Multimedia '93

Kolejne Targi Wydawnictw Multimedia '93 odbyły się w dniach 21-24 października 1993 r. w Poznaniu na terenie MTP . Była to dopiero druga tego typu impreza, której przebieg potwierdzał, że organizatorzy i wystawcy nadal szukają odpowiedniej formuły dla targów. Wbrew nazwie medium na targach było tylko jedno: słowo drukowane. W tej sytuacji rozsądna wydaje się albo zmiana nazwy (pozostanie przy Targach Wydawnictw) albo zaproszenie przedstawicieli rzeczywiście wszystkich mediów.

Kolejne Targi Wydawnictw Multimedia '93 odbyły się w dniach 21-24 października 1993 r. w Poznaniu na terenie MTP . Była to dopiero druga tego typu impreza, której przebieg potwierdzał, że organizatorzy i wystawcy nadal szukają odpowiedniej formuły dla targów. Wbrew nazwie medium na targach było tylko jedno: słowo drukowane. W tej sytuacji rozsądna wydaje się albo zmiana nazwy (pozostanie przy Targach Wydawnictw) albo zaproszenie przedstawicieli rzeczywiście wszystkich mediów.

Programów dla ruchu księgarskiego i wydawniczego w zasadzie nie udało mi się znaleźć. Oferowano jedynie bibliograficzne bazy danych na dyskach CD. Są to z reguły informacje o wydanych dotąd książkach z danej dziedziny lub roczniki czasopism. Ceny w okolicach 2500 DM.

Firm, które miały coś wspólnego z komputerami było na targach kilkanaście (w ub.r. tylko jedna). Ich oferta właściwie ograniczała się do książek oraz płyt CD dla komputerów. Nie wiadomo dlaczego, ale z "multimedialnością" (w informatycznym tego słowa znaczeniu) kojarzone są wszystkie dyski kompaktowe bez względu na zawartość. Przekaz multimedialny to taki, w którym przekazywana informacja dźwiękowa połączona jest z obrazem w sposób przenikający się i wzajemnie uzupełniający i część oferowanego na dyskach kompaktowych oprogramowania odpowiadała takiej definicji. Spośród dużej oferty obecnej na targach (kilkaset pozycji) warto wspomnieć o świetnych elektronicznych wydawnictwach encyklopedycznych. Poza zawartą w nich informacją werbalną (tekst na ekranie komputera) można np. posłuchać muzyki przy przeglądaniu haseł o kompozytorach, czy zobaczyć na krótkich filmach animowanych zasadę działania różnego rodzaju mechanizmów. Hit ostatnich tygodni - dinozaury - również mogą zagościć w naszych domach dzięki encyklopedii CD Dinosaur Adventure, w której zawarto m.in. kilkadziesiąt sekwencji filmowych z interesującymi efektami dźwiękowymi.

Ofertę zawartości dysków kompaktowych obecnych na targach można podzielić na kilka podstawowych dziedzin. Przede wszystkim (pod względem ilościowym) są to gry, z których wiele ma cech multimedialnych. Ze względu na te właściwości zaczynają pojawiać się gry, które nie mieszczą się na jednym dysku 620 MB(!), gdyż zawierają doskonałą grafikę (sekwencje filmowe), która jest ogromnie pamięciożerna.

Następną dziedziną, w której multimedialność odgrywa istotną rolę w procesie przekazu informacji są wszelkiego rodzaju programy edukacyjne. Do tej grupy można zaliczyć encyklopedie, programy do nauki języków, atlasy. Takim programem jest np. baza danych o instrumentach muzycznych, gdzie poza opisami i zdjęciami można usłyszeć ich brzmienie. Wzrastającą popularnością cieszą się także programy medyczne, które przeważnie są grami symulacyjnymi procesu leczenia pacjenta, często chirurgicznego.

Ostatnia grupa to standardowe programy użytkowe, które ze względu na objętość są umieszczane na tym nośniku. Szczególnym rodzajem tego typu kolekcji są programy typu shareware. Pakiet trzech dysków z takimi programami ktoś przerotnie nazwał Night Owl's (dokładne tłumaczenie - nocna sowa, ale chyba chodzi tu raczej o naszego "nocnego Marka"), bo proszę sobie obliczyć, ile czasu trzeba poświęcić, aby tylko pobieżnie zapoznać się z zawartością tych dysków (2 GB - kilkadziesiąt tysięcy programów!).

Polskim akcentem była zapowiedź (na listopad br.) ukazania się na rynku dysku kompaktowego z programami typu shareware wybranymi przez wrocławską firmę "dig".

Dyski CD oferowały m.in. firmy Mikrokom-Soft, Comer, International Publishing Service (IPS), Studio Komputerowe "dig", Stratus, natomiast odtwarzacze - tylko "dig".

Swego rodzju "multimedialną ciekawostką" był elektroniczny słownik angielsko-polski i polsko-angielski (Polonia Centre z Kanady), który ma możliwość prezentowania wymowy tłumaczonych na angielski słów. Dzięki wymiennym modułom z zapisanymi danymi dostępna wkrótce będzie wersja niemiecka oraz moduły specjalistyczne (terminologia techniczna, prawno-handlowa, medyczna, itp.). Imponująca jest pojemność słownika - 220 tys. słów, w tym ok. 65 tys. haseł. Przewidywana cena na naszym rynku - 165 USD + 35 USD za wymienny moduł.

Wydawnictwa PLJ, Robomatic oraz firma Intersoftland oferowały bogaty wybór książek o tematyce informatycznej. Z ciekawszych pozycji należy wymienić "Przewodnik po CD-ROM" D. Parkera i B. Starreta, "Problemy z Windows" P. McFedriesa czy zabawne "Komputerowe Prawa Murphy'ego" J. Grafa. Bezsprzecznie jednak najciekawszą oferowaną pozycją była książka Berndta Steinbrinka "Multimedia. U progu technologii XXI wieku" (wyd. Robomatic) opisująca chyba wszystkie aspekty dotyczące multimediów (łącznie z próbą definicji oraz analizą rynku w tej dziedzinie). Będzie ona wkrótce dostępna w księgarniach całego kraju w cenie 149 tys. zł.

Przyszłoroczne targi Multimedia '94 odbędą się w dniach 20- 23.10.1994 r. Miejmy nadzieję, że firmy komputerowe zaprezentują na nich nie tylko książki i dyski, ale również zgromadzonym tu wydawcom i publiczności możliwości płynące z zastosowań technik multimedialnych. Może doczekamy się jakiejś prezentacji z prawdziwego zdarzenia (może seminarium lub wykład połączony z pokazem?), która zapewne mogłaby zadziwić wiele osób, które dotąd nie zetknęły się z tego typu techniką.


TOP 200