Multimedia u progu następnego tysiąclecia

Z wielkim żalem muszę skonstatować, że na polskim rynku wydawniczym właściwie w ogóle brak książek przedstawiających wizje rozwoju informatyki. Dotyczących rzeczy, których nie można zrobić za pomocą swojego Peceta. Niestety dysponujemy niemal wyłącznie książkami zagranicznymi. Ostatnio kilka dobrych wieczorów zajęła mi lektura Multimedia - Gateway to the Next Millenium.

Z wielkim żalem muszę skonstatować, że na polskim rynku wydawniczym właściwie w ogóle brak książek przedstawiających wizje rozwoju informatyki. Dotyczących rzeczy, których nie można zrobić za pomocą swojego Peceta. Niestety dysponujemy niemal wyłącznie książkami zagranicznymi. Ostatnio kilka dobrych wieczorów zajęła mi lektura Multimedia - Gateway to the Next Millenium.

Większości użytkowników komputera słowo multimedia kojarzy się z CD-ROM-em, kolorowym monitorem, aplikacją, która "gra i śpiewa", błyskając co chwila efektowną grafiką. Książka wydana w grudniu ubiegłego roku przez Academic Press zajmuje się zupełnie innymi multimediami. Zebrano w niej ok. dziesięć obszernych artykułów napisanych przez naukowców i specjalistów, którzy w Stanach Zjednoczonych wytaczają szlak jakim podąży rozwój zastosowań teleinformatyki. Publikacja nie jest zbyt obszerna, za to naszpikowana różnorodnymi informacjami. Szybkość z jaką tytułowe multimedia zaczęły przenosić się na nowy stopień rozwoju, zdumiewa nawet fachowców, którzy pomagają kreować jego ekspansję. O pewnym zamieszaniu na rynku informatycznym, wynikłym właśnie za sprawą multimediów, świadczy chociażby powstawanie zdumiewającej liczby nowych firm, egzotycznych aliansów między gigantami telekomunikacyjnymi a koncernami rozrywkowymi z Hollywood czy wykupywanie "na wyścigi" mniejszych przez większych. Punkt ciężkości powoli przesuwa się z mniej lub bardziej rozbudowanych komputerów osobistych, w stronę rozwiązań sieciowych, dostępnych dla każdego.

Jest to lektura przeznaczona dla każdego kto chciałby dowiedzieć się co obecnie dzieje się w tym wrzącym kotle mutlimediów i jak bardzo świat może zmienić się za przyczyną ich rozwoju.

W książce zgromadzono informacje dosłownie z ostatniej chwili. Na ich bazie podjęto próbę przedstawienia wizji rozwoju zastosowań informatyki za sprawą multimediów w ciągu najbliższej dekady. Omówiono bardzo różne aspekty - sprawy telekomunikacji i przesyłania danych, zaangażowanie przemysłu rozrywkowego w powstający rynek konsumenckich zastosowań multimediów (tzw. infotainment i edutainment), zastosowania telewizji interakcyjnej i wirtualnej rzeczywistości oraz zagadnienia prawne dotyczące nowych mediów.

Tekst dodatkowo wzbogaca mnogość danych statystycznych i estymacyjnych, także dotyczących wielkości rynkowych. Książka jest napisana bardzo żywym i interesującym językiem, ale nie można zwlekać z lekturą - mimo że dotyczy tego co jest i co będzie, rozwój jest dzisiaj tak gwałtowny, że jego kierunek trudno jednoznacznie przewidzieć i już niedługo potrzebny będzie także tutaj jakiś upgrade.

Jedyne na co mogę się uskarżać to niedostatek materiału ilustracyjnego, którego dodatkowo nie usprawiedliwia wysoka cena książki. Jest to pozycja niemal w całości "zamerykanizowana", ale to w końcu właśnie w USA dzieje się wszystko co w multimediach najważniejsze.

Na zakończenie warto jeszcze przytoczyć spis treści:

Boldly Going ... Where? Multimedia Will Carry the Flag. Hollywood, USA. Multimedia and the Phone Company. Broadcasting in the Information Age. Legal Issues in New Media. Virtual Reality. Multimedia and the Future Media. Glossary.


TOP 200