Musk chce reaktywować tę zapomnianą aplikację wideo

Istnieje szansa, że po sześciu latach od momentu odstawienia do lamusa, aplikacja Vine (pozwalająca użytkownikom rozpowszechniać krótkie przekazy wideo) może znowu pojawić się internecie. Tak przynajmniej wynika z ostatnich wypowiedzi nowego szefa Twittera, który jest właścicielem tej zapomnianej już usługi.

Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, Ekon Musk (który w zeszłym tygodniu sfinalizował zakup Twittera za 44 miliardy dolarów), polecił już informatykom Twittera, aby przystąpili już do prac zmierzających do ponownego uruchomienia usługi Vine. Mówi się, że ma to być ekspresowa praca, tak aby usługa ruszyła jeszcze w tym roku. Informatycy oceniają jednak, iż będzie to dość trudne, ponieważ stary kod aplikacji Vine wymaga gruntownej przebudowy.

Jak dotąd tak Twitter, jak i sam Elon Musk nie potwierdzili oficjalnie tej informacji. Współtwórca aplikacji Vine (Rus Jusopov) również odmówił komentarza. Warto w tym momencie przypomnieć, że Twitter kupił aplikację Vine w 2012 roku, ale funkcjonowała ona tylko przez kolejne cztery lata i zakończyła swój żywot w 2016 roku. Cechą charakterystyczną aplikacji było to, że akceptowała ona rozpowszechnianie bardzo krótkich (bo trwających tylko sześć sekund ) przekazów wideo. Była więc swego rodzaju prekursorem tego, co w następnych latach zrobił TikTok.

Zobacz również:

  • Starlink znowu podniesie ceny. Tym razem w Ukrainie
  • Musk nie wyklucza, że zacznie produkować smartfony konkurujące na rynku z iPhone’ami

TikTok szybko urósł podczas pandemii, skłaniając rywalizujący z nim Instagram do przyjęcia i skupienia się na funkcjach wideo, takich jak Reels. W zeszłym roku TikTok poinformował, że ma ponad miliard aktywnych użytkowników na całym świecie. Czy teraz przybędzie mu nowy rywal noszący nazwę Vine. Najbliższa przyszłość pokaże.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200