyjnie "mało elektronicznych" obszarów kultury, jak np. muzealnictwo. Jednym z największych eksperymentów w tej dziedzinie jest program RACE (Research on Advanced Communications Technologies in Europe - badań dotyczących nowoczesnych technologii komunikacyjnych w Europie). Dzięki niemu powstaje komputerowa sieć łącząca muzea naszego kontynentu.

Multimedia i sieci komputerowe docierają do tradycyjnie "mało elektronicznych" obszarów kultury, jak np. muzealnictwo. Jednym z największych eksperymentów w tej dziedzinie jest program RACE (Research on Advanced Communications Technologies in Europe - badań dotyczących nowoczesnych technologii komunikacyjnych w Europie). Dzięki niemu powstaje komputerowa sieć łącząca muzea naszego kontynentu.

Oprócz Międzynarodowego Związku Muzeów (ICOM), w program zaangażowane są także znane przedsiębiorstwa przemysłowe i placówki badawcze. Wśród nich szczególną rolę odgrywają: Philips Kommunikations-Industrie AG (PKI) z Norymbergi, Telefonica Sistemas S.A z Madrytu oraz Frauenhofer-Institut fur Systemtechnik und Innovationstechnik (Karlsruhe), który jest menedżerem programu.

Dziewięć muzeów na raz

Przedsięwzięcie to zainaugurowano ekspozycją "Odkrycia - ślady integracji kulturalnej Europy", zorganizowaną podczas tegorocznej wystawy światowej "Expo '92". Nowość polega na tym, że system połączeń komputerowych umożliwia zwiedzającym oglądanie eksponatów, znajdujących się fizycznie w różnych miejscach kontynentu.

To udogodnienie dostępne jest nie tylko w Sewilli, lecz również w dziewięciu innych muzeach. Należą do nich: Duńskie Muzeum Narodowe w Kopenhadze, Fundacja Gulbenkiana w Lizbonie, Niemieckim Muzeum Żeglugi w Bremenhaven, Hamburgska Kunsthalle, Muzeum Oceanu (šbersee-Museum) w Bremie, Narodowym Muzeum Archeologicznym w Madrycie, Muzeum w Hadze i Musee des Antiquites Nationales w Saint-Germain- en-Laye w pobliżu Paryża. Zwiedzającym umożliwiono tam korzystanie z "Europejskiej Sieci Muzealnej" (EMN), co zapewnia swobodny dostęp do elektronicznie zarchiwizowanych zbiorów.

Szczypta historii

Naukowcy Instytutu w Karlsruhe podjęli te zakrojone na szeroką skalę prace przygotowawcze już jesienią 1989 r. Najpierw sporządzili system testowy oparty na komputerach Macintosh, który zawierał multimedialną bazę danych. Obejmowała ona tylko wybrane obiekty wystawowe. W rok później, w efekcie dalszych prac, zainstalowano ulepszoną i rozszerzoną jej wersję.

Lokalny (początkowo) bank danych, pracujący na Apple Macintosh IIfx, zastąpiono wielodostępnymi stacjami roboczymi UNIX, wyposażonymi w system komunikacji z użytkownikiem nazwany Digital Video Interactive (DVI). Chociaż zastosowany serwer ma pamięć o pojemności wielu GB, to tak duże banki danych obrazów udało się w nim umieścić jedynie dzięki specjalnej technice kompresyjnej.

W przyjętym rozwiązaniu użytkownik swobodnie wędruje od informacji do informacji, wybierając to, co go interesuje z logicznie połączonych elementów. Nakładki graficzne są ponoć tak komunikatywne, że nawet ktoś niedoświadczony będzie się mógł nimi posługiwać bez kłopotu. Połączenia między zdecentralizowanymi bankami danych są pewne i szybkie dzięki zastosowaniu światłowodów (ISDN, DANTEX-P i 2MB/sek).

Aby prezentowane zbiory były bardziej dostępne dla zwiedzających, stacje multimedialne w poszczególnych miejscowościach zapewniają użytkownikom dodatkowe ułatwienia w postaci informacji w języku ojczystym, uzupełnionych zdjęciami, rysunkami a także dzwiękiem.

Jest to atrakcyjna forma oglądania zbiorów. Obraz znanego malarza można obejrzeć nie tylko z bliska, ale też powiększyć sobie dowolne jego fragmenty, by zapoznać się ze szczegółami. Nic więc dziwnego, że zwiedzający mógłby chcieć korzystać z takich ułatwień godzinami. Ale przecież organizatorzy są zainteresowani tym, by wystawę obejrzało jak najwięcej osób. Toteż dla zwiększenia przepływu zwiedzających ograniczono czas trwania pojedynczej sesji do 15 minut. Nie znaczy to jednak, że tym samym urywa się kontakt zwiedzającego z oglądanym eksponatem. Może sobie na koniec kazać wydrukować ze szczegółowymi danymi to, co obejrzał.

Od grudnia 92 r. projekt ten dostępny będzie dla wszystkich zainteresowanych muzeów w Europie.

Partnerzy Europejskiej Sieci Muzealnej, są przekonani, że połączenie zorientowanych obiektowo banków danych z nowoczesnymi technikami informatycznymi stworzy mową jakość oddziaływania muzeów i przyczyni się do integracji kulturalnej Europy. Nowe media nie zastępują tradycyjnych dzieł sztuki, lecz mogą, ich zdaniem, poprzez swoją formę, do tej sztuki przyciągnąć. Przypuszczają też, że uda się, w ten sposób doprowadzić do powstania nowej klasy urządzeń i aplikacji.

System kosztował 20 mln. DM, z czego połowę pokryła komisja kultury EWG.


TOP 200