Ministerstwo łączności wprowadza w życie rozporządzenie dotyczące VoIP

W październiku br. powinno zostać opublikowane rozporządzenie ministra łączności uznające legalność transmisji rozmów telefonicznych przez sieci IP. Niestety, tylko na dwa miesiące. Traci ono moc 1 stycznia 2001 r., gdy wchodzi w życie nowa ustawa - Prawo telekomunikacyjne.

Ministerstwo Łączności nie wyda dokumentu bezpośrednio odnoszącego się do VoIP (Voice over IP), czyli transmisji głosu w sieciach pakietowych. Zamiast tego w rozporządzeniu dotyczącym zasad świadczenia usług i regulacji międzyoperatorskich przy wzajemnych rozliczeniach ("rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków świadczenia usług telekomunikacyjnych w sieci użytku publicznego") pojawi się zapis, definiujący pojęcie połączenia telefonicznego. Brzmienie tego zapisu sprawi, że transmisja głosu w sieciach pakietowych nie będzie mogła być traktowana jako rozmowa telefoniczna.

<B>Kwestia definicji</B>

Założono bowiem, że rozmowa telefoniczna musi być realizowana w sieci publicznej za pomocą łączy komutowanych i będzie odbywać się w czasie rzeczywistym. VoIP natomiast z natury zakłada opóźnienie transmisji, co wyklucza czas rzeczywisty w komunikacji. Co więcej, sieci IP nie funkcjonują na zasadzie komutacji, czyli zestawiania na sztywno łączy na potrzeby konkretnego połączenia.

W intencji urzędników Ministerstwa Łączności ma to stworzyć furtkę, umożliwiającą stosowanie nowych rozwiązań, które stwarzają szanse na osłabienie zagwarantowanego obecnie monopolu Telekomunikacji Polskiej - zwłaszcza w obszarze telefonicznych połączeń międzynarodowych. W Polsce wykorzystanie technologii VoIP do transmisji rozmów telefonicznych jest zjawiskiem wciąż marginalnym. Stosują je głównie firmy w sieciach korporacyjnych. Nowością są natomiast usługi oferowane dla innych podmiotów.

Takie usługi - mniej lub bardziej jawnie - oferuje obecnie ok. 10 firm. Są to zarówno usługodawcy internetowi (ISP), którzy traktują to jako uatrakcyjnienie oferty, jak i operatorzy, którzy nie mają koncesji na świadczenie usług telekomunikacyjnych, a również chcieliby zaistnieć na tym rynku.

<B>Nie do odróżnienia</B>

Do tej pory ocena legalności stosowania VoIP do transmisji rozmów telefonicznych była otwarta, stanowiąc pole dowolnej interpretacji prawników. Argumentem zwolenników legalności jest odmienna zasada działania sieci pakietowych i trudny do ograniczenia multimedialnych charakter przesyłania danych. Rozmowa telefoniczna realizowana w postaci pakietów IP z punktu widzenia operatora jest nie do odróżnienia od przesyłania innych rodzajów danych, chociażby w standardowych protokołach internetowych.

Niektórzy urzędnicy resortu łączności od czasu, gdy pojawiło się zjawisko VoIP podkreślali jednak, że istotną kwestią są tzw. punkty przejść międzysieciowych. Z tego punktu widzenia, czym innym jest transmisja głosu w Internecie, jeśli zarówno odbiorca, jak i nadawca znajdują się w sieci, a czym innym sytuacja, w której dochodzi do wykorzystania Internetu czy innej sieci IP lub Frame Relay do przekazania rozmów abonentów korzystających z telefonu. Wówczas transfer przez sieć IP ma jedynie na celu "obejście" łączy długodystansowych, co jest obwarowane obowiązkiem koncesyjnym (lub nawet wyłącznością dla TP SA w przypadku połączeń zagranicznych). W takim podejściu ważny jest sposób identyfikacji abonentów - czy docierają do siebie przez adresy sieci komputerowej czy numerację telefoniczną.

<B>Na dwa miesiące</B>

To podejście jednak nie przeważyło i przyjęto założenie minimalistyczne, de facto otwierając drogę dla konkurencji Telekomunikacji Polskiej. Niestety, nie na długo, nowe rozporządzenie bowiem traci moc z dniem 1 stycznia 2001 r., gdy wchodzi w życie nowa ustawa - Prawo telekomunikacyjne. W niej również pominięto kwestię VoIP i można spodziewać się, że stan niejasności co do legalności stosowanie VoIP po dwumiesięcznej przerwie będzie trwał nadal.